Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36061 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Premiery / Samochody osobowe

Arrinera Hussarya GT. Rusza sprzedaż

Data publikacji: Autor: (mm)

Arrinera Hussarya GT

Arrinera Hussarya GT została wyceniona na 229 000 dolarów, do czego należy doliczyć obligatoryjny pakiet zapasowych podzespołów za 69 000 dolarów. Oznacza to, że za auto trzeba zapłacić minimum 1,24 mln zł.

Fot. Arrinera Arrinera Hussarya GT to pierwszy polski supersamochód. Właśnie ruszyła sprzedaż sportowej wersji GT.

O otrzymaniu pierwszej zaliczki na bolid wyścigowy poinformowała Arrinera Racing Limited - spółka zależna od Arrinera S.A. Jej wysokość to 53 897 funtów (ponad 275 000 zł), a przyszły nabywca pozostał anonimowy.

Redakcja poleca:

Jak rozpoznać rzeczywisty przebieg auta?
Ogrzewania postojowe. To trzeba wiedzieć
Oto nowy model Kii

Hussarya jest napędzana silnikiem LS7 V8 rozwijającym w zależności od ustawień od 420 KM do 650 KM. Jednostka współpracuje z sześciobiegową, sekwencyjną przekładnią wyścigową Hewland, obsługiwaną za pośrednictwem manetek umieszczonych przy kierownicy. Samochód zbudowano w oparciu o specyfikację FIA GT3.

Arrinera Hussarya GT została wyceniona na 229 000 dolarów, do czego należy doliczyć obligatoryjny pakiet zapasowych podzespołów za 69 000 dolarów. Oznacza to, że za auto trzeba zapłacić minimum 1,24 mln zł.

Motociekawostki: Tor na Żeraniu. Kiedyś testowano tu Polonezy. A dzisiaj?

Źródło: TVN Turbo/x-news

Arrinera Hussarya GT

Arrinera Hussarya GT została wyceniona na 229 000 dolarów, do czego należy doliczyć obligatoryjny pakiet zapasowych podzespołów za 69 000 dolarów. Oznacza to, że za auto trzeba zapłacić minimum 1,24 mln zł.

Fot. Arrinera

Arrinera Hussarya GT

Arrinera Hussarya GT została wyceniona na 229 000 dolarów, do czego należy doliczyć obligatoryjny pakiet zapasowych podzespołów za 69 000 dolarów. Oznacza to, że za auto trzeba zapłacić minimum 1,24 mln zł.

Fot. Arrinera

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Q (gość)

    Cóż. Wygląda jak każdy inny taki usportowiony kłapeć. Nuda.

  • pio (gość)

    niby polski samochod a zdjęcia zrobione w ANGLI??... życze jak najlepiej jesli to polski projekt rzeczywiscie

  • Wiarus (gość)

    Nie robcie reklamy , bo i tak z tego wielkie gowno bedzie!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • moto (gość)

    Karoseria bez polotu, cena z kosmosu, parametry jak każdego innego w tej cenie. Jedyny atut, że to polskie. Choć za ponad banię to można mieć mega lambo, ferrri, czy bentleya, gdzie wszytsko jest dopracowane.

  • Miś (gość)

    Wydaje mi się że na wzięciu zaliczek się skończy, chociaż szczerze wątpię żeby ktokolwiek coś wpłacił. Spółka akcyjna musi sobie jakoś cenę podbić. Prawda jest taka, że ta sama tandeta którą widziałem chyb z 3 lata temu w poznaniu na targach , jest na dzisiejszych zdjęciach, te niby dodające uroku srebrne nity, to wystające łby śrub, bo przy projekcie wartym( teoretycznie grube miliony) zabrakło 20-30 tyś na monolityczne reflektory i dopasowane szyby (wszystko jest porobione z plexy i dokręcone na chama) Pozwolę sobie zacytować: ''To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!'' - koniec cytatu. I tak z tym misiem latają już kilka lat , pieniądze płyną , i o to w tym chodzi.

  • Kupilbym (gość)

    Można by stworzyć nietypowy polski silnik do tego samochodu. Bez wyróżnika nie sprzeda się.Samo to że z Polski to za mało.

  • enjot (gość)

    czemu wszystko krytykujesz sami spróbujcie coś zrobić

  • ktos to jeszcze lyka?? (gość)

    haah...od lat powtarzam ze jedyny cel tego projektu to wyciaganie kasy od inwestorów... pomyslcie tyle lat ani zlotowki przychodu a wszyscy w firmie swietnie sie bawia i biora wypłaty. co jakis czas wizualizacja potem jakis prototyp z pospawanych profili... a teraz jak juz bylem pewny ze dluzej im sie nie uda i bede mogl powiedziec "a nie mowilem" to oni wymyslaja odmiane elektryczna.... i kryptowaluty ... no zyc nie umierac. moze nawet dla nich lepiej ze nie sprzedali ani jednego auta bo nikt nie moze go porownac z czymkolwiek w tej cenie. ciekawe czy jak juz to wszystko padnie to beda musieli chociaz przeprosic dziennikarza ktory twierdzil juz kilka lat temu ze to przekręt i przegral proces ktory mu wytoczyli...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Arrinera Hussarya zdjęcia

Top 5 motofaktów

Premiery i nowości