Znów włamał się do policyjnej toyoty
Autor: Karolina Kowalska
Liczba odwiedzin: 1015
36-letni Waldemar K. kolejny raz przegrał z miłością do policyjnej toyoty, samochodu-pułapki, który śródmiejscy policjanci parkują w charakterze przynęty w miejscach, w których najczęściej dochodzi do włamań do aut.
W poniedziałek o godz. 22 stołeczni funkcjonariusze zatrzymali go, gdy po długich przymiarkach rzucił czymś ciężkim w szybę naszpikowanego elektroniką autem. Wielkie było ich zdumienie, kiedy w złodzieju rozpoznali Waldemara K., którego 20 kwietnia zatrzymali za włamanie... do tej samej toyoty. Okazało się, że mężczyzna zaledwie trzy tygodnie temu wyszedł z więzienia, w którym odsiadywał wyrok za kwietniowe włamanie.
Teraz najprawdopodobniej wróci do więzienia. Za próbę włamania grozi mu nawet do 10 lat więzienia, a kara może być sroga, ze względu na recydywę. Według policji więzienie nie pomogło Waldemarowi K. w resocjalizacji. Po wyjściu na wolność nie próbował szukać pracy. Wolał kraść samochody.