Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

A na pół suchym?

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

fot. archiwum Goodyear pokazał oponę, która podobno nie ślizga się na mokrym. W Europie deszcz pada średnio przez 141 dni, a w Polsce jest o wiele bardziej mokro, bowiem pada przez 174 dni, co podkreślono dyskretnie dając do zrozumienia, aby każdy kierowca kupił sobie natychmiast opony na wodę.

Goodyear pokazał oponę, która podobno nie ślizga się na mokrym. W Europie deszcz pada średnio przez 141 dni, a w Polsce jest o wiele bardziej mokro, bowiem pada przez 174 dni, co podkreślono dyskretnie dając do zrozumienia, aby każdy kierowca kupił sobie natychmiast opony na wodę.

 

fot. archiwum HydraGrip, tak nazywa się nowa opona, powstała w laboratorium w Luksemburgu, prace trwały trzy lata czyli mniej więcej tyle, co konstrukcja nowego samochodu. Ludzie od Goodyeara twierdzą, że nowa opona jest świetna, może nawet najlepsza na świecie. To samo, parę dni później mówili o swojej oponie SPSPORT MAXX ludzie od Dunlopa, ale to jest ten sam koncern więc pewno się umówili, że produkują tylko najlepsze.

 

Nie jest problemem wyprodukowanie dobrego towaru, problemem jest jak go sprzedać i pokazać. HydraGrip pokazano w tzw. Fabryce Trzciny na Pradze w Warszawie. Fabryka jest pojęciem umownym, kiedyś było tu więzienie, a teraz w starych piwnicach pokazują różne rzeczy.

 

Nową oponę pokazano razem z modą. Modele męskie miały na gołych plecach odciśnięty bieżnik HydraGrip, co u kobiet budziło dodatkowe zainteresowanie. Modele damskie chodziły po wybiegu zalanym wodą, niczym autostrada w deszczu. Jak były ubrane, to nosiły na sobie minispódniczki z plisowanej skóry, a jak były rozebrane to się uśmiechały do redaktora Zientarskiego, Prezes Goodyera w Polsce, Zdzisław Chabowski, wydawał się być zadowolonym.

 

Opony z dawnych Zakładów Oponiarskich Dębica sprzedawane są na świecie z logo Goodyeara. Polska fabryka zajmuje w strukturze amerykańskiej firmy jedno z ważniejszych miejsc.

 

W Polsce Goodyear, czyli dawna Dębica, ma 50 procent rynku, czyli co drugi samochód jeździ na oponach polskich, które teraz są amerykańskie. Na ogół zwykle dzieje się tak, że jak coś jest amerykańskie, to u nas od razu staje się lepsze, ale w tym przypadku nie ma to zastosowania. Opony z Dębicy zawsze miały dobrą opinię.Przefajnowano chyba trochę z reklamą. Jeżeli jednego dnia podają, że najlepsze na mokre są Goodyeary, a drugiego, że na suche – Dunlopy, to lada chwila powinien się ukazać komunikat, na czym trzeba jeździć na półsuchym! Nie może być za dużo dobrego na jeden temat w tym samym czasie.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości