| Autor |
Wiadomość |
|
|
Motorekkk99
Ilość postów: 3
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: czwartek, 12.02.2009 21:42 |

|
|
Kupno nowego samochodu, czy używanego to żaden problem. Problemy zaczynają się, gdy internetowi ubezpieczyciee direct kuszą najtańszymi ofertami, a potem zostawiają w potrzebie. Już się z takimi oszustami nabawiłem nieprzyjemności i teraz z przyjemnością korzystam z usług pzuonline, bez problemów.
|
savage78
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 25.02.2009 16:57 |

|
|
Witam , i tu się "nabaam" myli: "Znam
przypadek gdy w nowo odebranym z fabryki aucie przy wyjezdzie, nowy właściciel zachacza o bramę
lusterkiem... i ze środka wypada dorobiony trzeci komplet kluczy do auta."
Nie jest to dorobiony trzeci komplet , tylko w samochodach w fabrykach na zachodzie tam właśnie chowa się klucze - POD LUSTERKIEM, wyobraź sobie parking fabryczny i na nim 1000... samochodów, i znajdź teraz do nich klucze gdzieś w budynku...i dlatego żeby było szybciej i nie było lipy że nie ma jakiegoś kluczyka lub koles akurat pomylił klucze pakuje sie je za lusterko, bardzo łat
|
savage78
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 25.02.2009 16:59 |

|
|
wo je wyjąć, najwidoczniej po dojechaniu samochodu na miejsce do polski gdzieś na składzie nie wyciągneli a serwisanci zapomnieli sprawdzić...jest to normalna rzecz a nie żadne oszóstwo.
|
savage78
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 25.02.2009 17:11 |

|
|
powyższy tekst to dokończenie odp do nabaama wyżej.
|
nabaam
Ilość postów: 2
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 25.02.2009 22:52 |

|
|
Do savage.
Ale te kluczyki wypadły z zewnetrznego lusterka. kto w fabryce rozbiera lusterko i chowa tam 3-ci komplet?
Auto było przygotowane do kradzieży.
Jak nabywca wyciągnął tel żeby Policję ściągnąć probowano mu kasę dać żeby tylko tego nie zrobił.
|
anty polityk
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: sobota, 08.08.2009 11:19 |

|
|
Co to jest? Stary artykuł wypuszczony na nowo?
|
lordofchaos
Ilość postów: 1
Skąd:
Moje auto: OPEL
|
Wysłany: środa, 12.08.2009 10:26 |

|
|
taaa odgrzevany stary kotlet ;-)
|
pslodo
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: piątek, 27.11.2009 23:04 |

|
|
Kupuję samochody rozbite, naprawiam i sprzedaję całe. Tak zarabiam na życie. Nie spieszę się ze sprzedażą. Klient ma możliwość obejrzenia zdjęć przed naprawą i widzi jak wygląda przygotowane do sprzedaży. Zresztą prawie zawsze kupujący ogląda auto na placu przed warsztatem. Nie składam aut z kilku i nie kłamię na temat znanej mi historii pojazdów. Wrzucanie blacharzy/lakierników i bitych aut do jednego worka, to po prostu niesprawiedliwość budująca stereotyp, że kazdy blacharz to kombinator, oszust i złodziej. Z resztą nie chce mi się zmywać kropek po rozbryzgach pasty polerskiej.
|
pslodo
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: piątek, 27.11.2009 23:17 |

|
|
Klepane auto można jeszcze rozpoznać po: matowej czerni blach pod tapicerką (np bagażnik) Lampy z różnymi znakami, bądź soczewkami. Źle spasowane szczeliny, brak korozji w miejscach charakterystycznych dla danego rocznika, różnicę ziarnistości skórki klaru na poszczególnych elementach. Różnicę grubości i ilości ziarna w lakierach metalicznych (widać pod światło). Ciemne pasy na dużych powierzchniach i jeszcze parę innych. Odradzam zainteresowanie samochodami ze śladami napraw na desce i tapicerce przednich drzwi. Może się okazać, że zamiast poduszki, są tam gazety i rezystor oszukujący czujnk.
|
pslodo
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: niedziela, 29.11.2009 23:51 |

|
|
watro też zajrzeć pod uszelki drzwi, przypruszone bazą, lub klarem wnęki pod maską i klapą bagażnika. Bardziej dociekliwi mogą się pokusić o wyjęcie tylnej lampy (często widać odcięcie z taśmy, po lakierowaniu błotnika.
Bite, czy nie. Grunt żeby były nowe pasy bezpieczeństwa (które w czasie drugiego naprężenia mogą być śmiercionośne, a trzeciego napięcia zabijają napewno, bo obowiązek jazdy w pasach jest, nawet gdy kierowca jedzie sam. ABSURD!!!)cały dach, słupki i podłoga - głównie podłużnice, od których zależy geometria układu jezdnego i całego pojazdu.
|
000bryan
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: piątek, 21.01.2011 19:06 |

|
|
Tusiek - TO TY NIE MASZ RACJI, autor wcale nie pomylił mm z cm. Znam przypadek, że na miejsce rozwalonego bagażnika Fiata Sieny był "wstawiony" bagażnik "ładniejszy" wraz z tylnym zderzakiem z Fiata Albea II generacji i z tylną szybą Albei (ta sama tylna szyba jak ma Alfa Romeo 156)i efekt jest taki, że Siena vel Albea II jest dłuższy dokładnie o 12 centymetrów, a pojemność bagażnika powiększyła się o 44 L, a płyta podłogowa jest identyczna, nawet Fiat Uno ma taką samą płytę. Przeróbka przeszła i badania techniczne jak i homologaćję!
|
Doradca-Flota
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: piątek, 25.02.2011 01:52 |

|
|
Lepszym rozwiązaniem jest zakup nowego pojazdu,kwestia doboru formy finansowania!!!Chcesz wiedziec wiecej???Skontaktuj sie ze Mną i sprawdz co ci sie naprawde opłaca i na co cie stac!!!
|
ElvisP
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 09.03.2011 15:14 |

|
|
Część 1.
Tak czytam te komentarze i nikt nie napisał jednego. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy odpowiedzialni są głównie sami klienci. Podam przykład. Mój znajomy jeździł VW passatem z 2006 roku. Kupił je nowe w salonie, mieszka blisko granicy i interesy prowadzi w Niemczech. Jeździł nim 4 lata, głównie w Niemczech (przebieg autostradowy) i zrobił 170000 km. Z drugiej strony ciężko by było zrobić tyle km w 4 lata jeżdżąc po mieście. Auto nie miało przez ten okres nawet stłuczki, było zadbane bo jeździł nim praktycznie sam, serwisowany w ASO.
|
ElvisP
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: środa, 09.03.2011 15:21 |

|
|
Część 2.
Postanowił je sprzedać. Wystawił na otomoto, napisał w ogłoszeniu prawdę o historii auta. Kilku potencjalnych klientów zaczęło marudzić, że przebieg taki duży, że ślady po kamykach na masce i że w ogóle to za te pieniądze można kupić z przebiegiem mniejszym o połowę. Auta nie sprzedał przez 4 miesiące. Miał dość. Cofnął licznik, wypolerował lakier i... sprzedał po tygodniu. Klienci chcą wierzyć, że popularnymi dieslami jeżdżą emeryci i ludzie do biura i kościoła. Tylko taki człowiek nie kupuje diesla bo po co?
|
do Barth cos tam...
Gość
|
Wysłany: niedziela, 08.01.2012 22:43 |

|
|
typowy polaczek masz 40 tys. to kup jakiegos fiata albo inne yugo i zobaczymy ile czasu przezyjesz na pl drogach majac strefe zderzeniowa konczaca sie na tylnym blotniku. wole kupic uzywane ale za to wieksze auto niz szit ktorym jezdzi wiekszosc spoleczenstwa. stereotyk z ciebie jak cholera!
|