Wszystko
o samochodach

Porady / Bezpieczeństwo

ABS zimą

Data publikacji: Autor: Grzegorz Wojtyrowski

Fot. Ryszard Polit W warunkach niskiej przyczepności, która często występuje zimą, ten przydatny latem układ nie zawsze pomaga.

ABS to powszechnie znany system przeciwdziałający blokowaniu kół samochodu podczas hamowania. W sposób automatyczny pełni on funkcję preferowanego przed laty w warunkach złej przyczepności hamowania pulsacyjnego.

 

System w sposób automatyczny podczas hamowania powoduje cykliczne zmiany ciśnienia płynu hamulcowego w poszczególnych obwodach, co pozwala kołom jezdnym cały czas się obracać. Na nawierzchniach o dobrym współczynniku przyczepności takie działanie skraca drogę hamowania w porównaniu z sytuacją, gdy niedoświadczony kierowca doprowadza do zablokowania kół pojazdu. Nowoczesne układy ABS są na tyle skuteczne, że zmiany ciśnienia mogą następować Fot. Ryszard Polit do 100 razy na sekundę, co jest niewykonalne przez mięśnie człowieka. Przy czym zachowana jest bardzo ważna właściwość auta, którą jest sterowność podczas hamowania.

 

Warto prześledzić proces działania ABS-u w warunkach zimowych szczególnie, gdy nawierzchnię jezdni pokrywa lód. Wówczas układ zaczyna „pomagać” kierowcy nawet przy bardzo małych prędkościach jazdy i przy relatywnie małej sile nacisku na pedał hamulca. Efekt pomocy jest taki, że koła prawie cały czas się toczą, bo przy próbie hamowania tracą przyczepność z podłożem, które praktycznie posiada zerowy współczynnik tarcia. W kabinie słyszymy ostre dźwięki układu regulacji ciśnienia. Droga hamowania się wydłuża, a kierowca nie ma żadnego wpływu na efekt działania układu.

Zapewne długość drogi hamowania zależy od stopnia skomplikowania układu ABS, progu zadziałania i częstotliwości jego reakcji.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • edis (gość)

    czyli auto bez abs-u ktorego kola slizgaja sie na lodzie zatrzymyje sie szybciej

  • ggg (gość)

    Ja poprostu robię depa do podłogi i nie kalkuluję czy mi się przez ABS skraca czy wydłuża droga hamowania. Jak brakuje miejsca to ucieka się do pobocza i narazie dzięki Bogui ABS-owi to się sprawdza.

  • pagarro (gość)

    Ja tam wole jednak jeździć z ABS`em w zimie... Przynajmniej zachowuje prawidłową sterowność auta...

  • mitko (gość)

    Ten artykuł to jakieś banjaluki nie wiadomo czemu mające służyć. Gdyby ABS był gorszy od człowieka, to wysposażony byłby w odpowiedni czujnik i program, który wyłączyłby go w odpowiednim momencie (lepszości człowieka od ABS). Chyba autor nie jest Einsteinem i jego wiedza na ten temat nie umywa się do wiedzy twórców aut i układów sterowania nimi.

  • to jakies bzdury !!! (gość)

    Oczywiście że ABS w zimie pomaga. Zapewnia sterowność auta w czasie hamowania. Żadne pulsacyjne hamowanie tego nie zastąpi. Trzeba tylko pamiętać że praw fizyki sie nie oszuka i poprostu jeździć wolniej w zimie. Poza tym ABS może sporadycznie wydłużyć drogę hamowania np w czasie wjechania w dziurę albo na jakieś inne nierówności. To się czasami zdarza ale bardzo rzadko. Generalnie ABS to świetne urządzenie jeżeli się jeździ rozsądnie.

  • łukasz (gość)

    posidam skode fabia z abs'em, czasem przy lekkim szronie na drodze abs wariuje i wydłuza droge hamownia, bez abs'u mój samochód zahamował by o wiele szybciej ponieważ koła przedarłyby odrazu cienką wartwe szronu i złapałyby asfalt. czasem na takiej nawierzchni z abs'em mozna sie przejechac jak po lodzie :)

  • Puhaal (gość)

    Do Łukasza: pisząc o przecieraniu warstwy lodu miałeś na myśli że tylne zdążą złapać asfalt :-P a jak i te nie zdążą ? co wtedy ???????.........hehehe

  • sam (gość)

    łukasz na pewno ma racje, dlatego tez stosuje sie wyłaczniki abs-u i asr-u w pojazdach ciezarowych.widac, ze nie masz na ten temat pojecia wiec....... hehe

  • smart (gość)

    Porównywałem jak działa ABS w fabii i w innych samochodach. Fabia wypada pod tym wzlędem fatalnie. Wystarczy mokra tarka przed skrzyżowaniem i system głupieje. Być może winne są również czeskie opony:))

  • ASS (gość)

    To jakaś kpina. Latem na suchej nawierzchni ABS potrzebny jest jak szyszka w dupie, bo wydłuża drogę hamowania. Skraca tylko na śliskiej (np. mokrej) nawierzchni. Zimą ten układ jest o wiele bardziej potrzebny, bo poprawia sterowność podczas hamowania na śliskiej nawierzchni.

  • ,,,myśliciel,,, (gość)

    bardzo mi przykro ale wszystkie wypowiedzi kolegów to ,głupoty, ale ok nie wiecie nic na temat istoty elektroniki w abs-ie więc rozumię a co do kolegi redaktorka to artykuł oceniam na 4+ mogło by być lepiej jeśli chodzi o spoosób działania i wyprzedzania cyklu .... ale gorąco pozdrawia

  • burus (gość)

    Pan ASS- swietnie to ujal. ABS dziala takze i zima.za wyjatkiem sytuacji gdy pod cienka pokrywa sniegu,jest "zywy lod"! wtedy pedal sam pompuje= fading!przy lekkim nacisnieciu stopa!! he!he! ale to wcale nie do smichu! czyli nie hamuje wogole ( przy malej szybkosci) Trzeba wtedy z cala siila depnac pedal i....dziala! mialem taki numer w Subaru z 2001 r.Ale oni juz to zmienili- ponoc na lepszy!?????????????? Ciekawe-c zy ktos ma jakies nowe subaru np z 2004r? to by nam tu mogl wprowadzic korekte! Burus Bo w modelach hondy - nigdy takie cus nie wystepowalo! jak jest w innych firamch..???

  • Baks (gość)

    Abs fajna rzecz ale wolę jak w zimie mogę go wyłączyć, za długa droga hamowania, sam robię to lepiej - uczyłem się na szkółce, za wiele zmiennych ma wpływ na działanie tego układu: dziury w drodze - Polska rzeczywistość , stan amorów itd. Jak jest ślisko to i tak trzeba jechać wolniej. Super natomiast jak ma się ASR

  • ax (gość)

    jesli ktoś ma wątpliwości jak to działa polecam AUTO TECHNIKA z marca 2006 - artykuł HAMULCE Przejmują kontrolę... w skrócie: ABS ABSowi nie równy ;) skrajnie zaawansowane pozwalają (do pewnego stopnia) na poślizg kół - bo tak optymalnie się ponoć hamuje .... większość ABS jest gorsza od człowieka na sypkich nawieszchniach - np żwir, głęboki piach

  • Komentarz usunięty.
  • Komentarz usunięty.
  • Komentarz usunięty.
  • km (gość)

    ABS nie sluzy skroceniu drogi hamowania (i nie skraca), tylko zachowaniu mozliwosci skrecania PODCZAS silnego hamowania (np. ominięcie przeszkody przed którą nie da sie zahamować). JASNE?

  • minek (gość)

    Ktoś napisał wcześniej, że ABS i ASR można wyłączyć w ciężarókach, g... prawda, ASR, czyli TC możnawyłączyć bo nikt nie byłby w stanie spod naczepy wyjechać:) ale ABS-u nie da się wyłączyć!!! Najwięcej racji ma ASS, w starszych ABS hamując na duchym asfalcie, auto bez ABS osiągało lepszy wynik! ALe wszytkie inne warunki, gdzie wsp. przyczepności jest mały w porónaniu do asfaltu ABS zdecydowanie wygrywa i daje najważniejszą możliwość kierowalności pojazdu!!!

  • krychu (gość)

    [quote="to jakies bzdury !!!"]Oczywiście że ABS w zimie pomaga. Zapewnia sterowność auta w czasie hamowania. Żadne pulsacyjne hamowanie tego nie zastąpi. Trzeba tylko pamiętać że praw fizyki sie nie oszuka i poprostu jeździć wolniej w zimie. Poza tym ABS może sporadycznie wydłużyć drogę hamowania np w czasie wjechania w dziurę albo na jakieś inne nierówności. To się czasami zdarza ale bardzo rzadko. Generalnie ABS to świetne urządzenie jeżeli się jeździ rozsądnie.[/quote] człowieku jak zrywasz przyczepność to abs ci nie momoże żadnej sterowności nie masz

  • bartek_łódź (gość)

    Można mieć 40 systemów bezpieczeństwa, ale jak sie myśli i nie próbuje przewidywać zagrożeń, to sie i tak rozbije autko. Taka jest prawda...

  • Adam

    Na piasku albo tzw sypkim sniegu (struktura zblizona do piasku) ABS wydłuża drogę hamowania.

  • Kierowca_bombowca (gość)

    Jeśli tylko mogę to staram sie unikać ABSu i jesli tylko moge to go wylaczam. Od korekty toru drogi hamowania jest kierownica i umiejetne naciskanie pedalu hamulca. Natomiast ABS powoduje, ze czesto zastanawiam sie czy juz szykowac dokumenty ubezpieczeniowe (vide: Ford Mondeo i hamowanie na pofaldowanym asfalcie czy innych nierownosciach). Natomiast ABS wymyslono na potrzeby roznych miągiew, ktore nie dosc ze wprowadzaja auto w poslizg to jeszcze nie potrafia go z niego wyprowadzic, albo wariatow jezdzacych po 200 na godzine i majacych problem z zatrzymaniem sie i pozostaniem na swoim pasie ruchu. Uwazam, ze decyzje o zalaczeniu tego ukladu powinno sie pozostawic kierowcy, on jest odpowiedzialny za auto i pasazerow.

  • Tir (gość)

    To zahamujcie z wysokiej góry zestawem 30 ton na lodzie z ABS gdzie muszę delikatnie operować hamulcem ten ABS to gówno i nie powinno go być a wam do audi to wszystko jedno bo i tak jesteście bezmózgami

  • Boro (gość)

    Dokładnie zima, lekkie oblodzenie, górka i abs równa sie zjazd jak na nartach na sam dół. Auto nie ma szans sie zatrzymać, bo koła ciagle sie kręcą a bezwładność pcha w dół. Abs to gowno.

  • Grażyna (gość)

    Właśnie wczoraj miałam taki przypadek, stawałam przed światłami, moje hamulce zero, samochód Mitsubishi ASX . Myślałam, że stuknę samochód przede mną. Zaciągnęłam ręczny, trochę mną zakręciło, ale stanęłam. Co powinnam zrobić, żeby było poprawnie?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości