Autor:
GeedieZ
(80.50.238.98)
Opinia:
Od pół roku posiadam sprowadzoną z Niemiec Mazdę 323F, model Z5. Rocznik samochodu to 96, pierwsza rejestracja 97, a więc w chwili gdy kupowałem miała około 10 lat jazdy za sobą. Cóż tu mogę napisać, okazało się, że auto jest chyba jakimś nieporozumieniem. Po kolei wymieniłem w nim przeguby: lewy i prawy, uszczelkę pod głowicą (ciekł olej), kable NW, ostatnio rozszczelniła mi się chłodnica, której naprawa kosztuje 100 zł (nowa ok. 300) i małe pierdoły typu wycieraczki itp. W środku samochód wygląda dość fajnie, problemem niestety są przymarzające w zimę szyby oraz trzeszczący podczas jazdy plastik (może to tylko mój wysłużony egzemplarz...).
Eksploatacja: każda część kosztuje dużo, jak to u japończyków, a na zamiennikach nie ma sensu jechać - Mazdy ich raczej nie tolerują, chyba, że chcecie mieć ten sam problem ponownie za kilka miesięcy.
Na końcu okazało się, że ten konkretny model (Z5) ma w 95% egzemplarzy felerny silnik, w którym zapiekają się pierścienie. Poszukajcie sobie ogólnopolskiego forum Mazdy, tam jest o tym kilkaset postów i nie są to jakieś wyodrębione przypadki tylko cała masa samochodów, który ten problem mają. Jeśli Twoja Mazda lubi z rana kopcić albo brać olej to znaczy to, że ma właśnie ten problem. Jedynym wyjściem z sytuacji jest teraz albo remont silnika - nie dający gwarancji i cholernie kosztowny (ok. 3-4 tysiące w profesjonalnym serwisie). Można oczywiśćie też kupić nowy silnik ale jaką ma się gwarancję, że nie trafi się na taki sam ezgemplarz z zapieczonymi pierścieniami? Tak więc jeśli planujecie kupić ten samochód to wystrzegajcie się modelu Z5, na wspomnianym forum ma już miano "legendarnego" i to bynajmniej nie z powodu pozytywnych opinii.