Zwolnij, czyli o bezpieczeństwie
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 2353
Hasło wymyśliły dzieci w konkursie Renault „Bezpieczeństwo dla wszystkich”. Było to parę lat temu, ale konkurs trwa dalej, już od 9 lat, odbywa się w krajach całej Europy i wzięło w nim udział prawie 10 mln dzieci, a w Polsce przeszło 600 tys.
Wymyślają rożne hasła, rysują plakaty, ale przede wszystkim uczą się co robić, aby przeżyć na drodze i pomóc innym. Zwolnij, nie wbiegaj na jezdnię, przeprowadź staruszkę. Jak musisz iść skrajem drogi, to idź po lewej stronie, aby widziały cię nadjeżdżające samochody.
Tegoroczny konkurs „Bezpieczna droga do szkoły” jest największą tego typu akcją sponsorowaną przez przemysł samochodowy. O samochodach Renault można mówić różnie, mniej się psują, nowy Renault Megane coupe jest jednym z najładniejszych samochodów ostatnich lat, konkurs natomiast jest sprawą niezwykle ważną.
Koncerny i firmy samochodowe nie interesują się specjalnie bezpieczeństwem na drogach. Jest to raczej dobra wola, a nie obowiązek. Niektóre firmy jak np. właśnie Renault czy Skoda, prowadzą szkoły nauki jazdy, ale tu też nie dają tylko biorą, bo są to usługi płatne. Auto Skoda działa zresztą wzorcowo. Sprawa jest otwarta. Przemysł spirytusowy też nie daje pieniędzy na leczenie alkoholików, ale jest różnica między bólem głowy, a śmiercią na drodze. Powszechne opodatkowanie firm samochodowych na rzecz bezpieczeństwa jest to temat ważny jak życie tyle, że nikt jak na razie się tym nie zajął.
W konkursie Renault startowali w tym roku uczniowie z blisko 1700 klas czwartych szkół podstawowych. Kiedy w Teatrze Buffo ogłoszono, że wygrała klasa czwarta ze Szkoły Podstawowej im. Jana Kochanowskiego z Piekoszowa, to był taki wrzask, że mało się teatr nie rozleciał. Coś radosnego, prawdziwego, pojawiło się nagle w samochodowym biznesie, w którym na ogół wszyscy kombinują jak zarobić. Konkurs Renault ma też znaczenie społeczne. Dzieci za szkoły w Piekoszowie na Śląsku to na ogół dzieci z biednych rodzin. W nagrodę pojadą do Paryża, który jest dla nich jak bajka z nieba.
Przemysł samochodowy obecnie nie wyrywa się specjalnie na wydawanie pieniędzy na coś, co nie przynosi zysku, tym bardziej więc powtórzmy – akcja Renault zasługuje na uwagę. Dzieciaki poza tym mają czyste głowy. Są w stanie wymyśleć często więcej niż dorośli.