Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Alkohol. Kierowcy błędnie szacują czas potrzebny do wytrzeźwienia

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Maciej Stanik Co trzeci kierowca w Polsce wsiadłby za kierownicę wcześniej niż powinien, błędnie szacując czas potrzebny na powrót do stanu trzeźwości, w którym dozwolone jest prowadzenie pojazdu. Podobny odsetek przyznaje, że mógł kiedyś prowadzić samochód pod wpływem alkoholu – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy AlcoSense Laboratories. Wnioski z badania pokazują skalę problemu tzw. nieświadomej nietrzeźwości u polskich kierowców.

Nieświadoma nietrzeźwość to stan, w którym osoba czuje się w pełni trzeźwa, pomimo że stężenie alkoholu w jej organizmie przekracza określone w prawie limity dopuszczające prowadzenie pojazdów. Taka sytuacja często występuje następnego dnia rano, po spożyciu alkoholu poprzedniego wieczora.

30% polskich kierowców przyznaje, że mogło – świadomie lub nieświadomie – prowadzić samochód, mając we krwi powyżej 0,2 promila alkoholu. Najczęściej do takiej sytuacji przyznawali się kierowcy z województwa opolskiego (43%), zaś najrzadziej kierowcy z województwa zachodniopomorskiego. Jednak wciąż 1 na 10 zachodniopomorskich kierowców przyznaje się do tego typu doświadczenia.   

Pytani o powody wystąpienia takiej sytuacji, ankietowani najczęściej wskazywali nieświadomość swojego faktycznego stanu trzeźwości, brak innego kierowcy, który mógłby ich podwieźć oraz prowadzenie pojazdu na krótkim dystansie.

Niepokojąca jest postawa kierowców o stażu krótszym niż dwa lata, którzy najczęściej wyjaśniali, że „nie przejęli się” swoją potencjalną nietrzeźwością.

Redakcja poleca:

Mandaty. Za to kierowca nie zostanie już ukarany
TOP 30 aut z najlepszym przyspieszeniem
Nie będzie nowych fotoradarów

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Co trzeci kierowca za wcześnie wsiada za kółko

Przeciętna osoba po wypiciu pięciu piw (półlitrowych z 5% zawartością alkoholu) pomiędzy godziną 21:00 a 23:00, będzie całkowicie trzeźwa dopiero po godzinie 10:00 rano następnego dnia. Tymczasem ponad 30% kierowców biorących udział w badaniu zadeklarowało, że byłoby gotowe prowadzić pojazd przed 10:00, przedwcześnie zakładając swoją trzeźwość. 22% z nich wsiadłoby za kierownicę nawet przed 9:00, a o tej godzinie przekroczenie dopuszczalnego limitu zawartości alkoholu jest pewne.

Co trzeci biorący udział w badaniu kierowca wsiadłby za kółko w mniej niż dwie godziny od wypicia jednego piwa. Oznacza to, że mógłby prowadzić samochód, mając zawartość alkoholu we krwi w stężeniu przekraczającym dozwolony przez prawo limit. Z badania wynika również, że im kierowca jest młodszy, tym większe jest prawdopodobieństwo, że przeszacuje możliwości swojego organizmu. W podziale na grupy wiekowe, zbyt wcześnie po wypiciu jednego piwa prowadziłoby samochód:

  • 37% kierowców w wieku 18-29 lat
  • 34% kierowców w wieku 30-44 lata
  • 22% kierowców w wieku 45-49 lat
  • 21% kierowców powyżej 60 roku życia.

Ponadto, 35% kierowców nie wyklucza, że pojechałoby jako pasażer z zaufanym kierowcą, który przed chwilą wypił jedno piwo.

Samokontrola trzeźwości to wciąż rzadkość

Jedynie 14% kierowców deklaruje, że przeprowadza samokontrolę stanu trzeźwości przy użyciu alkomatu (prywatnego lub udostępnionego przez policję) w każdej sytuacji, gdy spożywało alkohol dzień wcześniej. Odsetek ten jest wyraźnie większy u kierowców, którzy prowadzą samochód w związku z wykonywaną pracą i wyniósł on 26%.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Bełt (gość)

    Jak trafię kluczykiem do stacyjki, to znaczy że jestem trzeźwy...

  • MT (gość)

    Szczerze mówiąc jeszcze mi się nie zdarzyło żebym po jednym piwie nie mógł prowadzić. Mam swój skalibrowany alkomat i testowałem różne zmienne, oprócz całkowicie pustego żołądka :D . UWAGA: nie sugerować się moimi wynikami i nie odpowiadam za nikogo kto by się nimi sugerował :P

  • M. (gość)

    Dlaczego nie jest normalnie jak w całej Europie do 0.5. Tylko kraje postkomunistyczne maja 0.00.

  • joe (gość)

    tylko w Polsce spotkać można idiotów uważających człowieka po piwie za nietrzeżwego !!!

  • mori (gość)

    Wystepek i wykroczenie należy objąć depenalizacja całkowitą i wprowadzić kary administracyjne zależne od zarobków np. 30 % nie mniej niż 1000zl za przekroczenie pewnego pułapu np. 0,5 promila. Nie może być bowiem, że statystki wykrywalności przestępstw będą zapełniać pijani kierowcy. Z drugiej strony jest rzeczą chora żeby człowiek nie mógł pojechać na obiad i wypić szklankę wina i wrócić do domu jak w cywilizowanych krajach Europy zachodniej.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości