Zysk Grupy Lotos powyżej miliarda?
Autor: Jacek Klein
Liczba odwiedzin: 402
Gdański koncern paliwowy zgodnie z planami zarządu celuje w tym roku w ponad 1 mld zł zysku na czysto. Już po pierwszym półroczu tego roku Grupa Lotos osiągnęła 889 mln zł wyniku netto. Przychody ze sprzedaży przekroczyły 13 mld zł i były o połowę wyższe niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku. - Nowe instalacje zbudowane w ramach Programu 10+ pozwalają nam
produkować więcej, a co najważniejsze, uzyskiwać wyższe marże na bardziej przetworzonych produktach. Wciąż zwiększający się popyt na olej napędowy w Polsce potwierdza przyjętą przez nas strategię rozwoju - powiedział Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos SA.
Przerób ropy w gdańskiej rafinerii wzrósł o 21 proc. i wyniósł prawie 4,5 mln ton. Nowe instalacje pozwoliły także na zwiększenie udziału innych gatunków ropy poza gatunkiem Ural. Na wzrost wyników Lotosu miała także wpływ korzystna różnica notowań między surowcem na rynkach zachodnich a ropą rosyjską.
Koncern znacznie zwiększył także wydobycie surowca dzięki przejęciu spółki wydobywczej na Litwie AB Geonafta, w pierwszym kwartale br. Zrekompensowało to w pewnym stopniu opóźnienia w rozpoczęciu eksploatacji norweskiego złoża Yme, w którym Lotos posiada 20 proc. udziałów. Wydobycie według pierwotnych założeń miało ruszyć w lipcu ubiegłego roku.
Operator złoża - spółka Talisman poinformowała jednak, że wydobycie może zacząć się w drugim kwartale przyszłego roku. To już kolejne opóźnienie. Platforma wydobywcza, choć została zainstalowana w czerwcu na złożu, wciąż nie może rozpocząć wydobycia. Lotos analizuje sytuację pod kątem kroków prawnych w celu zabezpieczenia swoich interesów. Spółka liczy także, że przyspieszenie przez Talisman działań w celu uruchomienia platformy, spowoduje wcześniejsze rozpoczęcie wydobycia.
Grupa Lotos poszukuje także partnerów do udziału w projektach związanych z wydobyciem i poszukiwaniem gazu konwencjonalnego i niekonwencjonalnego. Na samodzielne ich finansowanie koncernu nie stać.
Grupa Lotos jest w trakcie procesu prywatyzacji. Minister skarbu zaprosił do zakupu 53 proc. akcji gdańskiego koncernu, czyli całego posiadanego przez państwo pakietu. Zainteresowanie potwierdziły węgierski MOL i rosyjski TNK-BP. Sprzedaż najwcześniej może nastąpić w przyszłym roku. Do Sejmu trafił także obywatelski projekt ustawy zabraniającej sprzedaży firmy. Podpisało go 150 tys. osób.
źródło: Dziennik Bałtycki
produkować więcej, a co najważniejsze, uzyskiwać wyższe marże na bardziej przetworzonych produktach. Wciąż zwiększający się popyt na olej napędowy w Polsce potwierdza przyjętą przez nas strategię rozwoju - powiedział Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos SA.Przerób ropy w gdańskiej rafinerii wzrósł o 21 proc. i wyniósł prawie 4,5 mln ton. Nowe instalacje pozwoliły także na zwiększenie udziału innych gatunków ropy poza gatunkiem Ural. Na wzrost wyników Lotosu miała także wpływ korzystna różnica notowań między surowcem na rynkach zachodnich a ropą rosyjską.
Koncern znacznie zwiększył także wydobycie surowca dzięki przejęciu spółki wydobywczej na Litwie AB Geonafta, w pierwszym kwartale br. Zrekompensowało to w pewnym stopniu opóźnienia w rozpoczęciu eksploatacji norweskiego złoża Yme, w którym Lotos posiada 20 proc. udziałów. Wydobycie według pierwotnych założeń miało ruszyć w lipcu ubiegłego roku.
Operator złoża - spółka Talisman poinformowała jednak, że wydobycie może zacząć się w drugim kwartale przyszłego roku. To już kolejne opóźnienie. Platforma wydobywcza, choć została zainstalowana w czerwcu na złożu, wciąż nie może rozpocząć wydobycia. Lotos analizuje sytuację pod kątem kroków prawnych w celu zabezpieczenia swoich interesów. Spółka liczy także, że przyspieszenie przez Talisman działań w celu uruchomienia platformy, spowoduje wcześniejsze rozpoczęcie wydobycia.
Grupa Lotos poszukuje także partnerów do udziału w projektach związanych z wydobyciem i poszukiwaniem gazu konwencjonalnego i niekonwencjonalnego. Na samodzielne ich finansowanie koncernu nie stać.
Grupa Lotos jest w trakcie procesu prywatyzacji. Minister skarbu zaprosił do zakupu 53 proc. akcji gdańskiego koncernu, czyli całego posiadanego przez państwo pakietu. Zainteresowanie potwierdziły węgierski MOL i rosyjski TNK-BP. Sprzedaż najwcześniej może nastąpić w przyszłym roku. Do Sejmu trafił także obywatelski projekt ustawy zabraniającej sprzedaży firmy. Podpisało go 150 tys. osób.
źródło: Dziennik Bałtycki