| Autor |
Wiadomość |
|
|
Ilość postów: 234
Skąd:
Moje auto: FIAT Punto + Brava
|
Wysłany: niedziela, 02.07.2006 13:30 |

|
|
no ale bez przesady na biegu IV od 60 -100km/h można spokojnie rospędzić się o wiele szybciej niz 10 sekund;/. Ja moim poldkiem zrobie to o wiele szybciej;/ cos chyba nie kumam
Nie wiem jak są zestopniowane przełożenia w poldku, ale podejrzewam, że nie uda ci się zrobić tego szybciej. Możesz sprawdzić, tylko pamiętaj że prędkościomierz w samochodzie bardzo rzadko pokazuje prawidłową wartość. Jeżeli wskazuje 100 km/h to znaczy że twoja prędkość mieści się w granicach około 90-100 km/h (wg dyrektywy UE 75/443 - chyba to jest ta) po prostu wg tej dyrektywy licznik nie może zaniżac prędkości, może wskazywać prawidłową lub zawyżoną. A właśnie zazwyczaj przy wyższych prędkościach rozpędzanie następuje wolniej, tak obrazowo to może być coś takiego przy rozpędzniu od 60 prędkość 70km/h uzyskasz po 2s, prędkość 80 po 6s prędkość 90 już powiedzmy po 10s a setkę dopiero po 14s (wartości rzucałem tak z głowy wiec się nimi nie sugeruj).
--- AP
|
maciechan
Gość
|
Wysłany: niedziela, 02.07.2006 19:57 |

|
|
no spoko ja jeszcze nei mam prawka wiec tak powiedziałem ze poldkiem szybciej no ale troszke się zdziwiłem jak przeczytałem ze od 60-100 km w 10 s ale widocznie tak jest
|
maciechan
Gość
|
Wysłany: niedziela, 02.07.2006 19:58 |

|
|
ale jak od 60-100 w 10 sekund a od 0-100 w 11,7 to znaczy ze od 0-60 w 1,7 sekundy. to tez chyba troche dziwne co??
|
Ilość postów: 234
Skąd:
Moje auto: FIAT Punto + Brava
|
Wysłany: poniedziałek, 03.07.2006 01:50 |

|
|
ale jak od 60-100 w 10 sekund a od 0-100 w 11,7 to znaczy ze od 0-60 w 1,7 sekundy. to tez chyba troche dziwne co??
Dalej źle myślisz. Jeżeli podczas rozpędzania od 0-100 km/h zmierzył byś również czas jaki ci zajmie faza rozpędzania od 60-100 km to okazało by się że jest to gdzieś 6-8s i tą faze przejeżdzasz na biegu III lub II/III - tak to wypadnie w większości samochodów. I jak już wcześniej wspominałem wykorzystujesz optymalny zakres obrotów silnika, natomiast na IV będziesz silnik męczył na niskich obrotach, na których w silniku i z momentem i z mocą kiepsko. Jak byś dalej nie rozumiał to postaram się wymyśleć jakiś przykład, który by to zobrazował, a teraz idę spać bo jutro nie wstanę.
--- AP
|
maciechan
Gość
|
Wysłany: czwartek, 06.07.2006 10:47 |

|
|
Juz chyba kumam. Zawsze jak jade to prędkość o 60-100 pokonuje na III biegu, bo wtedy silnik ma optymalne obroty do tej prędkości i żwawo rusza. Natomiast w wynikach testów w których mierzy się czas o 60-100 pokazywany jest czas przejechany na IV biegu. Czy juz kumam??:D
|
Ilość postów: 234
Skąd:
Moje auto: FIAT Punto + Brava
|
Wysłany: czwartek, 06.07.2006 14:38 |

|
|
Juz chyba kumam. Zawsze jak jade to prędkość o 60-100 pokonuje na III biegu, bo wtedy silnik ma optymalne obroty do tej prędkości i żwawo rusza. Natomiast w wynikach testów w których mierzy się czas o 60-100 pokazywany jest czas przejechany na IV biegu. Czy juz kumam??:D
chyba tak :-)
--- AP
|
darm
Gość
|
Wysłany: niedziela, 03.09.2006 19:27 |

|
|
Jak czytam te posty, to większość z nich to są marne wypociny, a błędy ortograficzne dają jako takie światło
na IQ autora.
Nie żebym się czepiał literówek, a tylko wyrażnych byków.
A teraz na temat.
To są żarty, że mondeo TDCi to pożeracz na drodze.
I że diesle są lepsze od benzyn, tylko i wyłacznie mniej palą. Wzorcowe porównania dwóch 2.2 turbo
Mój dobry kolega ma Audi S6 z 1996 2,2Turbo 230KM i Nm 350/1950 obr/min, po chipie 278KM i Nm 423 skrzynka 6 manual,
czyli pojemności takie same.
I takiego Mondeo to roznosi na przedbiegach,
gdyż przewaga nawet na papierze jest miażdżąca.
A w stanie technicznym jest lepszym niż salonowy Ford.
Byłem w Salonie Forda więc wiem.
O sobie nie piszę, bo takich pchełek, jak większość tutaj aut opisywanych nietraktuję nawet jako namiastkę sparing partnerów,
a i kierowcy tych aut niepróbują się wychylać, a wszczególności po przeliterowaniu napisu na klapie A8 4.2 quattro i muszę przyznać, że chętnie ustępują mi miejsca,
jak i ułatwiają jazdę z wysokimi szybkościami.
|
ico
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: wtorek, 20.03.2007 15:26 |

|
|
w te wyższe przebiegi nowoczesnych diesli nie chce mi się wierzyć. jak sprzedawałem swoją benzynkę to pierwsze pytanie w salonie było - benzyna czy diesel? a potwierdzenie - nooo jak benzyna, to co tam się może zepsuć? (235000km). poszła w rozliczeniu i wziąłem 2tdi. zastanawiałem się nad 1.4tsi ale znajomy macher od tuningu wybił mi to z głowy. powiedział, że może za 5lat jak usuną niedoróbki.
|
mały30
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: sobota, 31.03.2007 08:35 |

|
|
Witam wszystkich od kilku lat jeździłem Lexusami RX300 z kompresorem, LS400,SC430 teraz kupiłem sobie Toyota Avensis 2.2 Dcat. Moje Uwagi: spalanie w mieście między 8,8l-10,5l w trasie około 8,5l przy dynamicznej jeździe. W trasie nie widzę dużych różnic pomiędzy Lexusem, komfort bardzo podobny, jest lekka turbo dziura. W mieście wiadomo brak automatu:( ale zato spalanie mniejsze o 40%. Teraz najważniejsze założyłem do niego box u Jacka Chojnackiego. Teraz to poprostu jest rakieta i myślę, że na trasie to BMW 3 litrowe benzyniaki będą miały problemy. Spalanie przy tym samym stylu jazdy mniejs
|
mały30
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: sobota, 31.03.2007 19:30 |

|
|
Zawsze jeździłem samochodami o dużej pojemności i mocy-benzyniakami i muszę przyznać iż nie raz byłem wsciekły jak te diesle siedziały mi na ogonie. Uważam, że na naszych drogach jednokierunkowych i zatłoczonych to niestety ale diesle radzą sobie rewelacyjnie , Oczywiście na długiej prostej odstają ale gdzie takie mamy :) Teraz to ja siadam na ogonie tym mocnym benzyniakom i oni się dziwią oco chodzi a przy tym jadę za grosze. Jak narazie jestem za dieslem w 100%
|
mały30
Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:
|
Wysłany: sobota, 31.03.2007 19:36 |

|
|
A tak na marginesie ten co tak pisze o tym Audi A8 ostatnio jechałem za takim dłuższą chwilę i zawsze byłem o krok za nim (oczywiście S6 to auto prawie sportowe więc to zupełnie co innego). Ale i tak wkońcu bym go dopadł,bo pewnie miał wir w baku. Nie twierdzę tutaj, że diesle są lepsze ale mają zdecydowanie więcej plusów od samochodów benzynowych. Zawsze byłem fanem samochodów benzynowych i to tylko o dużych mocach. Ale teraz to już się zmieniło.
|
Rafał ale z Opola
Gość
|
Wysłany: sobota, 04.02.2012 21:46 |

|
|
Po co się kłucić. jedni wolą benzyniaki drudzy diesle. Ja mam i benzyne i diesla. Jeszcze na samym pocżatku kiedy turbo diesle zaczynały wchodzić na rynki to rzeczywiście jedyną ich zaleta była elastyczność i niskie spalanie teraz niestety aby benzyna była lepsza nawet spod świateł musi być naprawde dobrze dopracowany (wszystkie mechanizmy) w dieslach juz to zrobili i niestety są pod względem przyśpieszenia lepsze nawet spod tzw. świateł. Uważam że żadne redukcje biegów w benzynowych nic nie zdziałają. Ja równiez byłem zawsze za benzyną ale niestety dzisiejsze turbo diesle są o klasę lepszą niż benzyna. Z drugiej strony turbo diesel jest nadal gorszy od turbo benzyny i tu raczej sie nie zmieni. (w opisie brałem pod uwagę te same pojemności oraz mozliwie zblizone moce silników).na koniec wystarczy spojzeć na dane producenta i tyle na ten temat. Tylko bez żądnych tanich opini po tym komentarzu przypominam że mam benzyne i diesla i oba są super.
|