Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

10 najdziwniejszych przepisów drogowych w Polsce i na świecie

Data publikacji: Autor: Paweł Bartocha

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Grzegorz Olkowski Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.

Zapewne nieraz, czy to podczas nauki na egzamin na prawo jazdy, czy też czytając o niecodziennych sytuacjach na drodze lub sami takowej doświadczając, zastanawialiście się, dlaczego niektóre przepisy są tak dziwnie sformułowane. Kodeks drogowy jest bardzo obszerny i zapamiętanie przepisów w nim zawartych graniczy z cudem. Stąd też wielu kierowców jeździ „zwyczajowo”, często też na pamięć, co nie jest dobre, ale też nie zawsze robią oni to świadomie. Aby pokazać, że niektóre zapisy wymagają co najmniej doprecyzowania lub też skorygowania, wybraliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w Polsce.

1. Mandat za nietrzymanie obu rąk na kierownicy

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. RenaultChoć wydaje się to trudne do uwierzenia, za nietrzymanie obu rąk na kierownicy kierujący pojazdem może otrzymać mandat w wysokości nawet 500 zł. Dotyczy to jednak sytuacji, gdy kierowca jest w trakcie kontroli policyjnej. Zapis ten ma z założenia ułatwić pracę funkcjonariuszom i usprawnić proces kontroli. Kierowcy grozi mandat w przypadku, gdy nie zastosuje się do poleceń funkcjonariusza, np. proszących kierującego o pozostanie w samochodzie lub trzymanie obu rąk na kierownicy. Przepis ten obowiązuje od 7 listopada 2019 roku. Na pozór może się on wydawać absurdalny, jednak w praktyce jest to typowy środek prewencyjny w celu zapewnienia bezpieczeństwa funkcjonariuszom, gdyż nie wiedzą oni, co kierowca może trzymać w samochodzie, nie widząc jego rąk (mowa tu oczywiście o skrajnych przypadkach).

2. Możliwość postoju funkcjonariuszy w trakcie prowadzenia kontroli w miejscach niedozwolonych bez konieczności włączania sygnałów świetlnych w radiowozie

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Łukasz KaczanowskiPozostańmy w temacie kontroli policyjnych. Dotychczas bowiem funkcjonariusze sprawdzający np. prędkość, podczas parkowania w miejscach do tego nieprzeznaczonych, mieli obowiązek włączyć sygnały świetlne w radiowozie. Od końcówki 2019 roku już nie muszą tego robić. Zgodnie z zapisami kodeksu drogowego dopuszcza się postój pojazdu policyjnego w miejscu gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, jeżeli jest to niezbędne dla prowadzenia działań kontrolnych. Należy zaznaczyć, że zasady te obowiązują nie tylko w przypadku radiowozów oznakowanych, ale także tych nieoznakowanych. Do kontroli może zatem dochodzić w najmniej spodziewanych miejscach, zaś funkcjonariusz „wyskakiwać” z przysłowiowego krzaka. Jest to dość kontrowersyjny zapis, zaś nagłe zobaczenie nieoznakowanego radiowozu może w skrajnych przypadkach wręcz wytrącić kierowcę z koncentracji na drodze. Z pewnością poprawi to statystyki policyjne – w końcu cel uświęca środki.

3. Utrata prawa jazdy za poruszanie się pojazdem mechanicznym po wodzie (np. motorówką)

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Eric Sander Iguana YachtsZ pozoru ląd i woda nie mają ze sobą nic wspólnego, a już na pewno nie w kwestii ustawodawczej. Nic bardziej mylnego. Według przepisów kierując pojazdem mechanicznym po wodzie (a więc z silnikiem spalinowym), np. pontonem, łodzią, motorówką lub skuterem wodnym, można dostać mandat lub nawet stracić prawo jazdy. Prawko można utracić wtedy, gdy zostanie się przyłapanym za pływanie po alkoholu, a więc tak samo jak w przypadku samochodów, motocykli i innych pojazdów na kołach. Zapis ten jest o tyle dziwny, że poruszając się po wodzie nie musimy mieć prawa jazdy kategorii B, lecz specjalne uprawnienia do kierowania pojazdami wodnymi z silnikiem spalinowym.

4. Skrzyżowanie drogi publicznej z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Janusz WójtowiczZałóżmy, że jedziemy w mieście 50 km/h, po czym mijamy znak ograniczenia prędkości do 30 km/h, więc odpowiednio zwalniamy. Następnie mijamy skrzyżowanie z drogą wewnętrzną i powracamy do prędkości 50 km/h, gdyż – jak powszechnie wiadomo – skrzyżowanie odwołuje ograniczenie prędkości, po czym zatrzymuje nas policjant i dostajemy mandat w wysokości 100 zł i 2 punktów karnych za przekroczenie prędkości o 20 km/h. Taki scenariusz jest możliwy, choć wielu kierowców może nie być tego świadomych. W myśl przepisów bowiem skrzyżowanie drogi publicznej z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem, więc odwoływanie zakazu nie działa. Na domiar złego znaki D-46 („Droga wewnętrzna”) są gorzej widoczne niż oznakowanie pionowe drogi, stąd też łatwo się pomylić. Dotyczy to nie tylko prędkości, ale też odwoływania innych zakazów, np. parkowania lub postoju. Należy zatem mieć się na baczności i po prostu uważać, z czym krzyżuje się droga publiczna.

5. Minimalna zalecana prędkość na autostradzie

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. GDDKiAWielu kierowców uważa, że minimalną dopuszczalną prędkością na autostradzie jest 40 km/h. Tak jednak nie jest. Poruszając ten temat należy rozpocząć od definicji autostrady. Jest ona zawarta w Kodeksie drogowym (Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o Ruchu Drogowym). Już w art. 2 ustawodawca wyjaśnia poszczególne rodzaje dróg. Według zawartej w przepisach prawa definicji, autostrada to droga dwujezdniowa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego. Jest drogą przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych – z wyłączeniem czterokołowca – które mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, także w razie ciągnięcia przyczep. 

Z tej definicji wynika zatem, że po autostradzie nie można poruszać się np. rowerem. Słowem kluczowym w definicji jest jednak wyraz „mogą”, który jasno sugeruje, że jest to tylko zalecana, a nie wymagana minimalna prędkość. Pojazd poruszający się po autostradzie musi mieć więc możliwość rozwinięcia co najmniej 40 km/h, co nie znaczy, że nie można się poruszać z mniejszą prędkością. Eliminuje to takie pojazdy jak elektryczna hulajnoga, elektryczny wózek inwalidzki czy inne pojazdy niezdolne do rozwijania 40 km/h.

Art. 19 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym wskazuje jasno, że kierujący pojazdem musi jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem – z uwzględnieniem warunków, w jakich odbywa się ruch. W ustawie drugiej mamy natomiast wskazówkę, że kierowca powinien jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierowcom.

Choć nie jest to zbyt precyzyjne, w praktyce się sprawdza, choć też nie zawsze. Warto pamiętać, że w Polsce można się poruszać na autostradach maksymalnie 140 km/h, o ile znaki nie stanowią inaczej. Jeśli natomiast mamy mało paliwa lub ograniczony zasięg w przypadku poruszania się pojazdem elektrycznym, powinniśmy o tym uprzedzić innych kierowców, np. poprzez zasygnalizowanie kierunkowskazem, by nas wyprzedzili.

6. Obowiązek noszenia przez pieszych elementów odblaskowych poza terenem zabudowanym

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. ArchiwumChoć brzmi to logicznie, zagłębienie się w ten przepis obnaża jego nieścisłości. Zgodnie z art. 11 ustawy Prawo o ruchu drogowym, pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym jest zobowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po chodniku. Odblaski muszą także nosić piesi prowadzący poboczem rower, skuter, motocykl czy wózek. Za brak odblasku grozi mandat karny w wysokości do 500 zł. Problem w tym, że ustawodawca nie określił rodzaju koniecznego do zastosowania odblasku. Może to być zatem zarówno kamizelka, jak i opaska, a nawet mały breloczek. Nie określono również dokładnego miejsca umieszczenia odblasku. Załóżmy zatem, że pieszy ma niewielki odblask od strony pobocza, co znacznie zmniejsza szanse na zauważenie go przez kierowcę niż w przypadku, jak miałby odblask przed i za sobą lub od strony drogi.

7. Mandat lub utrata prawa jazdy za jazdę w soczewkach kontaktowych

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. WikipediaBrzmi to absurdalnie, ale tak jest. Jeśli kierowca prowadzi pojazd w soczewkach, zaś z treści prawa jazdy wynika, że powinien on korzystać z okularów, grozi mu 500 zł, a nawet utrata prawa jazdy. Policjant może bowiem zatrzymać kierowcy ze znaczną wadą wzroku prawo jazdy tylko dlatego, że ma on soczewki kontaktowe zamiast okularów. O tym, jakie są ograniczenia w prawie jazdy, świadczą kody liczbowe na tylnej części dokumentu. W przypadku wad wzroku będą to kody: 01.01 - okulary, 01.02 - soczewka(i) kontaktowa(e), 01.03 - szkła ochronne, 01.04 - szkło matowe, 01.05 - przepaska na oko, 01.06 - okulary lub soczewki kontaktowe. Uważamy, że w przypadku okularów i soczewek kontaktowych nie powinno być takich rozgraniczeń, gdyż jest to faktycznie dość niezrozumiałe, zważywszy na to, że wiele osób dopiero po czasie „przekonuje się” do soczewek.

8. Zakaz postoju dłużej niż minutę z odpalonym silnikiem

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. FotoliaJest to dosyć częsta praktyka wśród kierowców, zwłaszcza zimą. Wtedy bowiem odpalają oni samochód, by nagrzać kabinę i w tym czasie skrobią szyby i odśnieżają nadwozie. Wielu z nich może nie wiedzieć, że łamią wówczas artykuł 60. ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Zabrania on kierującemu m.in. oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu, używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem oraz pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym (nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze).

Za oddalenie się od pojazdu z uruchomionym silnikiem grozi mandat w wysokości 50 zł. Z kolei używanie samochodu w sposób powodujący uciążliwości oznacza mandat w kwocie do 300 zł, zaś pozostawienie pracującego silnika w czasie postoju na obszarze zabudowanym grozi karą w wysokości 100 zł. Z drugiej zaś strony jazda zaśnieżonym autem grozi mandatem do 500 zł. Z jednej strony zatem przepis ten ma sens, z drugiej w warunkach zimowych powinien być dopuszczalny nieco dłuższy postój, aby faktycznie nagrzać kabinę.

9. Zakaz parkowania po lewej stronie jezdni

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Szczepan DobrowolskiZapis ten może dziwić, gdyż parkowanie po lewej stronie jezdni jest powszechną praktyką, zwłaszcza w miastach. Zgodnie z artykułem 49. ustawy Prawo o Ruchu Drogowym zabrania się zatrzymywania pojazdu na jezdni przy jej lewej krawędzi, z wyjątkiem zatrzymania lub postoju pojazdu na obszarze zabudowanym na drodze jednokierunkowej lub na jezdni dwukierunkowej o małym natężeniu ruchu. Oznacza to zatem, że parkowanie na jezdni dwukierunkowej przy lewej krawędzi jest dozwolone tylko na jezdni o małym natężeniu ruchu. Problem w tym, że ustawodawca nie określił dokładnie, co oznacza pojęcie „małego natężenia ruchu”. Oczywiście dotyczy to terenu zabudowanego, gdyż poza obszarem zabudowanym można parkować jedynie poza jezdnią.
Pojęcie „małego natężenia ruchu” budzi sporo wątpliwości, bowiem w miastach jest wiele dróg, które w zależności od pory dnia mają mocno zróżnicowane natężenie ruchu. Poza tym parkując po lewej stronie jezdni należy się upewnić, czy nie obowiązuje tam zakaz zatrzymywania się lub postoju, gdyż wykonując taki manewr łatwo dany znak przeoczyć. Grozi za to mandat w wysokości 100 zł, a jeśli zaparkowany pojazd zagraża bezpieczeństwu lub utrudnia ruch, może zostać odholowany. Uważamy, że ustawodawca powinien doprecyzować pojęcie „małego natężenia ruchu”, aby ten przepis miał rzeczywiście sens.

10. Maksymalnie 40 km/h motocyklem z dzieckiem

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. TomTomPrzepisy dotyczące ograniczeń prędkości również bywają dość zagmatwane i dziwne. Wspominaliśmy o minimalnej prędkości na autostradzie. Teraz pójdziemy w drugą stronę i powiemy o maksymalnej prędkości, z jaką może poruszać się motocyklista przewożący dziecko w wieku do siedmiu lat. Otóż bez względu na rodzaj drogi, także poza terenem zabudowanym, nie może jechać szybciej niż 40 km/h. Z jednej strony to dobrze, gdyż liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo dziecka, z drugiej zaś jadąc autostradą i drogą ekspresową z taką prędkością niekoniecznie jest to bezpieczne. Art. 20 pkt 6 ppkt 3 mówi o tym, że nie ma ograniczenia wieku dla pasażera motocykla, a jedynym ograniczeniem jest jazda z prędkością do 40 km/h, gdy pasażer nie ukończył 7 lat. Ten sam przepis dotyczy przewożenia dziecka w motocyklu z przyczepą, czterokołowcu i na motorowerze. Przepis ten jest pewną ciekawostką, o której warto zawsze pamiętać, choćby ze względu na bezpieczeństwo dziecka.

Reasumując, w Kodeksie Drogowym nie brakuje dziwnych, często dość absurdalnych przepisów, o których wielu kierowców może nie pamiętać. Mimo, że niektóre z nich nie są doprecyzowane lub brzmią dość nielogicznie, warto się do nich stosować, chociażby po to, by nie dostać mandatu i uniknąć związanego z nim stresu. Oczywiście w innych krajach również nie brakuje dziwnych przepisów, a oto kilka z nich.

Filipiny – ruch według tablic rejestracyjnych

Na Filipinach jest o wiele więcej aut niż w Polsce i w związku z tym wprowadzono przepisy, które ograniczą liczbę pojazdów na drogach. Samochody, których ostatnią cyfrę rejestracji stanowi 1 lub 2, nie mogą poruszać się w poniedziałki, 3 i 4 we wtorki, 5 i 6 w środy, 7 i 8 w czwartki, zaś 9 i 0 w piątki. Zakaz obowiązuje od godziny 7 do 19.

USA – Kansas – Aby przejechać przez skrzyżowanie, trzeba strzelać

W USA w małej miejscowości Wichita w stanie Kansas istnieje przepis mówiący o tym, aby najpierw wyjść z auta i oddać kilka strzałów w powietrze, aby przejechać przez jedno ze skrzyżowań. W praktyce przepis ten jest jednak martwy.

Japonia – aby kupić samochód, trzeba mieć miejsce parkingowe

Pomimo, że w Japonii na samochód stać niemal każdego, nie każdy może sobie na niego pozwolić. Wszystko z powodu przepisu mówiącego o tym, że zakupu mogą dokonać tylko osoby mające miejsce parkingowe położone nie dalej niż 2 km od miejsca zamieszkania. Musi to być potwierdzone odpowiednim dokumentem. Jak wiemy, w Japonii miejsca parkingowe są na wagę złota, stąd zapewne taki przepis.

Szwajcaria – zakaz mycia auta w niedziele

W Polsce mycie samochodu w miejscach do tego nie przeznaczonych jest zabronione. W Szwajcarii również, stąd też kierowcy muszą płacić za publiczną myjnię. Co więcej, mycie auta jest zakazane w niedzielę, chyba że w grę wchodzi myjnia automatyczna.

Australia – obowiązek zamknięcia okien

W niektórych stanach Australii istnieje przepis wprowadzający obowiązek zamykania okien w samochodzie. Samochód należy zamknąć, jeśli ma się zamiar odejść od niego na odległość 10 stóp, czyli nieco ponad 3 metry. Prawo wprowadza też obowiązek zabezpieczania okien samochodowych poprzez ich całkowite zamknięcie lub uchylenie na maksimum ¾ cala. Nie dotyczy to jednak samochodów pozbawionych okien bocznych lub drzwi, jak np. niektórych odmian Jeepa Wranglera.

Bahrajn – więzienie za przejechanie na czerwonym świetle

W Bahrajnie za przejechanie na czerwonym świetle funkcjonariusz może ukarać kierowcę mandatem w wysokości nawet 500 dinarów (ok. 5000 zł), a sąd wydać wyrok pozbawienia wolności do 6 miesięcy.

Niemcy - mandat za zbyt niski poziom paliwa

U naszych zachodnich sąsiadów należy pamiętać, by nie jechać na rezerwie. Jazda ze zbyt niskim poziomem paliwa w Niemczech na autostradach jest nielegalna i grozi mandatem w wysokości do 70 euro. Wynika to z niebezpieczeństwa, jakie może stworzyć stojące na poboczu auto z pustym bakiem.

Hawaje – przewóz na „pace”

Przepisy na Hawajach dopuszczają przewóz osób w części ładunkowej pickupów pod warunkiem, że przewożony pasażer ma co najmniej 12 lat, a wszystkie miejsca w kabinie są zajęte.

Tajlandia – kara za jazdę bez koszulki

Użytkownicy samochodów, rowerów i skuterów nie mogą jeździć bez koszulki, gdyż grozi za to mandat. Jest to o tyle dziwne, że klimat w Tajlandii jest wyjątkowo wilgotny i gorący.

Dania – przed ruszeniem należy sprawdzić, czy nie ma dziecka pod autem

Standardowa procedura przed odpaleniem silnika obejmuje ustawienie lusterek, fotela i kolumny kierowniczej, sprawdzenie oświetlenia, hamulców i klaksonu. Duńczycy muszą jednak sprawdzić jeszcze, czy pod autem przypadkiem nie znajduje się jakieś dziecko.

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Grzegorz Olkowski

Spośród całego gąszczu przepisów dotyczących ruchu drogowego nie brakuje także takich, które brzmią dość dziwnie, niekiedy wręcz absurdalnie. Wybraliśmy 10 przykładów takich zapisów i każdy z nich postaraliśmy się „zdroworozsądkowo” przeanalizować. Na koniec jako ciekawostkę i porównanie przytoczyliśmy 10 najdziwniejszych przepisów drogowych obowiązujących w innych krajach niż Polska.
Fot. Grzegorz Olkowski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Jeden przepis podany na wyrost. (gość)

    Jeśli chodzi o obowiązek szczelnego zamykania pojazdu kabinowego w Australii gdzie żyje dużo niebezpiecznych w tym jadowitych zwierząt itp. nie jest wyssany z palca. Sam nie chciałbym aby do pojazdu wszedł mnie groźny pająk lub wąż, bo na pewno takie "miłe zwierzątka" pchają się gdzie popadnie aby znaleźć jakieś schronienie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości