Wszystko
o samochodach

Porady / Opony

ADAC wykonało zimowy test opon całorocznych. Co wykazał?

Data publikacji: Autor: Adam Mirosiński

Czytasz ostatnią stronę tego artykułu.

Test prawdę Ci powie

Fot. Michelin Tezy o konieczności pójścia na kompromis w przypadku opon całorocznych potwierdzają wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez niemieckie ADAC. Wzięło w nim udział siedem modeli ogumienia całorocznego, przy czym tylko dwa – Michelin CrossClimate i Vredestein Quatrac 5 – zanotowały wynik stawiający je na równi z dobrymi (chociaż nie bardzo dobrymi) zimówkami. Trzem oponom przyznano oceny dostateczne, a dwóm – Bridgestone A001 i Hankook Kinergy 4S H740 XL – niedostateczne.

Co ciekawe, CrossClimate – przynajmniej według Michelin – nie jest oponą całoroczną, a… letnią posiadającą jednocześnie homologację zimową. Jak zwał, tak zwał – wynik ma przyzwoity, chociaż tę samą notę uzyskał Vredestein Quatrac 5, którego bez żadnego skrępowania i marketingowego zadęcia producent określa mianem ogumienia całorocznego.

Przeglądając tabelę z wynikami ADAC należy wziąć pod uwagę, że w Niemczech im niższa uzyskana ocena, tym wynik jest lepszy. To przeciwieństwo polskich standardów, gdzie zwykle wyższa ocena oznacza lepszy wynik. Nie zmienialiśmy jednak metodologii, aby nie wprowadzać zamieszania.

Test opon całorocznych w rozmiarze 205/55 R16 V (do 240 km/h). Próby wykonano na Volkswagenie Golfie VII

 

Marka/model

Sucha

nawierzchnia

 

Mokra nawierzchnia

Jazda

po śniegu

Jazda

po lodzie

Hałas

Oszczędność

paliwa

Odporność

na zużycie

Ocena

końcowa

 

 

 

 

Procentowa wartość oceny

15%

30%

20%

10%

5%

10%

10%

100%

 

Michelin

CrossClimate XL

2,2

2,5

3,4

2,3

2,7

1,6

1,5

 

 

+ Najlepsze w teście wyniki na suchej i mokrej nawierzchni oraz pod kątem wpływu na spalanie i zużycie ogumienia

– Słabe na śniegu

Vredestein

Quatrac 5

3,4

3,4

2,8

2,4

2,9

1,8

2,0

3,4

 

+ Relatywnie niski wpływ na zużycie paliwa

– Słabe na suchej i mokrej nawierzchni, niezbyt dobre również na śniegu

Nokian

Weatherproof XL

3,8

2,9

1,8

2,9

2,8

2,2

2,5

3,8

 

+ Najlepsze wyniki na śniegu

– Słabe na suchej nawierzchni, niezbyt dobre również na mokrej i lodzie

Goodyear

Vector 4Season G2 XL

3,9

2,5

2,1

2,3

2,7

2,1

2,0

3,9

 

+ Jeden z dwóch najlepszych wyników na mokrej nawierzchni, dobre też na śniegu i lodzie

– Słabe na oblodzonej nawierzchni

Pirelli

Cinturato All Season

3,8

3,1

3,9

2,3

3,1

2,0

2,0

3,9

 

+ Relatywnie dobre na oblodzonej nawierzchni

– Słabe na suchej i zaśnieżonej nawierzchni

Bridgestone

A001*

4,2

2,8

4,9

2,9

3,3

2,8

2,5

4,9

 

+ Brak

– Bardzo słabe na suchej i zaśnieżonej nawierzchni, relatywnie wysoki wpływ na zużycie paliwa

Hankook

Kinergy 4S H740 XL

4,0

5,0

2,7

2,6

3,2

1,8

2,5

5,0

 

+ Relatywnie niski wpływ na zużycie paliwa

– Bardzo słabe na mokrej nawierzchni, słabe także na suchej

Dla porównania**

 

Dobra opona letnia

1,4

2,0

5,5

4,0

2,8

5,5

 

+ Szczególnie dobre na suchej i mokrej nawierzchni

– Bardzo słabe na śniegu i słabe na oblodzonej nawierzchni

Dobra opona zimowa

3,6

2,1

2,4

2,8

2,5

3,6

 

+ Szczególnie dobre na mokrej nawierzchni, dobre na śniegu

– Słabe na suchej nawierzchni (testowane latem)

 

LEGENDA: 0,5-1,5 – bardzo dobry; 1,6-2,5 – dobry; 2,6-3,5 – zadowalający; 3,6-4,5 – dostateczny; 4,6-5,5 – niedostateczny

* przygotowywana do wprowadzenia do produkcji

** opony letnie i zimowe również były testowane, przy czym całkowita liczba punktów nie uwzględnia wyników w próbach hałasu i odporności na zużycie

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Rafun (gość)

    Teraz, kiedy nie ma prawdziwych zim, znanych sprzed kilkudziesięciu lat, takie opony mogą okazać się strzałem w 10-tkę. Poza górskimi warunkami, jazdą na bocznych, nieodśnieżanych drogach okay, zimówki pewnie lepsze. Jednak w 90% całoroczne w zupełności wystarczą. Latem jeżeli ktoś nie jeździ ekstremalnie, to również całoroczne wystarczą. Nie ma potrzeby drugiego kompletu felg albo zmian 2 razy w roku, która kosztuje.

  • Alex (gość)

    Ja mam całoroczne, ale samochodem jeździ głównie żona po mieście. Wcześniej były zimówki i gdybym wiedział, że zmienianię styl jazdy i będę więcej jeździł, to znowu założyłbym zimówki

  • ktoś (gość)

    Co za matoł to pisał. ocena końcowa nie powinna być najwyższą wartością z ocen cząstkowych!!! Jakiś był chyba cel podania wag poszczególnych ocen!!!!

  • www (gość)

    Czy w ciężarówkach też się zmienia opony na sezon? Wątpię. Marketing dla lemurów.

  • samobójca (gość)

    w naszym klimacie tylko samobójcy maja letnie opony. a tekst to najzwyklejszy fałsz i marketing ?

  • Adrian0 (gość)

    Niestety jeżeli chce się jeździć bezpiecznie to lepiej wymienić opony na zimowe - sorry, taki mamy klimat :) Sam ostatnio wymieniałem opony, nie są aż takie drogie żeby ryzykować (zobaczcie choćby na ceny tutaj: https://oponafelga.pl) jazdę po oblodzeniach.

  • TomekD (gość)

    Ja tam wolę jednak zawsze zmienić opony. Co zimówki to zimówki. Inna przyczepność na oblodzonej jezdni. Całoroczne aż tak dobrze się nie sprawdzają. Ostatnio wulkanizator doradził mi na zimę opony Strial, o klasę lepsze od naszych rodzimych firm. Mogę to śmiało stwierdzić po ostatnim sezonie. Niby zima była w miarę łagodna to jednak przed 6;00 praktycznie codziennie drogę miałem oblodzoną, a jeździło mi się dość pewnie.

  • S-Plus (gość)

    Przejechałem do tej pory około 1.0mln kilometrów. Większość z tego od 1990 roku. Aż do 2015 wymieniałem karnie opony 2x do roku. W końcu kupiłem Vredesteiny Quatrac i .... jestem więcej niż zadowolony. Zużycie paliwa spadło tak dla użytkowania zimowego jak i letniego. Poziom hałasy znacznie niższy niż w letnich o zimowych nie wspominając. Do 2005 roku sam przekonywałem do dwóch par opon. Teraz - NIGDY WIĘCEJ!! Przekonało mnie to, że całoroczne produkowane sa już dla rozmiarów klasy premium a jeszcze kilka lat temu tylko na maluchów i samochodów miejskich. Jestem pewien, ze jak ktos spróbuje całorocznych już nie wróci do dwóch par.

  • Michus (gość)

    Jeśli ktoś ma forda to teraz jest szansa, żeby kupić w aso taniej zimówki. Tym bardziej, że przed samą zimą może być drożej.

  • kdriver (gość)

    Jestem bardzo zadowolony z GY vector generacji 2 i bynajmniej nie jeżdże po Warszawie tylko w podgórskim terenie - lód mi nie straszny i jeździ mi sie lepiej niż na zimówkach a maiłem wcześniej zimówki różnych klas zarówno drogie jak i budżetowe. No i jak widze PR od wymieniana opon wypisuje tu totalne bzdury o rzekomej słaobości opon całorocznych a testy są nierzetelne wiadomo boją się o poziom zysków.

  • masa (gość)

    Opony wielu marek, w dobrych cenach można znaleźć w sklepie internetowym aaaopony.pl Zajrzyjcie i sprawdźcie. Sam kupiłem po 178zł szt. Bridgestone Blizzak LM-001

  • qbuch (gość)

    Swoje wielosezonówki kupiłem tanio na aaaopony.pl i służą mi dobrze już drugi sezon. Niestety wulkanizator krzyknął niezłą cenę za używki znanej marki, więc wolałem trochę dołożyć i kupić nowe w sieci. Przyczepność spoko, nie zużyły się nadmiernie więc jeszcze spokojnie na nich pojeżdżę.

  • jaki (gość)

    Vredestein lub tansze Apollo (ta sama fabryka w Holandii) sprawuja sie swietnie, sa mega ciche i daja rade w lecie i zimie. Czas skonczyc bajeczki o granicznej temperaturze 7 stopni, przymusu wymian co pol roku, twardej, miekkiej gumie, itp. Opony maja sie toczyc a dobre caloroczne spelniaja swoje zadanie w 100%.

  • kierowiec (gość)

    "Przed oponami całorocznymi stawia się nierealne zadanie" - większych bzdur nie czytałem. Od kilku aut w całej flocie używamy opon całorocznych. Żaden z kierowców nie miał nawet drobnej kolizji. Na lodzie nie poradzi sobie nawet najlepsza opona zimowa, a powodem wypadków najczęściej nie są opony tylko biologiczny element łączący fotel z kierownicą.... Rozumiem jak ktoś jeździ na północ Norwegii czy Szwecji, ale w Polskie warunki takie opony są wystarczające. Chyba, że masz nalepkę "Lubię zapi#&%ać" chociaż też nie sądzę, że opony pomogą...

  • wielosezonowymen (gość)

    Czyli wniosek jeden dobra wielosezonówka jest lepsza na śniegu i lodzie od zimowej opony. Pytanie to jest błąd czy naprawdę nokiaaa robi tak dobre opony.?

  • Romanse 622 (gość)

    PO analizie niestety brak logiki oceny ,podstawa opona

  • Romanse 622 (gość)

    Słaba wpadka i to nie pierwsza z firmy ADAC

  • 50+ (gość)

    Kiedyś były tylko letnie i każdy zadowolił się tym co ma , cieszył się tym co zdobył, najgorsze te zapędzone cwaniaczki co s.....ją ogniem...

  • Michał b (gość)

    Vredestein jest całkiem dobry. Wystarczy poszukać testu z podanymi wynikami w metrach hamowanie na różnych nawierzchniach i sekundach czasy okrążeń testowych. Oprócz Aquaplaningu opony bardzo dobre i tańsze od konkurencji, ja rzadko spotykam kałuże, więc nie stanowi to dla mnie problemu. A testy i oceny ogóle bez twardych danych to se można ustawić jak się chce lub kto zapłaci.

  • steve (gość)

    trzeba wiedziec ,ze jadac na letnich zima to po wypadku fierma ubezpiczeniowa moze sie wypiac ,bo tz,,niedbalosc wlasciciela ''

  • sob56 (gość)

    całoroczne sa spoko

  • Mily (gość)

    Mam w pierwszym aucie opony caloroczne, w drugim zimowki. Zima, szczerze, nie widze roznicy. Przy normalej jezdzie czasem mam wrazenie ze caloroczne sa lepsze. Caloroczne to Goodyear Vector 4Season G2, zimowki do Dunlop Winter 5 (Na lato mam letnie opony Hankook). Latem juz trzeba z calorocznymi uwazac bo przy temperaturach powyzej 25C robia sie za miekkie.

  • Ksz ksz (gość)

    Nie po to wymyślono opony na lato i na zimę , żeby jeździć na wielosezonowych, jak ktoś musi do sklepu podjechać na na tych waszych oponach, a jeszcze jak śnieg spadnie, to podejrzewam że te opony są nic nie warto, tak samo jak jest mocno mróz

  • adam (gość)

    od amatorów rzygać się chce, jeździłem na sezonowych tanich chińskich i dobrych znanych producentów, ale po założeniu wielosezonowych pirelli zauważyłem ,że pojazd zachowuje się lepiej tak zimą jak i w latem, więc pieprzenie żeby używać letnich i zimowych niema uzasadnienia. pozdrawiam

  • Robert (gość)

    Witam Dzisiaj kupiłem CrossClimate Michelin i zobaczymy Zim nie mamy strasznych. Kiedyś ok 30 lat temu jeździłem maluchem na letnich i nie miałem wypadku a zimy były srogie. I śniegu było więcej Mam małe clio benzynke to zobaczymy Moim zdaniem biznes opowiastki jest trzecim po aptekarskim i 1 miejsce słodycze Nie będą zachęcali! Niech każdy spróbuję sam to się przekona Podmawiam kierowców.

  • Jacek (gość)

    Dwa lata jeżdżę na wielosezonowych Michelin Cros climate . Świetne opony do miasta Na lodzie oczywiście strach jak na typowych zimówkach ,ale śnieg mnie nie zatrzymał .Latem dobre zachowanie na drodze . Teraz do drugiego auta chce kupić nokian tez całoroczne ,aby miec porównanie jak się zużywają . Michelin mam w wersji Xl czyli wzmocnione .raz złapałem gumę i na flaku do gumiarza dojechałem Ok kilometra bo nie miałem jak zmienic koła był ogromny mróz a ja nie miałem lewarka i zaryzykowałem .....i co oponka cała nadal jeżdzi juz kilka miesięcy .

  • Mat (gość)

    Kiedyś też wierzyłem w te bzdety, że całoroczne opony są be i w ogóle. Przekonałem się do nich najpierw w dostawczaku (iveco Daily ważące przeciętnie 5 ton). Gdy trzeba było wymienić ponownie 6 gum to zamiast najtańszych letnich Barumów zaproponowano mi wielosezonowe Matadory w dopłacie 20 zł za sztukę. Szef się łaskawie zgodził (zimówki były nie do pomyślenia bo koszty, koszty bla, bla, bla). Po wymianie zupełnie inna jazda. Auto pod pełnym ładunkiem zaczęło normalnie ruszać na śniegu. Później zgadałem się jeszcze z dwoma klientami mającymi VW LT 35 i Mercedesa 409 i okazało się, że też na nich jeżdżą i je sobie chwalą. Zaryzykowałem i do swojej osobówki (Mondeo MK3) kupiłem Vredestainy Quatrac 5. Czwarty sezon za nimi. Nigdy się nie zakopałem. Mam rodzinę na podhalu i zdarzało mi się jeździć na nich po zaśnieżonej Zakopiance. Zero problemów. Pewnie gdybym tam mieszkał na stałe to może bym się zastanowił nad zimówkami. Jesienią kupuję GoodYear 4 Session i dalej na wielosezonach.

  • Mat (gość)

    Mały edit dla czytelności z racji limitu znaków - Dostawczak na wielosezonach nawet na pusto zaczął ruszać w miarę normalnie na śniegu, a z ładunkiem ruszał jak na suchym asfalcie odstawiając większość osobówek mielących kółkami. Tylko 4x4 były szybsze. Wcześniej na letnich nawet z ładunkiem miał problem z ruszaniem i sterownością, bo wcześniej potrafił pojechać prosto na łuku i trzeba było mu korygować tor lekkim strzałem ze sprzęgła (tylny napęd). Różnica kosmiczna. A w ogóle to wystarczy popatrzeć po autach. Wielosezonówki robią się coraz popularniejsze nawet na świeżych samochodach. Osobiście jestem tylko zdania, że kupując takie opony nie powinno się oszczędzać. W końcu to tylko jeden komplet na 3-4 lata. Różnica 200-300zł pomiędzy kompletem budżetowym, a premium nie jest warta oszczędzania.

  • przykuty (gość)

    Jeśli Michelin CrossClimate XL otrzymały ocenę na śniegu 3,4 (zadowalający) a 2,4 po lodzie (dobry), a dobra zimówka ma po śniegu 2,4 (dobry) a po lodzie 2,8 (zadowalający) i dobre oceny na suchej i mokrej nawierzchni, to chyba cyferki wskazują, że to dobre opony na cały rok, dzięki za pomoc w wyborze

  • albert55 (gość)

    Dla mnie to jedne z lepszych opon i na pewno takich które powinno się zdecydowanie polecac. Pomyslcie sobie nad doborem opon Pirelli.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości