Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Alkohol i narkotyki. Sprawdź co grozi kierowcy pod wpływem

Data publikacji: Autor: Kamila Nawotnik

Fot. Maciej Stanik Wprawdzie według badań coraz mniej osób w Polsce postanawia wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu lub substancji odurzających. Statystki są jednak nadal przerażające. W całym 2017 roku policja przyłapała aż 108 495 kierowców na prowadzeniu pojazdów pod wpływem alkoholu lub substancji o podobnym działaniu, w tym będących w stanie nietrzeźwości.

 W porównaniu z 2016 rokiem zanotowano znaczną poprawę. Pomimo zwiększonej liczby kontroli drogowych, mundurowi przyłapali na „gorącym uczynku” o ponad 7 tys. mniej kierowców. To oznacza, że w naszym kraju rośnie świadomość i odpowiedzialność, wciąż jednak prowadzenie po zażyciu substancji odurzających lub alkoholu stanowi duży problem.

Zobacz także: Kierowcy błędnie szacują czas potrzebny do wytrzeźwienia

- Nie można jednoznacznie powiedzieć, co sprawia, że ludzie wsiadają za przysłowiowe „kółko” po środkach odurzających bądź alkoholu. Z rozmów przeprowadzonych z policjantami wnioskuję, że przypuszczają oni, że tacy ludzie są bezmyślni, leniwi i czasem kierują nimi względy ekonomiczne. Bezmyślni, ponieważ ktoś, kto zażywa środek odurzający lub spożywa alkohol, nie myśli i nie przewiduje konsekwencji, jakie może za sobą nieść spożycie jakiejkolwiek używki. To może być kalectwo lub nawet śmierć - nie tylko tej osoby, ale także, co gorsze,kogoś innego. Leniwi, bo bardzo często osoby, które zatrzymywane są na drodze w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości, używają swojego pojazdu, bo po prostu nie chce im się iść np. do sklepu („Podjadę bo blisko i nic się nie stanie”). Brawura wiąże się z przysłowiowym „Ja nie pojadę?”, „Nikt mnie nie złapie”, „Pokażę wam, że mi się uda”. Co do ekonomii, chodzi tu o założenie „po co będę brał taksówkę, po co będę szedł na autobus i zostawiał samochód, skoro będę musiał po niego wrócić – nie opłaca mi się to” – tłumaczy podkom. Karolina Kańka, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie.

Alkohol. Statystyki mówią wszystko

Według oficjalnego raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, tylko w 2016 roku użytkownicy dróg (kierujący, piesi, pasażerowie) będący pod działaniem alkoholu, uczestniczyli w 2967 wypadkach drogowych (co stanowi 8,8% ogółu wypadków), w których śmierć poniosły 383 osoby (12,7% ogółu zabitych), a 3392 osoby odniosły obrażenia (8,3% ogółu rannych). W porównaniu z 2015 r. liczba ta uległa zmniejszeniu o 161 wypadków (-5,1%), w których zabitych było mniej o 24 osoby (-5,9%), a rannych mniej o 172 osoby (-4,8%). Raport za 2017 rok dostępny będzie dopiero w połowie tego roku.

Zobacz też: Redakcyjny test Mazdy CX-5

Według art. 115 § 16 kodeksu karnego o nietrzeźwości mówimy wtedy, gdy:

•         zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość;

•         zawartość alkoholu w 1 dm³  wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.

Prawo karne wyróżnia także stan „wskazujący na spożycie alkoholu”, nazywany także stanem po użyciu alkoholu, który wyróżnia się tym, że:

•         zawartość alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila;

•         obecność alkoholu wynosi od 0,1 mg do 0,25 mg w 1 dm³ wydychanego powietrza.

Alkohol. Limity za granicą

Fot. Sławomir Kowalski A jak to wygląda w innych krajach? Najsurowsze prawo obowiązuje m.in. w Czechach, Rosji, Chorwacji, Białorusi, Węgrzech, na Ukrainie i Słowacji. Tam prowadzenie pod wpływem alkoholu jest absolutnie zabronione, limit wynosi 0,0 ‰. Podobnie jest w Brazylii, Kolumbii, czy Nepalu i Panamie. Podejście podobne do nas, a więc dopuszczalne stężenie zawartości alkoholu we krwi na poziomie 0,2 ‰, ma Norwegia, Szwecja oraz Mongolia. Limit 0,3 ‰ obowiązuje w Bośni i Hercegowinie, Japonii, Urugwaju i Indiach. Na Litwie dopuszcza się 0,4 ‰, natomiast w Argentynie, Australii, Austrii, Szkocji i Włoszech można prowadzić, o ile nie przekroczymy 0,5 promila. Tak samo jest m.in. na całym Półwyspie Iberyjskim, w Islandii, Belgii, Danii, Francji, Grecji, Holandii, Szwajcarii, Słowenii, Turcji oraz w Izraelu, RPA, Chinach i Tajlandii. W przypadku Niemiec limit wynosi 0,5 ‰, ale u kierowców mających prawo jazdy krócej niż 2 lata i/lub młodszych niż 25 lat, obowiązuje bezwzględny zakaz spożywania alkoholu. Najbardziej „zaszaleć” można w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Gwatemali, Irlandii, Kenii, Luksemburgu, Meksyku, Nowej Zelandii, Singapurze i Wielkiej Brytanii, gdzie prawo dopuszcza zawartość alkoholu we krwi w stężeniu wynoszącym maksymalnie 0,8 promila.

Jakie są konsekwencje?

W czerwcu ubiegłego roku znowelizowano przepisy ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Obecnie sprawców wypadków drogowych znajdujących się w stanie nietrzeźwości czekają minimum 2 lata pozbawienia wolności, zamiast dotychczasowych dziewięciu miesięcy. Ekspresowa droga do więzienia dotyczy nieumyślnych wypadków ze skutkiem śmiertelnym oraz takich, w wyniku których nastąpiły ciężkie obrażenia ciała. Art. 156 §1 Kodeksu Karnego definiuje je jako pozbawienie człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia oraz inne ciężkie kalectwa, ciężka choroba nieuleczalna lub długotrwała choroba realnie zagrażająca życiu, trwała choroba psychiczna, całkowita lub znaczna trwała niezdolność do pracy w zawodzie lub trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.

Maksymalna kara dla nietrzeźwych, będących sprawcami wypadków ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu któregoś z uczestników, wynosi obecnie 12 lat pozbawienia wolności.Dla porównania, jeżeli mówimy o wypadku, którego sprawca był trzeźwy, prawo karne przewiduje dla takiej osoby od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, dopuszczając możliwość zawieszenia wykonania kary na okres próby od roku do trzech lat.

Narkotyki bez granic

Ciekawy jest fakt, że o ile polskie prawo w przypadku spożycia alkoholu jasno określa granice kwalifikujące wykroczenie lub przestępstwo, o tyle brakuje tego typu „widełek” dla prowadzenia pojazdów po spożyciu narkotyków. Podstawową informacją jest jednak to, że kierowanie w pod ich wpływem zawsze rozpatrywane jest w kategorii przestępstwa (na podst. art.178 KK) .

Niejednoznaczność przepisów wiąże się oczywiście z wieloma wątpliwościami i zastrzeżeniami, zwłaszcza osób przyłapanych na gorącym uczynku. W 2014 roku Sejm omawiał projekt, który miał doprecyzować pojęcia związane ze spożywaniem środków odurzających. Zgodnie z propozycją, stan pod wpływem środka odurzającego zachodzi:

· gdy zawartość delta-9-tetrahydrokanabinolu we krwi przekracza 10 ng/ml albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość – w przypadku konopi i ich przetworów;

· gdy obecność w organizmie substancji czynnej prowadzi do zakłócenia sprawności psychomotorycznej człowieka poprzez oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy – w przypadku pozostałych środków odurzających.

Fot. Paweł Skraba Natomiast stan po spożyciu środka odurzającego ma zachodzić:

· gdy stężenie delta-9-tetrahydrokanabinolu we krwi wynosi od 5 ng/ml do 10 ng/ml – w przypadku konopi i ich przetworów;

· gdy obecność w organizmie substancji czynnej prowadzi do takiego zakłócenia sprawności psychomotorycznej człowieka poprzez oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy, jak w stanie po spożyciu alkoholu – w przypadku pozostałych środków odurzających.

Projekt ustawy został jednak odrzucony zdecydowaną większością głosów po pierwszym czytaniu. Póki co zatem prawo nie doprecyzowuje, jaka ilość środka odurzającego kwalifikuje się na stan „po spożyciu”, a jaka na bycie „pod wpływem”. W praktyce jednak rozgraniczenie odbywa się logicznie. O pierwszym przypadku mówimy zazwyczaj, gdy we krwi kierującego wykryto śladowe ilości narkotyku (np. zażytego kilka dni wcześniej), o drugim natomiast, gdy osoba prowadząca pojazd nadal znajduje się pod wpływem działania substancji, co ogranicza jej zdolności motoryczne. Jeśli kierujący po zażyciu narkotyków spowoduje wypadek drogowy lub będzie brał udział w zdarzeniu drogowym, rozpatrywanie winy odbędzie się na takich zasadach, jak w przypadku alkoholu, a więc na podstawie wspomnianych wcześniej art. 87 Kodeksu Wykroczeń lub art. 178 Kodeksu Karnego oraz art. 177 KK.

Narkotyki. Nie jesteś sobą

Alkohol ma ogromny wpływ na funkcjonowanie człowieka i jego zdolności motoryczne - z tego sprawę zdaje sobie każdy. Jak informuje Instytut Psychologii Zdrowia, już parę drinków może spowodować widoczne uszkodzenia pamięci. Duże dawki alkoholu, zwłaszcza spożywane szybko i na pusty żołądek, mogą powodować utratę świadomości lub niemożność przypomnienia sobie kluczowych szczegółów lub nawet całych zdarzeń z okresu odurzenia. Alkohol zaburza widzenie, powoduje trudności w utrzymywaniu równowagi i znacznie opóźnia reakcję. To wszystko sprawia, że za kierownicą nie tylko trudniej będzie nam uniknąć nagłego niebezpieczeństwa, ale i bardzo łatwo sami możemy je spowodować.

Narkotyki z kolei – w zależności od substancji - mogą nas otumanić lub za bardzo pobudzić. Podczas gdy amfetamina, ekstazy i kokaina wywołują nadpobudliwość przy jednoczesnych zaburzeniach widzenia, słuchu i ogólnej percepcji, marihuana i heroina opóźniają reakcję, powodują otępienie i znacznie utrudniają koncentrację.

- Każdy z nas jest inny  i inaczej reaguje na poszczególne środki odurzające, także w zależności od ich rodzaju. Środki pobudzające powodują, jak sama nazwa wskazuje, pobudzenie, które może doprowadzić do ataków agresji. Środki opóźniające mogą powodować senność, apatię, a co za tym idzie zaśnięcie za kierownicą, czego konsekwencją może być wypadek lub kolizja. Osoba będąca pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, zachowująca się agresywnie, jest nieobliczalna. Bywają przypadki, że takie osoby próbują uciekać samochodem i wówczas istnieje zagrożenie np. potrącenia policjanta lub zderzenia się z radiowozem – ostrzega podkom. Kańka.

Według raportu z 2016 roku, osoby będące pod działaniem alkoholu najczęściej uczestniczyły w zdarzeniach drogowych w ostatnich dniach tygodnia: soboty (20,7%) i niedziele (17,9%). Najbardziej niebezpiecznym pod tym względem przedziałem czasowym jest okres pomiędzy 16.00 a 22.00, co pokrywa się ze statystyką wszystkich zdarzeń tego typu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • SYLWESTER (gość)

    Szanowny Panie ministrze JAKI - nadszedl najwyzszy czas przestac patyczkowac sie z drogowymi MORDERCAMI ! . Kierowca u ktorego badania wykarza upojenie alkoholowe lub narkotykowe natychmiasto wo uruchomiaja dorazne Kolegium ktore na podstawie badan wydaja bezapelacyjny wyrok pozbawienia kierowcy-przestepcy prawo jazdy na okres 3 lat !!! . To nie Pan minister odbiera prawo jazdy kierowcom pijakom tylko ci pijani kierowcy sa mi pozbywaja sie prawo jazdy ! . Pijany siada * za kierownice* to musi sie liczyc, ze utraci prawo jazdy na 3 lata . Proste ...

  • Michał (gość)

    Nigdy nie zrozumiem, jak można usiąść za kółkiem pijąc wcześniej. Nie ważne, że sobie stwarzasz zagrożenie, ale innym! Ja to jestem taki ostrożny, że przed każdą dłuższą trasą oddaje auto do Ringu w Gdańsku - to najlepszy mechanik i mi sprawdza dokładnie, czy nic się na trasie nie rozleci!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości