W pamiętnym meczu bokserskim z wielkim jak szafa Witalijem Kliczko, nasz Tomasz Adamek przegrał w 10. rundzie, cudem wytrzymał, dostał na szczękę 240 ciosów ale i tak zarobił ok.10 mln, złotych. W zawodowym sporcie, podobnie jak w polityce, jest zawsze tak, że z góry ustala się ile dostanie przegrany. Przeliczając ciosy na pieniądze wychodzi na to, że jedna fanga, czyli jeden cios w szczękę, wart był dla Adamka dokładnie 41 tys. 666 zł. »
Tagi: felieton, felieton Iwaszkiewicza, jerzy iwaszkiewicz, Nowy Mercedes SLS AMG, panda, Tomasz Adamek