| Autor |
Wiadomość |
|
|
laik
Gość
|
Wysłany: poniedziałek, 27.03.2006 11:48 |

|
|
W nawiązaniu do artykułu p.Macieja Krzywoszyńskiego mam pytanie:czy ładowanie akumulatora bez zdejmowania klem prostownikiem mikroprocesorowym posiadająym funkcję automatycznej regulacji prądu ładowaniaw zależności od zmierzonego napięcia ładowanego akulatora oraz funkcję automatycznego zakończenia ładowania po stwierdzeniu stanu rzeczywistego pełnego naładowania akumulatora ?
|
LoLu- Inż. Elelktryk
Gość
|
Wysłany: czwartek, 30.03.2006 01:58 |

|
|
Obserwator => jasteś mechanik to masz miernik, weź go i sprawdz napięcia na zaciskach aku przy silniku wyłączonym- (opcja nie ładuje) a potem zapal auto i znów zmierz. To co napisałeś - że ako nie powinno być ładowane napięciem większym niż ma akumulator to jakieś brednie i herezje. Może ty mechanik okętowy jesteś ?? Prawidłowe napięcie ładowania to 13,8-14,2[V] - dla wszystkich którzy nie wiedzą...
|
Pietia
Gość
|
Wysłany: poniedziałek, 29.05.2006 11:03 |

|
|
mam paska 1.9tdi z 95r.przejściówka walnął mi regulator napięcia, oczywiście wymieniłem na nowy ale od tego czasu świeci mi się kontrolka od poduszki.może ktoś wie co się stało bardzo proszę o odpowiedź na meila prview@poczta.onet.pl
|
rutyna
Gość
|
Wysłany: środa, 01.02.2012 14:34 |

|
|
czy może nawalić panel sterujący ogrzewaniem w samochodzie od ładowania akumulatora bez odpinania klem
|
marek
Gość
|
Wysłany: środa, 01.02.2012 19:33 |

|
|
piszecie o podlaczeniu prostownika do akumulatora ale odpiszcie czy moge wyjac aku z wv touran na 7 dni w czasie silnych mrozow bez problemow z elektronika po ponownym podlaczeniu aku
|
TEZA
Gość
|
Wysłany: wtorek, 14.02.2012 17:42 |

|
|
"zdezorientowany" wcale nie jest taki zdezorientowany, bo dobrze i logicznie pisze. Ja mam bmw x5 i przed chwilą dzwoniłem do serwisu i dokładnie powiedział mi gość, że należy ładować przez zaciski wspomagania rozruchu znajdujące się pod maską auta.Producent tak wymyślił zasilenie tą drogą, że nawet jeżeli prąd /np. podany z innego auta do rozruchu/ ma jakieś odchyłki , to nie powinno być szkodliwe dla elektroniki, bo ten prąd częściowo niejako"omija" elektronikę. Ja gdybym nie był dociekliwy, to nie wiedziałbym, gdzie w moim aucie jest akumulator, bo w instrukcji chyba tego tego nie piszą a gołym okiem go nie dostrzeżesz. Taką wiedzę powinni na pewno mieć elektrycy w serwisach i jestem pewien, że mają.
|
kupa w gacie
Gość
|
Wysłany: sobota, 25.02.2012 14:41 |

|
|
nic niewiecie
|