Strona główna forum   •  Rejestracja   •  Profil   •  Zaloguj się


Komentowany artykuł
Nasz ogłoszeniowy rynek używanych samochodów, nie daje potencjalnym nabywcom komfortu w pełni bezpiecznego zakupu. Na nabywcę czyha wiele niebezpieczeństw.

18.02.2008    autor: Aleksander Kulaszewski    więcej Czytaj więcej

Autor Wiadomość
agbaro

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 08:53
Od jakiegoś czasu szukam niedrogiego auta dla żony. Ręce opadają. Wszystko ideały z przebiegami od 100-150 tyś i banda cwaniaczków handlarzyków i te bajki, że auto znajomego, cioci, dziadka i inne bzdety. Na 10 wystawionych aut trafia się jedno które ma faktycznego właściciela nie jest handlarzem i może coś powiedzieć o samochodzie. Nic mnie tak nie dobija jak tekst" Panie ideał nic nie robiłem w aucie, igła, nie stuka nie puka, siadać i jeździć i o nic się nie martwić" Założę się, że do pół roku się rozsypie. Odruch wymiotny wywołuje już u mnie określenie stan "Igła"
agbaro

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 09:04
Zacząłem uprzedzać przed wyjazdem na oględziny auta, że jeśli stan auta będzie znacznie odbiegał od stanu faktycznego będę żądał zwrotu pieniędzy za benzynę. Trochę to działa i część sprzedawców bardziej się otwiera w rozmowie. Nie jestem jeszcze tak bardzo zirytowany jak mój znajomy, który po takiej nieudanej wyprawie ponad 300 km po ideała miał taką złość na handlarzyka, że powiadomił urząd celny i skarbowy jakie to auta miał miał pod domem. Jak chciał pisać niemieckie umowy in blanco. Jak starał się przepisywać umowy z byłych właścicieli na niego. Może tak trzeba jak nie ma innego bata.
Mściciel

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 09:07
Ja mam podobne doświadczenia ,kilka razy sie przejechałem po paręset kilometrów żeby kupić takie cudo a na miejscu okazywało sie że to cudo jest padliną !!!! W pewnym momencie już mi sie odechciało jeżdzić ,szkoda czasu i kasy .Lepiej kupić auto droższe np.od dealera niekoniecznie nowe ale przynajmniej sprawne
Mściciel

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 09:10
A cofnięty licznik to jest norma ,8 letni samochód sprowadzony ma 100 -150 tyś km podczas gdy naprawde będzie miał ze 300 tyś a ludzie łykają takie bajki bo myślą że na zachodzie samochody stoją w garażach i nie jeżdżą
Piasek

Ilość postów: 35
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 09:47
Wiem że to trochę "po komuszemu" donosić ale metoda jaką przedstawił agbaro jest chyba jedynym skutecznym batem na tych totalnych oszustów i krętaczy co niemieckie umowy powielaja na dane właścicieli, któzy wczesniej kupili u nich auta... Może zaczna się w końcu hamować z tymi bredniami o "igłach" i samochodach po "emerytowanych policjantach"... Bo ta banda oszustów nie liczy się z nimik i z niczym... Niech gnój jeden z drugim zacznie płacić podatki - zamiast cąłe życie bujać się w szarej strefie to nabierze szacunku do cudzych pieniędzy...
agbaro

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: wtorek, 19.02.2008 17:03
Przestrzegam też przed sprzedawaniem aut handlarzom. Nigdy nie wiadomo co się dzieje z takim autem w czasie leżakowania u handlarza. Może się czasem okazać, że w tym czasie nabędzie wad, których nie miało, a niestety po przepisaniu umowy pretensje będzie miał nowy właściciel do nas. W papierach nie będzie śladu handlarza. Zero sentymentów i jak najszybciej zgłosić sprzedaż auta w Komunikacji i nie pozwalać na pozostawienie danych kupującego w umowie in blanco. Najlepiej wcale z nimi się nie zadawać i kupować od ludzi, którzy są związani ze swoim pojazdem od dawna, kochają go i dbają.
tusiek

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: środa, 20.02.2008 05:28
Taak.Handlarze to jedno,a kupujący to drugie.Ci ostatni nie rozumieją że dobre auto musi kosztować.Od roku usułuję sprzedać moją drugą Octavię i nic.Auto dealerskie,ode mnie czyli pierwszego właściciela, z udokumentowanym przebiegiem co też widać po nim.Stan naprawdę bdb.I co? I nic.Ci co przyjeżdżają liczą że opuszczę 5-7 tys! Rekordzista chciał dać 12 tys mniej bo...tylko tyle ma!Zmarnowałem czas i tyle!Dlatego teraz mówię-cena sztywna.A jak nie sprzedam to cały czas mam awaryjne auto które się właśnie przydało...
Tad

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: piątek, 22.02.2008 20:23
Kolega "tusiek" ma rację. Też próbuję sprzedać Alfę Romeo 166 w naprawdę idealnym stanie, z udokumentowanym, rzeczywistym przebiegiem, bogatym wyposażeniem, przy której nic nie było kombinowane - i też nic ! Każdy chciałby ją kupić, ale za połowę ceny. A to nie jest żaden "ożywiony wrak" kupiony za grosze na złomowisku gdzieś w Niemczech lub Belgii, z cofniętym stanem licznika, połatany, wypucowany i wystawiony jeszcze jako "igła" za 16000 - 20000 złotych. A ludzie są naiwni i myślą, że te "piękne" auta, po trochę niższej cenie, to okazja. Jeżeli oś jest dobre to musi odpowiednio kosztować
SoterBur

Ilość postów: 195
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: niedziela, 24.02.2008 13:31
Kupic w dobrym stanie samochod w POkomunie jest niemozliwym bo w takim stanie nie ma tam samochodow!Zwlaszcza w wielkich miastach!Korki i dziury,wyscigi ... wo.kolo ( czytamy tu ich wszystkich)_ patrz dzial exploatacja - jest PUSTY! Wiec tak wlasnie dbaja o swoje dziadostwo made in szwanze!A jsli sie trafi taki egzemplarz od "ciemniaka starej daty"- to graniczy z cudem!Oczywiscei nie nalezy kupywac od dealera- tylko prywatnie z domu kogos.Nie od blokowicza!Nie od lady! ani szczyla do 40l - rajdowca itd!Slowa wybor jest ograniczony i mozliwosc zakupu POrzadnie utrzymanego POjazdu=0!
LAnYgus

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: piątek, 29.02.2008 19:56
Jak zwykle, handlarz to złodziej, oszust itp. Po części macie racje, ale jak tu sprzedać samochód 10cio letni normalnie eksploatowany jak człowiek chce mieć wszystko idealnie - ostatnio chyba nie możliwe nawet w salonie. po 10 nie ma siły coś musi być. A co do szarej strefy to pretensje do rządów. żeby nie ich starania to ceny aut z unii by się dawno zrównały. Poza tym jak nie chcesz oszczędzić kilkuset złotych (przez przepisanie niemieckiej czy holenderskiej umowy) to płać więcej. masz pieniądze - masz wybór.
Tak w ogóle to gratuluje wyjazdów po auta 300km-najpierw sobie w głowie poukładaj
argon

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: niedziela, 11.09.2011 09:16
szukałem swego samochodu 3 miesiące! i z tego co wiem to i tak niewiele.

Wiadomość edytowana przez moderatora
sinkrak
Gość
Wysłany: poniedziałek, 06.02.2012 23:17
robilem z synem" prace doktorska " nad kupnem auta i tak jak piszecie nie chcialem brac ryzyka dalekich wyjazdow, ale trafilem ogloszenie na forda mondeo 6 lat -90tys/disel z niemiec z papierami no i ????? ja w krakowcu.
300 w jedna strone ale gosciu uczciwie przeslal zdjecia papierow viny i gdzie byl serwisowany mialem mozliwosc w niemczech sprawdzenia i wszystko sie zgadzalo kazdy przeglad/nawet dziadek nie dojezdzal w roku 15 tys do przegladu autoryzowana stacja w rfn potwierdzila wszystko mielismy farta ale 1.5 miecha pracy z szukaniem


Skocz do:
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o. Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.