Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Auto na raty

Data publikacji: Autor: ds

Tym, którzy marzą o własnym, nowym aucie, a nie posiadają stosownej gotówki, pozostaje zapożyczyć się w banku. Czynność ta jest prosta. Problem w tym, aby wybrać jak najlepszą ofertę. Decydując się na pierwszy z brzegu bank, możemy słono przepłacić.

Tym, którzy marzą o własnym, nowym aucie, a nie posiadają stosownej gotówki, pozostaje zapożyczyć się w banku. Czynność ta jest prosta. Problem w tym, aby wybrać jak najlepszą ofertę. Decydując się na pierwszy z brzegu bank, możemy słono przepłacić.

Pierwszym krokiem jest wybór auta. Musimy wiedzieć ile kosztuje i ocenić, ile mamy gotówki. Tylko nieliczne banki udzielą pożyczki w wysokości 100 proc. ceny auta. Większość preferuje klientów mających wkład własny - 10 do 20 proc.

Kolejnym krokiem jest spacerek po bankach. Trzeba "zaliczyć" co najmniej kilka, by zorientować się w ofercie. Może się zdarzyć, że któryś ma akurat promocyję.

Warto także popytać w salonach. Większość producentów aut współpracuje z jakimś bankiem kredytującym zakup samochodów. Natomiast własne banki mają takie marki jak: Ford, Toyota, Volkswagen, Opel, Renault, Fiat.

Gdy już wiemy co chcemy kupić i ile musimy pożyczyć, czas na zweryfikowanie marzeń. Nasze finansowe potrzeby to jedno, a czy otrzymamy kredyt i w jakiej wysokości, zależy od banku. Przy obliczeniu zdolności kredytowej bank bierze pod uwagę nasze miesięczne dochody, odejmując od nich opłaty i wydatki. Zależnie od banku, minimalna kwota jaką musimy mieć na przeżycie miesiąca wynosi od 700 do 900 zł na osobę lub od 1,2 do 1,6 tys. zł na małżeństwo z dzieckiem. Suma powyżej "minimalnej kwoty na przeżycie" może zostać przeznaczona na spłatę kredytu i to jest nasza zdolność kredytowa.

Rozpoczynając spacer po bankowych placówkach warto zacząć od tego, w którym mamy konto. Zwykle banki dają atrakcyjniejszą ofertę, stałym klientom, tym mającym ROR co najmniej od 12 miesięcy. Na ogół jest to niższe oprocentowanie od 0,5 do 1 proc., lub prowizja.

Niektóre banki wręcz uzależniają udzielenie kredytu od założenia konta. W takim przypadku musimy się liczyć z kosztami jego obsługi - z reguły kilkaset złotych rocznie.

Kolejne pytanie, na jakie trzeba sobie udzielić odpowiedzi, to w jakiej walucie wziąć kredyt: w złotówkach, euro, dolarach, funtach brytyjskich czy szwajcarskich. Kredyty walutowe kuszą niskiem oprocentowaniem. Ale należy pamiętać, że spłacamy raty w złotówkach po przeliczeniu po aktualnym kursie.

Jeżeli więc wartość złotówki spadnie to miesięczna rata, jaką należy odprowadzić do banku, wzrasta. Ale jeżeli złotówka będzie się umacniać, to raty będą maleć.
Najważniejsze jest oprocentowanie, ale nie najistotniejsze.

Uwagę należy zwrócić na koszty dodatkowe: prowizje, opłaty, marże. Banki mogą kusić niskim oprocentowaniem, ale odbiją to sobie na kilkuprocentowej prowizji liczonej od kwoty kredytu.

Najlepiej poprosić o symulację spłat wraz z podaniem stopy procentowej i opłat. Jeżeli przyjrzymy się takiemu wydrukowi to zauważymy pozycję: stopa rzeczywista. To w niej są ujęte koszty. Jeżeli stopa podstawowa kredytu wynosi np. 15 proc., to rzeczywista może wynieść i 19 proc. w skali roku.

Zgodnie z uchwałą o kredycie konsumenckim, banki są zobowiązane do podania całkowitego kosztu kredytu konsumenckiego. Nie mogą ukrywać opłat, prowizji.

Ustawa ta dotyczy wyłącznie kredytu konsumenckiego, nie przeznaczonego na działalność gospodarczą, większego niż 500 zł i mniejszego niż 80 tys. złotych oraz zawartego na okres dłuższy niż 3 miesiące. Umowa o udzielenie kredytu musi być zawarta na piśmie, zawierać informację o całkowitym koszcie oraz rzeczywistej stopie oprocentowania. Jeżeli te warunki nie zostaną spełnione, kredytobiorca może odstąpić od umowy bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji i opłat. Do kosztów jakie musi ujawnić bank, nie wlicza się opłat za ustanowienie zabezpieczenia, ubezpieczenia, przewalutowania, wystawienie weksla, wcześniejszą spłatę.

Nie mniej istotny przy wyborze kredytodawcy jest sposób zabezpieczenia pożyczki. Naj-atrakcyjniejsze jest przewłaszczenie pojazdu, wymaga bowiem najmniej czynności administracyjno-urzędniczych. Kolejnym sposobem jest zapis rejestrowy. Ze względu na tryb załatwiania tej sprawy w sądzie i kolejki w budynkach Temidy, dobrze gdy uregulowanie tych formalności bierze na siebie bank. Jednak bez względu na sposób, zawsze to kredytobiorca ponosi koszty.

Kupując auto na kredyt należy liczyć się z koniecznością wykupienia polisy AC. Banki zwykle żądają jej cesji. W przypadku kradzieży lub skasowania samochodu, odszkodowanie wypłacane jest pożyczkodawcy.

Nie wszystkie banki udzielają kredytu na auta używane, a jeżeli - to należy się liczyć z wyższym oprocentowaniem. Jednocześnie skraca się okres spłaty. Przykładowo jeżeli jest to pojazd 4-letni to spłacać pożyczkę będzie można maksymalnie przez 3 lata. W przypadku auta 3-letniego - przez 4 lata. Czyli z zasadą im pojazd starszy tym spłata krótsza. Banki żądają także wyższego udziału własnego - średnio ok. 30 proc. wartości pojazdu.

Decydując się na kredyt pamiętajmy, że pożyczone pieniądze łatwo się wydaje, trudniej przychodzi spłacić dług. Przez najbliższe kilka lat przyjdzie zacisnąć pasa, by spłacić kredyt.

Symulacje kosztów kredytu pochodzą z 13 października br. Założyliśmy 10 proc. udział własny, kredyt w wysokości 35 tys. zł udzielony na 4 lata przy spłacie w ratach malejących - korzystniejszych niż raty stałe i oprocentowaniu zmiennym. Warunki udzielania kredytu banki zmieniają bardzo często, dlatego rzeczywiste koszty mogą być obecnie inne.

BPH PBK

prowizja 3 proc. kwoty kredytu
oprocentowanie 13 proc. zmienne
zabezpieczenie zastaw z cesją polisy
suma do spłaty 45 509 zł

PKO BP

prowizja 2,5 proc. kwoty kredytu
oprocentowanie 15,5 proc. zmienne
zabezpieczenie zastaw, weksel, cesja polisy
suma do spłaty 45 088 zł

PeKao SA

prowizja 2 proc. kwoty kredytu
oprocentowanie 14,25 proc. zmienne
zabezpieczenie umowa przewłaszczenia
suma do spłaty 42 138 zł (uwzględniono ofertę promocyjną)

WBK BZ

prowizja 2 proc. kwoty kredytu
oprocentowanie 17 proc. zmienne
zabezpieczenie zastaw rejestrowy
suma do spłaty 49 250 zł

Dokumenty
Bank nim udzieli nam pożyczki będzie wymagać przedłożenia następujących dokumentów: dokumentu tożsamości, zaświadczenia o zatrudnieniu i wysokości zarobków za ostatnie 6 lub 12 miesięcy, zgody współmałżonka, faktury pro forma od dealera. Osoby poniżej 28 roku życia muszą przedłożyć książeczkę wojskową. Jeżeli nie mają uregulowanego stosunku do służby w armii, raczej nie mają co liczyć na uzyskanie kredytu.

Zabezpieczenie

  • Przewłaszczenie pojazdu: najatrakcyjniejsza dla kredytobiorcy forma. Wyraża on pisemnie zgodę na przejęcie auta przez bank w przypadku niespłacenia kredytu.
  • Zastaw rejestrowy: kosztowny (co najmniej kilkaset złotych) i czasochłonny. Formalności trzeba załatwić bowiem w sądzie. Jeżeli bank nie bierze tej czynności na siebie, to kredytobiorca musi sam polerować sądowe korytarze i czekać w kolejkach. Najpierw, by załatwić zastaw, następnie, by go wykreślić i przerejestrować auto na siebie. Do czasu spłacenia kredytu właścicielem auta jest bank.
  • Cesja polisy AC: dodatkowa forma zabezpieczenia, zwykle występująca razem z przewłaszczeniem lub zastawem. Oznacza, że w przypadku kradzieży samochodu czy jego zniszczenia odszkodowanie przejmuje kredytodawca, czyli bank.
  • Weksel in blanco: weksel podpisany (blankiet kosztuje ok. 35 zł) przez kredytobiorcę bez wpisanej kwoty. Zwykle bank żąda go na czas ustanowienia przewłaszczenia lub zastawu. W przypadku niespłacenia pożyczki bank wpisuje na wekslu kwotę, jaką kredytobiorca jest mu winien i żąda zapłaty. Bank może sprzedać weksel dowolnej osobie fizycznej lub prawnej.
  • Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

    Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

    Tagi:

    Brak komentarzy - napisz pierwszy

    Najnowsze motofakty

    Wszystkie artykuły
    Advertisement

    Motofakty mazowieckie

    Top 5 motofaktów

    Testy i porównania

    Premiery i nowości