Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Auto po powodzi. Jak rozpoznać?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Archiwum Eksperci dostrzegają związek między okresami powodzi a zwiększoną podażą aut pochodzących z zagranicy w ogłoszeniach i komisach.

Nowoczesne samochody są naszpikowane urządzeniami elektronicznymi i rozmaitymi systemami bezpieczeństwa, które najbardziej podatne są na usterki, w szczególności po zalaniu dużą ilością wody powyżej silnika. Wiele usterek spowodowanych zalaniem, w każdej chwili może spowodować zagrożenie życia pasażerów.

 - Przy diagnozie stanu samochodu bardzo ważne są wszelkie ślady mogące wskazywać na to, że mamy do czynienia z autem popowodziowym, jak na przykład resztki błota w trudno dostępnych miejscach, pod tapicerką, na siedzeniach i drzwiach, za uszczelnieniem wokół drzwi, czy pod deską rozdzielczą, nieprzyjemny zapach - zaznacza Karolína Topolová, Dyrektor Generalna Grupy AAA AUTO.

Zobacz także: Zmiany dla kierowców jednak nie od 1 lipca?

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę przy oględzinach auta z terenów, gdzie przeszła powódź? Podejrzenie powinny wzbudzić wszelkie zacieki, odbarwienia, plamy na desce rozdzielczej oraz poruszające się z trudem przełączniki i kratki wentylacyjne.

O powodziowej przeszłości samochodu mogą także świadczyć wszelkie odbarwienia lub zacieki na lakierze. Warto przyjrzeć się bliżej złączom elektrycznym. Jeśli miedziane styki są zaśniedziałe, albo mają dziwny nalot lub co gorsza nie dają się rozłączyć, to istnieje uzasadniona obawa, że z samochodem w przeszłości nie wszystko było w porządku. Inną wskazówką są zaparowane reflektory i zmatowiałe światła odblaskowe. Należy mieć świadomość, że koszty napraw auta po powodzi mogą często przewyższać cenę samego samochodu, ponieważ w konsekwencji wystąpienia efektów zalania wszystkie urządzenia elektryczne powinny być wymienione na nowe, co oznacza wydatek rzędu tysięcy złotych.

Osoby planujące zakup używanego samochodu powinny być ostrożne i przede wszystkim domagać się od sprzedawcy zapisu w umowie kupna - sprzedaży, że samochód nie został zalany, aby można było domagać się ewentualnej rekompensaty finansowej.

Zobacz także: Tak prezentuje się Golf nowej generacji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • goliath (gość)

    Właśnie dzisiaj byłem świadkiem jak na myjnię w mojej miejscowości na lawecie zajechały dwa nowiutkie fordy focusy bez tablic,całe w mule,błocie i wodorostach.Na myjni chłopaki chemią umyją,wypucują i na handel.Polak potrafi. Mieszkam w miejscowości Kiełczów pod Wrocławiem.Radzę uważać.

  • mariusz (gość)

    ekspert grupy AAA AUTO. Prawie kupiłem od nich samochód. Bezwypadkowy itd. Same pozytywy. Po sprawdzeniu pojazdu na dwóch płatnych serwisach internetowych okazało się że były trzy zdarzenia. Jedno na powyżej 14 tysi. Podziękowałem i przestrzegam.

  • SUM (gość)

    AAA AUTO.Sprzedałem im samochód który miał kolizję,oni odsprzedali klientowi jako bezwypadkowy.Uważajcie na tą czeską mafię.

  • Unik (gość)

    Unikać aut z niemiec teraz i tyle w temacie, brać te z Polskich salonów i pewną historią. Ja tak rav4 kupiłem i do dziś świetnie się sprawuje i wiem, że to nie żaden ulep

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości