cos wam napiszę: otórz miałem piekną bryke ze stajni opla 92 rok z silnikiem z palety GM. Sześciocylindrowiec w układzie rzędowym cykał pięknie, a przebieg 180 tys nie robił na nim wrażenia- jak by sie dotarł dopiero i odpowiednio rozgrzał (serwisowany do 100tys. w niemeickim oplu) Ciepło, zimno- rozruch no problem- 150KM do dyspozycji w każdej potrzebie , bez problemu do 215 km/h (oczywiście tam gdzie można było, a szybciej nie leciałem bo mi sie dwupasmówka kończyła :-)) rzeski i mocny, przyzwoite spalanie, trwała konstrukcja , żeliwny blok,.. co tu bedzę pisał -0 extra bryka,(smutno mi bez niej ale musiałem sprzedać niestety). A kolega ma w maździe V6, dwulitrowa i serwis co dwa m-ce odwiedza- niby pierdoły ale kosztowne i wkurzające, inny znajomek bryka jeszcze V6 w nowszym oplu i nie jest zachwycony- stwierdził że moja rzędowa o niebo lepsza była. Po za tym popatrzmy na BMW . ma sześciocylindrowce ale w układzie rzędowym- o czyms to świadczy prawda?? FAŁKI SA FAJNE NA KRÓTKO- RZEDÓWKI SA TRWALSZE , BARDZIEJ ŻYWOTNE,MNIEJ AWARYJNE I TAŃSZE W EKSPLOATACJI, OSIAGI NIE GORSZE OD V-ek - SAME ZALETY!!! a V-ki dobre dla szpanu i tych na nadmiar gotówki chorują
,,,,,,,,,myśłiciel,,,,,,,
Gość
Wysłany: środa, 02.11.2005 07:12
kolego mylisz się czy nie!??!?!!?!???! trudno pisać wyrokować silnik v ma .dla mmnie. piekną prace osiągi i tak w ogóle to chyba ok , ostatnio miałem 2,5 v6 tdi a4 cudeńko , zero problem . 2,8 v6 s2 zero problem///więc o co chodzi aa aa aa acosięniepsuje????????
cliko
Gość
Wysłany: środa, 02.11.2005 09:54
Dwupasmówka czy pas startowy pacanie ?
PrZeMoL
Gość
Wysłany: środa, 02.11.2005 14:01
Nie ma to jak R6 w BMW najlepiej 3.0L silnik który zgarnoł wiele nagród i cieszy się niesamowicie wysoką kulturą pracy a to jak wspaniale wkręca się na obroty to prawdziwy majstersztyk. R6-tki są proste, niezawodne i mimo że ich gabaryty stanowią pewien kłopot aby je zainstalować w aucie to np.BMW robi to wspaniale a silnik R6 umieszczony wzdłuż pojazdu 'wchodząc' prawie do przedziału pasażerskiego pozwala poprawić rozłożenie masy pojazdu na obie osie nawet do proporcji idealnej 50/50% tak jak to jest w seri5 e60. pozdrawiam fanów rzędowych 6tek;)
,,,,,,,,,myśłiciel,,,,,,,
Gość
Wysłany: środa, 02.11.2005 21:38
do kolegi od r6 bmw.............
MASZ RACJĘĘĘĘ.. ten silniczek to CUDEŃKO miałem okazje prowadzić taką 5 przez około 150 km i było zajebiście.,, ten silniczek mówi szeptem ,ciepłym szeptem , gratuluję i pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dobrej decyzji
ZIELAK
Gość
Wysłany: czwartek, 03.11.2005 10:40
O czym wy tu gadacie ,mam V6 2,8 i ma juz 560 tyś przejechane i nic nie trzeba było dokładać do blkoku, głowicy, zaworów, wogóle go odmykać , tylko podstawowe części zamienne z osprzętu silnika. To o czymś swiadczy , mało tego nie kopci jeszcze i mysle 200 tys nim dokręćić. Kolega ma BMW 6 cylindrowe i tez zrobił 500 tys ,teraz sprzedal właśnie i nic się z nim nie działo ,wiec chyba zalezy jak ktoś jeźdźi.......
Elraf
Gość
Wysłany: czwartek, 03.11.2005 21:31
Ja miałem UNO 1,0 rzędowy. Pięknie chodził i wchodził na obroty jak szwajcarski zegarek. Mimo swej niewielkiej mocy potrafił rozpędzić autko do 165, a gdy wiatr zawiał to nawet więcej. Oleju nie palił i się nie "pocił" Przejechałem nim ponad 200 000 km i oprócz rozrządu nic w nim nie robiłem.
SiMR PW
Gość
Wysłany: piątek, 04.11.2005 12:19
1.0 fire faktycznie się nie psują i potrafią przejechać i 400 tyś. Dlaczego? Bo od początku do końca wykonywane były przez roboty.
Co do rzędówek, to racja, ale wiem, że bmw niestety nie radzi sobie z konstrukcją i materiałami tak jak japońce. Podobno lubią pękać głowice, gdy się auto przegrzeje. I co mądrale? Siedzę w warsztacie, to wiem trochę o tym.
Z rozmów z gościem, który się na tym najlepiej zna, czyli profersorem z simr pw od mechaniki, automatyki oraz drgań mechanicznych wiem, że najlepiej wyważone silniki to rzędowe 8. Heh dawno już zapomniane. Fałki generują zbyt duże momenty, które nie tak łatwo wyrównoważyć wałkami.
KLOP
Gość
Wysłany: piątek, 04.11.2005 21:11
ja sie tam nie znam na widłach czy widlastych ja tam nie jezdem ze wsi ale na muj rozum to hyba żondki som lepsze od wideł
JA
Gość
Wysłany: sobota, 05.11.2005 16:27
dano dawno temu moim pierwszym samochodem było BMW 320 rocznik 80, z rzędowym silnikiem 6 cylindrowym. Jako niedoświadczony kierowca w ogóle nie dbalem o niego. W zimie przy pierwszych ostrzejszych przymrozkach zamarzla mi woda ukladzie chlodzenia i powylatywaly korki z bloku silnika. Zabilem je mlotkiem z powrotem i jezdzilem dalej. Potem byly inne samochody i pare lat temu zaczelo mi brakować 6cylindrow, kupilem VWgolfa VR6, bardzo mily, ale to juz nie to samo co proste, stare BMW. Pozdrawiam wszystkich szczesliwych posiadaczy takich silnikow w swoich samochodach.
alfaro
Gość
Wysłany: sobota, 05.11.2005 18:29
a boksery to pies?
Same zalety: krótki wał -> mniej panewek ->dłuższa żywotność. Niższy środek ciężkości no i ten dzwięk...
vilko
Gość
Wysłany: wtorek, 08.11.2005 12:03
Kiedys przez 3 lata stalo u mnie na podworku 735i rocznik 88. Auto bylo "krzywe" i nie mozna bylo nim jezdzic bo wlasciciel poszedl siedziec a samochod byl zastawem pod jakis oczywiscie niesplacony kredyt. Po 2 latach nie odpalania wstawilem ako i R6 nawet nie zachrypial tylko odpalil zajebiscie rowniutenko za pierwszym przekreceniem kluczyka. pozdrawiam szczesciarzy co maja takie auto.
expedition
Gość
Wysłany: wtorek, 15.11.2005 09:56
Czy ktoś może zuważył, że są jeszcze samochody, które nie mogą mieć innych silników jak w układzie V? Nie wyobrażam sobie Corvett`y czy camaro z jakąś rzędówką, podobnie jak "krążowników" z lat 60-tych. Wiem że taka 5 czy 6-cio litrowa "v-ka" ma osiągi takie jak rzędowa 2-litrówka, za to zapotrzebowanie na paliwo 3 razy większe, ale nic nie zastąpi charakterystycznego "gulgotu" takiego motoru :). A żywotność takiego silnika można porównać jedynie do starych diesli mercedesa.
"Rzędówki" są do samochodów, a "vki" do aut. Autami "lata" się dla szpanu, a samochodami jeździ do marketu na zakupy :)
.........myślicel............
Gość
Wysłany: piątek, 18.11.2005 08:16
zajefajny tekst , masz rację i zgadzam się z tobą w 100% . że tak , ja obecnie jeżdzę v6 tdi miodzio miodzio i laleczka
Wiadomość edytowana przez moderatora
KRZYS
Gość
Wysłany: niedziela, 30.04.2006 11:19
JA KUPILEM 330I 2006 ROK NIE SLYSZALEM LEPSZEGO ODGLOSU SILNIKA NAWED V8 SIE UMYWAJA A NA WYSOKICH OBROTACH KRECI JAK OPETANY