Strona główna forum   •  Rejestracja   •  Profil   •  Zaloguj się


Komentowany artykuł
Producenci i importerzy ogłaszają co chwila coraz większe opusty tyle, że promocje wprowadzane są głównie kosztem dilerów.

08.08.2005    autor: Jerzy Iwaszkiewicz    więcej Czytaj więcej

Autor Wiadomość
egon
Gość
Wysłany: poniedziałek, 08.08.2005 10:28
nie tak dawno w artykule "Jak powstaje cena samochodu" pan HG dowodził jaki to szmal zarabiają dilerzy (5000 od fury w cenie początkowej 40000 to chyba nie mało?!), a teraz pan Jerzy wciska jaką bidę mają dilerzy?! Który z Panów ma rację?! (osobiście znając polskie realia bardziej bym wierzył panu hg. Morze pan Jerzy porozumiałby się z panem hg i jakieś wspólne stanowisko by wymyślili, bo na razie pisać tylko po to żeby pisać jakieś bzdury to trochę bez sensu i zniechęca czytelników...
Daro
Gość
Wysłany: poniedziałek, 08.08.2005 12:28
Panie Iwaszkiewicz, puknij się pan w łepetnicę. Siwy włos nie dodał panu nic a nic mądrości. Wypisuje pan okropne bzdury. Dilerzy nie są wcale tacy biedni skoro płacą panu za wypisywanie takich bzdet.
noras
Gość
Wysłany: wtorek, 09.08.2005 02:37
Daro, Egon, i inni puknijcie w wasze czule miejsce niewidzy. Pan Jerzy wie co pisze w USA jest podobnie, zarobek solidny jest na serwisie a nie na sprzedazy!Pozdrowienia dla spracowanych mozgow Noras Diler Hondy
zwolennik używanych
Gość
Wysłany: wtorek, 09.08.2005 20:42
Przeczytałem, "jak powstaje cena samochodu" i co? Jeden artykuł nie wyklucza drugiego, bo zarobek dilera, te 5000 nie uwzględnia kosztów prowadzenia firmy. Czytajcie uważnie zanim pyskujecie. Trochę obiektywizmu. A prawda jest taka, że teraz dilerzy rżną nas głównie w serwisie, no może nie nas, bo ja do nich nie jeżdżę.
Krychaj
Gość
Wysłany: środa, 10.08.2005 08:49
Nie wnikam w koszty u dilerow itp nie wnikam tez w to na jakich zrodlach sei Pan Jerzy opiera i czy dilerzy mu za ten artykul placa czy nie. Ale chyba o to w gospodarce rynkowej chodzi aby CI co nie zarbiaja na siebie upadali. Niesttey spoleczenstwo nasz jest ubogie i malo kogo stac na nowy samochod - jest to u ans towar luksusowy. W tym przypadku nie ma sie co dziwic ze nie ma zbytu u dilerow. Jak dilerzy nie sprzedaja to niech amja pretensje do rzadu ze place sa niskie a nie do ludzi ze kupuja uzywane (taki co sciaga sobie auto z zagranicy za jakies 3000 eur i mniej to raczej jakby nie mial takiej mozliwosci to jezdzilby MPK a nie kupil auto u dilera). Inna sprawa to to ze jakos w Czechach auta sa tansze niz u nas (tez sa w unii) a biednego dilera nie widizalem (wszyscy wlasciciele salonow w moim miescie jezdza ladnymi samochodami - jeden nawet porshe cayene - a to juz baaardzo drogi samochod, i domki tez maja calkiem ladne,moznaby rzecz ponadprzecietnie ladne).
Dervish
Gość
Wysłany: środa, 10.08.2005 11:00
A to jest bardzo dobry pomysł - niech dilerzy podniosą marżę do 10-15 % a pozniej robią promocje ;)
Odpowiedz na pytanie dlaczego bez promocji nie da się sprzedać samochodu jest prosta - tu nie chodzi o słowo "pomocja" - tu chodzi o cenę auta!!!
Max
Gość
Wysłany: środa, 10.08.2005 17:18
Kochani - nire od dziś wiadomo że ceny samochodów za granicą z lepszym wyposażeniem są w wielu wypadkach tańsze i to w niektórych Państwach unii bo o USA nie warto pisaqć gdyż ceny samochodów za oceanem są dla nas smieszne!!!
Dilerzy kosztem swoich klientów pobudowali piękne salony na kredyt i nie dość że ceny części przy serwisie są u nich z kosmosu to i roboczogodzina nijak nie przystaje do kosztów realnych utzrymania salonu i serwisu.
Reasumując doradzam : jeśli chcesz mieć wymarzoną nową "furmankę" - poszukaj ( a są juz w Polsce takie firmy) które przeciętnie bezs negocjacji podstawią Ci pod dom samochód nowy i z gwarancją obejmującą całą Unię o średnio 25% taniej niż w pseudo promocji z lepszym seryjnym wyposażeniem - jeśli chcesz kupic limuzynę Typu Mercedes ML lub inną podobną terenówkę to kupisz ją taniej o grubo ponad 50tys zł.
Zapytacie jak się to robi??
Proste - weuropie jest kilka firm które zbierają zamówienia na auta bezpośrednio od producenta ( nie ma kosztów składowania , transportu , marży nieszczęsnych dilerów - kupno 5 szt traktowane jest np w zamówieniu w Finlandii jako hurt i cena producenta jest nizsza ponieważ za zamówione samochody ma od razu pieniądze a po zjechaniu z tasmy są one zqaraz odbierane i podstawiane pod dom klienta.
W niemczech właściciel takiej firmy specjalizuje się w najdroższych samochodach gdzie nawet przez internet uzgadnia się wyposażenie , kolor i miejsce podstawienia samochodu.
Transakcja jest całkowicie legalna i bezpieczna - sam w ten sposób kupiłem Saaba i śmieszy mnie promocja dealera Opla który sprzedaje Saaba - za wersję aero ze wszystkimi dodatkami zapłaciłem mniej niz w Polsce kosztuje" golas om podstawowym silniku".
Acha i jeszcze jedno dla przykładu- czas oczekiwania na Aero w Polsce wymosi do ponad 8 tygodni - mnie samochód podstawiono pod dom w ciągu 21 dni od zamówienia.
Pozdrawiam wszystkich i nie bądźcie frajerami z których polscy dealerzy "ciągną łacha".
RyH
Gość
Wysłany: czwartek, 11.08.2005 10:24
Jeżeli dealer inwestuje ok 5 mln zł w postawienie koncesji to jak myślicie, jakiej rocznej stopy zwrotu powinno się oczekiwać przy tak dużej inwestycji? Z pewnością wyższej niż lokata bankowa, prawda? Dealerstwo w obecnych czasach to, niestety, biznes o wiele mniej dochodowy. Chyba, że ktoś robi przekręty na czym się da.
Ryh
Gość
Wysłany: czwartek, 11.08.2005 10:28
Kolega który sprowadził sobie Saaba na zamówienie pojechał do salonu i tam sobie dokładnie autko obejrzał, dotał wszystkie prospekty od handlowca a później kupił od tańszego dostawcy. Ciekawie co zrobi, jak dealer padnie i nie będzie miał takiej możliwości - czy kupi wtedy auto "w ciemno"?
Podobnie wygląda sytuacja z wieloma innymi produktami - wszystko możesz teraz obejrzeć sobie w sklepie a później zamówić na allegro. Pomyśl jednak w sposób cywilizowany - sprzedawca oferuje Ci pewną "wartość dodaną" w postaci swego doradztwa, obsługi itp. I jak na razie ludzie to doceniają kupując w sklepach a nie na aukcjach.
d@rk
Gość
Wysłany: piątek, 12.08.2005 11:04
Ciekawe, jak to jest, że dealerzy wyprzedają auta wyprodukowane w ubiegłym roku spuszczając nawet 15-20%...? Większość powinna już paść, a nie padają... Coś pan ściemnia, panie Iwaszkiewicz, a myślałem, że pan się orientuje w rynku...
Krychaj
Gość
Wysłany: sobota, 13.08.2005 09:56
MAX a moglbys podac adres takiej firemki ktora podstawia bryczki pod dom?? bede wdzieczny
DrLupus
Gość
Wysłany: poniedziałek, 15.08.2005 07:37
On chyba se te teksty z długopisa wysysa, he he
Slavobeer
Gość
Wysłany: piątek, 02.09.2005 16:24
Pan Iwaszkiewicz ma rację!!! Marża Dealera to pułap rzędu 4-6% ale BRUTTO !!!!! Od tego ASO odprowadza 22% VAT-u i 3.1% akcyzy (do 2.ooo cm3) lub 13.6%(powyżej 2.000 cm3). Więc łatwo wyliczyć ile Dealer ma na aucie. Jak sprzedał furkę za 50.000 zł to ma na tym przy marży 5%: 2.500 zł od tego -22%=2.049,18 i to dzielimy przez 103,1% (zdejmujemy akcyzę) i wychodzi nam 1.987,57. Tyle zarabia "na czysto Dealer, który sprzedał samochód za 50.000 zł.
TO SĄ KPINY!!! Pracuję w tym biznesie 5 lat i znam to od podszewki. Pozdrawiam
Slavobeer
Gość
Wysłany: sobota, 03.09.2005 09:28
Odpowiedź dla "d@rk".
To nie dealer opuszcza cenę o 15-20%. Taki "zapas" posiada importer na Polskę danej marki, na marginesie marża importera oscyluje w granicach 30-40%. Oni mają potężne koszty związane z promocją marki (chociaż nie każdy importer to robi) stąd też muszą na to zarobić... Dealer pozostaje z marżą 4-6% ale takie rabaty dawane przez importera teoretycznie powinny pomóc w wyprzedaży poprzedniego rocznika. Tak to wygląda chociaż nie każdy to rozumie... :-(
noras

Ilość postów: 0
Skąd:
Moje auto:

Wysłany: niedziela, 15.03.2009 04:02
Autor: Slavobeer 03.09.2005 09:28- Totalna zgoda.
No wreszcie sensowne wytlumaczenie mlodziezy!A ile energii stracili, to nie ekologicznie.


Skocz do:
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o. Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.