| Autor |
Wiadomość |
|
|
S-mi
Gość
|
Wysłany: niedziela, 11.12.2005 19:46 |

|
|
Kto wam za to płaci??
|
Robert
Gość
|
Wysłany: niedziela, 11.12.2005 19:54 |

|
|
teraz tylko musimy porównać ceny napompowania jednej opony powietrzem(koszt na stacji przeważnie 0zł) i azotem(nawet do 14zł). więc czym napełnimy koła?
|
mk63
Gość
|
Wysłany: niedziela, 11.12.2005 22:32 |

|
|
Owszem napompowanie 4 kół to wydatek do 16 za komplet ale poza tym co napisano wcześniej w artykule polecam każdemu przejazd po dziurawej drodze "na azocie" - jest ciszej opony na progach tak nie hałasują - ja jeżdżę na azocie od 3 lat po takim artykule jak ten wyżej , który przeczytałem w austriackiej prasie .
|
kukul
Gość
|
Wysłany: środa, 14.12.2005 23:26 |

|
|
żenada !! reakcja tlenu z gumą powodująca jej starzenie jest bez względu na to czym napompujemy opone!! jej zewnętrzna powierzchnia jest nadal narażona na dziełanie tlenu a jeszcze nie widziałem, żeby opona zużyła się od środka !! pozatym co zrobić z objętością powietrza znajdującą się w oponie po jej założeniu przed dopompowaniem ciśnienia za pomocą azotu?? Mk63 opisuje super jazdę na dziurawej drodze na oponach napompowanych azotem - proponuję stosować się do zalecanych ciśnień przy pompowaniu powietrzem a nie dawać 2.1 na wszystkie koła. Przy azocie sam sobie nie dopompuje ile mu się wydaje stąd ten komfort. W powetrzu znajduje się ok 78% Azotu więc zastanówmy się czy warto !!
|
Maras
Gość
|
Wysłany: wtorek, 03.01.2006 13:55 |

|
|
Stek bzdur dla naiwnych
|
grabers
Gość
|
Wysłany: wtorek, 03.01.2006 22:55 |

|
|
jeśli większość ludzi przekona się do azotu to w stacjach wulkanizacji oni sami będą butlę sobie napełniać prosto z kompresora w jednym pomieszczeniu (oczywiście zwykłym powietrzem) a w drugim pomieszczeniu już po odłączeniu od kompresora będą udawać że to azot.Sami wiecie Polak wszystko potrafi.I ten sam gośc będzie podwójnie zarabiał.A za niedługo producenci opon pewnie zakażą pompowania powietrzem bo wejdą w układ ze stacjami wymiany opon i teraz wszyscy od gumy będą zadowoleni.Do tego w sejmie uchwalą z 500% podatku od azotu w kołach i znowu jest kasa tylko nie dla nas.
|
JAJOGŁOWY
Gość
|
Wysłany: środa, 11.01.2006 23:46 |

|
|
...O NIE WIERNI ZAŚCIANKOWA CIEMNOTA POLAKÓW JEST STRASZNA.KAŻDA NOWA TECHNOLOGIA NIE BIERZE SIĘ Z "CZYJEGOŚ WIDZI MI SIĘ". WSZYSKO MA POPARCIE W NAUCE.OTWARTE UMYSŁY NA WIEDZĘ I CIEKAWE ŚWIAT BĘDĄ POSZUKIWAĆ WIĘCEJ INFORMACJI NA TEN TEMAT, BO TEMAT JEST INTERESUJĄCY. DLACZEGO TAK WSZYSCY ZGÓRY KRYTYKUJĄ POSTĘP TECHNIKI. NIESTAĆ CIĘ TO NIE POMOPUJ. JA DRĄŻE TEMAT, BO JST TO ELEMENT MOJEJ PRACY NAUKOWEJ...TROCHĘ ODWAGI. LUDZIE POKONAJCIE SWOJĄ CIEMNOTĘ !!
|
Fizyk Fizyczny
Gość
|
Wysłany: czwartek, 12.01.2006 00:09 |

|
|
Przestańcie chrzanić. Oczywiście że azot polepsza warunki użytkowania opony (m.in. cicha jazda- lepsze tłumienie drgań itp.) Także zużycie wewnętrzne- opona przecież się "kisi" wewnątrz (wilgoć itp.) powoduje jej starzenie.
Jednak pomimo w/w- nie dajmy się zwariować, gdyż w przeciewieństwie do tego jak miernie odczujemy "lepszość" jadzy na azocie, równie dobrze wydłuży to żywotność naszej opony- czyli zaledwie o pare procent- nieodczuwalnie. Lepiej za te pare złotych kupić kroplę paliwa i dalej zajechać :D A ponoć azot w oponach miał korzystnie wpływać na zyżycie paliwa także... tez mi nowinka, z lat 60 :P
|
Normalny
Gość
|
Wysłany: piątek, 10.02.2006 15:16 |

|
|
Kiedyś nie było samochodów i kół na oponach, były wozy na drewnianych kołach.
Wróćmy do tego będzie super nie?
Wam by się przydał też azot do głowy.
|
walo4
Gość
|
Wysłany: środa, 12.04.2006 22:08 |

|
|
Witam
Właśnie dzisiaj wymieniłem opony i zdecydowałem sie na pompowane azotem. Po przejechaniu kilku kilometrów stwierdziłem że opony nie hałasują tak jak kiedyś.Polecam naprawde warto zapłacić pare złoty więcej.
|
darlen
Gość
|
Wysłany: środa, 19.04.2006 12:24 |

|
|
A ile i jak tego azotu napompujecie tak w %?? 78.09% azotu to samemu sobie każdy napompouje
|
KIEROWCA CIEZAROWKI
Gość
|
Wysłany: sobota, 22.04.2006 21:38 |

|
|
miesieczne przebywam okolo14000km i od ponad roku stosujemy w mojej firmie azot i jak narazie mamy mniejsze wydatki na wystrzelone opony w czasie jazdy! POLECAM!!
|
jogi
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: sobota, 24.03.2007 17:39 |

|
|
HAHAHA te historie o azocie sa dobre dla ludzi ktorzy na jednych oponach jezdza 10 lat! Zajmuje sie samochodami i wiem jedno: dobra opona o ktora sie dba + sprawne auto to i na powietrzu bedzie jeździć bez problemu. Gdy sie dużo jeździ to zanim azot ochroni nasza gume to nam sie opona zuzyje (5 sezonow i zmiana)! Dobra zbiezność, dobre wyważenie (najlepiej co jakis czas sprawdzic!), dobre powietrze w oponach (sprawdzane 1 raz na miesiac), wlasciwe przechowywanie (ciemno, chlodno) i smiało mozna jeździć! Azot jest dobry do opon wielosezonowych i do aut prujacych po 200 km/h na autostradach
|
Rysiek
Gość
|
Wysłany: wtorek, 10.01.2012 00:30 |

|
|
Tlen z powietrza wchodzi w reakcję z gumą to się chyba w końcu zneutralizuje i nie będzie agresywny. Centralne ogrzewanie napełniano woda i po jakimś czasie woda ta nie powodowała
korozji ani pieca ani kaloryferów pod warunkiem że układ był zamknięty.
Dla mnie wszystko jest jasne.
|
Daniel
Gość
|
Wysłany: środa, 22.02.2012 21:51 |

|
|
Azot ? nie macie co z kasom robić to dajcie biednym zastanówcie się sami jaka z tego logika .
|