Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36070 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Aktualności / Informacje

Arrinera Hussarya. Kiedy w sprzedaży?

Data publikacji: Autor: (mm) źródło: eNewsroom.pl / video:TVN/x-news

Arrinera Hussarya GT

Za  napęd odmiany GT odpowiada 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym ponad 580 Nm. Wiadomo, że jednostka współpracuje z sześciostopniową skrzynię biegów, sterowaną łopatkami przy kierownicy. Napęd trafia na tył, a dostawcą opon jest Michelin.

Fot. Arrinera Projekt Arrinera Hussarya wystartował w 2008 roku. Od tamtej pory powstały trzy samochody przeznaczone do sprzedaży w wersji wyścigowej GT.

– Pierwszym etapem jest rozpoczęcie sprzedaży w wersji wyścigowej – powiedział agencji eNewsroom.pl Piotr Gniadek, wiceprezes Zarządu Arrinera S.A. – W styczniu 2016 roku zaprezentowaliśmy pierwszy taki egzemplarz na targach Birmingham. Obecnie nasz samochód prezentujemy w różnych polskich miastach, budując katalog sprzedażowy. Planujemy w pierwszym lub drugim kwartale 2017 roku rozpocząć sprzedaż wyścigowej wersji - Arrinera Hussarya GT - zaznacza.

Konkurencją Arinerry jest McLaren czy Maserati. Jak podkreśla Piotr Gniadek, za Arrinerą przemawia jednak cena, która jest niższa przy jednoczesnej wysokiej jakości designu oraz komponentów i wykonania. Obecnie trwają rozmowy z kilkoma potencjalnymi kupcami wersji wyścigowej.  - W 2017 roku chcielibyśmy także zaprezentować samochód przystosowany do jazdy ulicznej. Główną marką pozostaje Arrinera – Hussarya to jedynie nazwa modelu, która w wariancie drogowym zostanie utrzymana i będzie stanowiła element naszej globalnej strategii – dodał Gniadek.

Redakcja poleca:

Samochód na gaz. Niezbędne formalności 
Te auta są najpopularniejsze w Polsce
Toyota Celica z filmu „Chłopaki nie płaczą". Jak dziś wygląda auto?

Przypomnijmy, że za napęd odmiany GT odpowiada 6.2-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym ponad 580 Nm. Wiadomo, że jednostka współpracuje z sześciostopniową skrzynię biegów, sterowaną łopatkami przy kierownicy. Napęd trafia na tył, a dostawcą opon jest Michelin. Samochód ma kosztować około ok. 800 tys. zł i będzie powstawał na zamówienie.

Arrinera Hussarya GT

Za  napęd odmiany GT odpowiada 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym ponad 580 Nm. Wiadomo, że jednostka współpracuje z sześciostopniową skrzynię biegów, sterowaną łopatkami przy kierownicy. Napęd trafia na tył, a dostawcą opon jest Michelin.

Fot. Arrinera

Arrinera Hussarya GT

Za napęd odmiany GT odpowiada 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym ponad 580 Nm. Wiadomo, że jednostka współpracuje z sześciostopniową skrzynię biegów, sterowaną łopatkami przy kierownicy. Napęd trafia na tył, a dostawcą opon jest Michelin.

Fot. Arrinera

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • radoslawas (gość)

    bugatti ma 1000 kucy

  • hołek kołek (gość)

    nikt nie da za no name 800 kilo pelenów

  • milicjant (gość)

    Nowościa jest to ,ze auto bez homologacji i tablic rejestracyjnych, bez ważnego przegladu technicznego jeździ po warszawskich ulicach. Gdzie POLICJa ??? Nadużywanie praw przez spółkę giełdowa jest karalne. Co na to KPW ? Działania marketingowe z naruszeniem prawa o ruchu drogowym maja zwiększyć wartość akcji Arrinery ? Paranoja !

  • jacek (gość)

    SKŁADANKA z części różnych producentów. Proszę napisać co w tym aucie jest /oprócz powietrza w oponach/ POLSKIE.

  • Car milosierdzia (gość)

    Mieszkamy w krainie swietych cudow objawien maryji swietych gor kiedy bedzie samochod milosierdzia . tramway milosierdzia byl jak te cyrkowcy prali lby mlodzoerzy z religijnymi bajeczkami

  • Obiektywny @car bełkotu (gość)

    Sympatyk czy członek ISIS?

  • chuda w ryju marynara (gość)

    czy jest chociaż jeden egzemplarz, który sam jeździ? mam na myśli, że nie jest przepychany od wystawy do wystawy...

  • Przemek (gość)

    Silnik GM 6,2 w składaku wartym 300.000 dolarów, którego istnienie jest tak prawdopodobne, jak Yeti? Nie, dziękuję, mam taki sam w swoim Camaro, który kosztował mnie 38000 euro. Kolejna bańka do nabierania idiotów. Czyżby panu prezesowi firemki kończyło się na urlopy i paliwo?

  • gosc (gość)

    krytyka prosto z moskwy

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Arrinera Hussarya zdjęcia

Top 5 motofaktów

Premiery i nowości