Wszystko
o samochodach

Porady / Bezpieczeństwo

Aquaplaning. Na czym polega i jak sobie z nim poradzić?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Piotr Krzyżanowski Aquaplaning to niebezpieczne zjawisko, do którego dochodzi na mokrych nawierzchniach, a jego skutki mogą być podobne do poślizgu na lodzie.

Zjawisko aquaplaningu polega na tworzeniu się klinu wodnego między oponą a jezdnią, po którym pojazd zaczyna się ślizgać w niekontrolowany sposób. To efekt kilku czynników: zużytych lub słabej jakości opon, zbyt dużej prędkości oraz wody gromadzącej się na drodze i w koleinach.

Skutki aquaplaningu

Aquaplaning może doprowadzić do utraty panowania nad samochodem i poważnego wypadku. Ryzyko jego wystąpienia i utraty przyczepności wzrasta wraz z prędkością pojazdu – nie istnieje jednak uniwersalna granica, która przesądza o wpadnięciu w poślizg. Kierowcy mogą ograniczyć prawdopodobieństwo aquaplaningu, jeśli dostosują prędkość do trudnych warunków drogowych oraz zadbają o wysokiej jakości opony – z właściwym ciśnieniem i odpowiednim bieżnikiem.

Im szybciej samochód jedzie po mokrej nawierzchni, tym mocniej powierzchnia opony uderza w znajdującą się na drodze wodę. Efekt ten powoduje wzrost ciśnienia hydrostatycznego wody, ponieważ nie jest ona w stanie dostatecznie szybko rozpłynąć się na boki. Zjawisko aquaplaningu występuje, gdy wartość tego ciśnienia jest wyższa od nacisku pojazdu na drogę – samochód nie może odepchnąć cieczy, a woda zaczyna unosić go nad jezdniątłumaczy Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

Zobacz także: Badanie trzeźwości. Zmiany dla kierowców

Prawidłowy poziom ciśnienia

Prawidłowy poziom ciśnienia w oponie pozwoli utrzymać przyczepność opony – im niższy poziom tego parametru, tym łatwiej wodzie odepchnąć pojazd od drogi, przez co ten zaczyna „pływać”. Odpowiednia głębokość bieżnika zapewni szybkie i efektywne odprowadzanie wody spod koła. Tylko opony dobrej jakości dadzą kierowcy gwarancję zachowania odpowiednich parametrów podczas niebezpiecznych sytuacji na drogach – nie tylko tuż po ich zakupie, ale też po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów użytkowania.

W czasie jesieni i zimy używanie opon zimowych lub całorocznych z homologacją zimową najbardziej efektywnie wpłynie na zminimalizowanie czynników sprzyjających aquaplaningowi. Takie ogumienie – dzięki budowie ze specjalnej, miękkiej mieszanki gumy – zachowa swoje właściwości jezdne, gdy temperatura spadnie rano poniżej 7°C. Zimówki charakteryzują się gęstymi rowkami i specjalnymi nacięciami, czyli lamelkami, które pomagają w odprowadzaniu wody, śniegu oraz błota.

Priorytetem każdego kierowcy na drodze powinno być bezpieczeństwo. Nawet najnowocześniejsze samochody z zaawansowanymi systemami zabezpieczeń niewiele pomogą, jeśli pojazd pozbawiony jest podstawowego warunku jazdy – przyczepności, którą zapewniają dobrej jakości opony wskazuje Sarnecki.

Jak sobie poradzić?

Skutki aquaplaningu mogą być tragiczne – co więc powinien zrobić każdy kierowca, gdy wpadnie w niekontrolowany poślizg? Po pierwsze – noga z gazu! Nie należy wykonywać również żadnych gwałtownych ruchów kierownicą. To właśnie nieodpowiednie reakcje kierowców są częstą przyczyną wypadków – zachowaj ostrożność i spokój, mocno trzymaj kierownicę, a jednocześnie pozwól samochodowi zmniejszyć jego prędkość, dzięki czemu opony przestaną unosić się na poduszce z cieczy.

– W trakcie deszczu i na drodze, gdzie są kałuże, warto zwolnić nawet do prędkości niższej niż dopuszczają znaki oraz zachować większe odległości od pojazdów – droga hamowania w takich warunkach znacznie się wydłużadodaje Piotr Sarnecki.

Zobacz także: Seat Ibiza 1.0 TSI w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Gregor (gość)

    "W trakcie deszczu i na drodze, gdzie są kałuże, warto zwolnić nawet do prędkości niższej niż dopuszczają znaki" Hmm nawet ten artykół sugeruje że znaki znakami a bezpieczeństwo sobie, oraz że limity ustalane są "od czapy" i nie ma to przełorzenia na zachowanie bezpieczeństwa.

  • Gabik (gość)

    Cóż, ja przerabiałam ten temat na jazdach z panem Hołdą z oes kraków i bardzo dobrze, bo teraz robiłam prawko, a jesienna pogoda pozwala na takie 'wykłady'. Szkoda, że podczas kursów nie zawsze jest możliwość zrobienia ćwiczeń na specjalnych płytach.

  • Natni (gość)

    ooo. włąsnie przygotowuję się do zabrania się za prawko, a mieszkam blisko krakowa. Ten oes kraków jest ok? Chcę zdać za 1 razem i mieć to z głowy, a panicznie boję się poślizgów, o kiedyś miałam przez to wypadek jako pasażer...

  • Michan (gość)

    mnie uczył Adrian Kudła - oes Kraków ul Dietl. dużo cennych uwag dostałem

  • Kuba (gość)

    Potwierdzam, oes kraków, dobry ośrodek, szczególnie z biurem na ul kościuszki

  • furit (gość)

    Ja robiłem w oes B i teraz zapisałem si na c+e bardzo fajny ośrodek, moim zdaniem instruktorzy sa tam bardzo kompetentni, dlatego śmiało tez mogę polecić.

  • milik (gość)

    ja teraz do p. Kalety na d się zapisałem, ale bardzo zadowolony jestem już na początku, bo bardz dobre podejscie mają do ludzi. Wszysko można załatwić, bardzo wyrozumiali są.

  • Kamillax (gość)

    ja u Pana Madeja robiłam kurs, bardzo fajnie szkoli, jest wyrozumiały no i potrafi ze zrozumieniem wszystko tłumaczyć co dla mnie było bardzo ważne.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości