Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Automatyczne skrzynie biegów lepsze niż manualne?

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Automatyczna przekładnia DSG. Automatyczne przekładnie stają się coraz popularniejsze w naszym kraju. Na przykład na polskim rynku już 12% nowych samochodów marki Skoda jest sprzedawanych ze skrzynią DSG. Fot. Karol Biela Większe spalanie, gorsze osiągi, kosztowne naprawy - polscy kierowcy przez wiele lat stronili od automatycznych skrzyń biegów przywołując powyższe argumenty. Teraz auta z „automatem” potrafią być oszczędniejsze niż wersje z manualną przekładnią. Niektóre oferują też takie same przyspieszenia, ale ciągle są droższe od standardowych mechanicznych konstrukcji.

Automatyczna przekładnia DSG. Automatyczne przekładnie stają się coraz popularniejsze w naszym kraju. Na przykład na polskim rynku już 12% nowych samochodów marki Skoda jest sprzedawanych ze skrzynią DSG. Fot. Karol BielaKiedyś automatyczne skrzynie biegów montowane były zazwyczaj w drogich, luksusowych limuzynach. W końcu jazda z „automatem” to ogromny komfort, ale też i większe bezpieczeństwo, gdyż kierowca może skupić się na obserwacji otoczenia, a nie na doborze właściwego przełożenia.

Auta z automatyczną przekładnią spalały jednak więcej paliwa oferując przy tym gorsze przyspieszenia oraz prędkość maksymalną. Dla przykładu I generacja Fiata Cromy 2.0 i.e. 120KM z 3-stopniową przekładnią automatyczną potrzebowała średnio 8,3 litra benzyny na 100 kilometrów. To o 0,9 litra więcej niż samochód z tradycyjną, 5-biegową skrzynią. Wersja z „automatem” oferowała też o 1,9 sekundy gorszy sprint do setki (11,8 sek.) i mniejszą o 4 km/h prędkość maksymalną (188 km/h).

Dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii koncerny motoryzacyjne zdołały zminimalizować różnice w zużyciu paliwa i parametrach technicznych w pojazdach z „automatem”. - Pod koniec ubiegłego wieku do automatycznych skrzyń biegów wprowadzono elektroniczne sterowanie. Dzięki temu poprawiły się parametry takich przekładni, co przełożyło się na większą kulturę pracy, ale też mniejsze spalanie i lepsze osiągi – wyjaśnia Dariusz Kałwa, rzeczoznawca z zakresu techniki samochodowej.

Z biegiem lat koncerny motoryzacyjne zaczęły poszukiwać nowych sposobów na zwiększenie efektywności aut z „automatami”. Udało się to dzięki m.in. zwiększeniu ilość przełożeń w przekładni. Kiedyś 3-stopniowe przekładnie stanowiły normę, teraz za przenoszenie momentu obrotowego odpowiadają bardzo skomplikowane układy o nawet 9 przełożeniach (np. nowy Jeep Renegade).

Fot. materiały prasowe Z czasem producenci samochodów rozszerzyli montaż automatycznych skrzyń biegów dla aut z niższych segmentów. Dzisiaj „automaty” spotkać można nie tylko w kompaktach, ale nawet w małych miejskich pojazdach z segmentu A. - Nie ulega wątpliwości, że „automaty” to przyszłość motoryzacji. Już teraz w większości nowych pojazdów komunikacji miejskiej montowane są skrzynie automatyczne. Także coraz więcej aut osobowych dostępnych jest zarówno w wersach z manualną jak i automatyczną przekładnią – zauważa rzeczoznawca Dariusz Kałwa. - Oczywiście zdarzały się konstrukcje, które pomimo zaawansowanego procesu technologicznego, były całkowitymi niewypałami. Wśród nich wymienić można zautomatyzowaną przekładnię manualną Selespeed z lat 1999-2008 stosowaną w Alfie Romeo 147, 156, czy niemiecką konstrukcję ZF 6HP, którą montowano w BMW serii 7 z typoszeregu E65, serii 5 z typoszeregu E60, czy serii 3 z typoszeregu E90 – przestrzega Dariusz Kałwa.

Według ekspertów większość produkowanych aktualnie „automatów” to jednak trwałe podzespoły, a największym dla nich zagrożeniem są sami użytkownicy, którzy zaniedbują czynności serwisowe. – Automatyczne skrzynie biegów wymagają systematycznej wymiany oleju, filtra i czyszczenia układu ściśle według wskazań producenta – mówi Sebastian Węgrzyn, właściciel serwisu Dober, dodając, że w praktyce dobrze jest przeprowadzić te czynności co 30, ale nie później niż co 50 tys. kilometrów. – Bardzo często za awarią stoi nie wadliwa budowa skrzyni, a brak regularnych przeglądów – uważa Sebastian Węgrzyn.

Zdaniem eksperta:

Inż. Maciej Fabijański: Generalnie skrzynie sterowane wyłącznie ręcznie są trwalsze od automatycznych, które obecnie wytrzymują około 150-250 tys. kilometrów. Wśród skrzyń automatycznych, tych klasycznych, istnieją również i takie rozwiązania, które bez naprawy pokonują  przebiegi, jakich nie powstydziłaby się niejedna przekładnia manualna. Trwałość automatycznej przekładni, podobnie jak innych zespołów samochodu zależy od różnych czynników. Nie jest wcale przesadą stwierdzenie, ze najbardziej zaszkodzić automatowi może sam jego użytkownik. To od niego w dużej mierze zależy prawidłowa obsługa, czyli np.  wymiana oleju w określonym czasie lub przebiegu, dokładnie takiego, jakiego wymaga producent. Użytkownik odpowiada także za sposób w jaki wykorzystuje skrzynię, a więc za przestrzeganie wszelkich zaleceń  wytwórcy w tej kwestii odnośnie  np. holowania samochodu czy jazdy z przyczepą. W przypadku holowania auta z klasycznym automatem chodzi przede wszystkim o to, jak ma przebiegać ta czynność, czy oś napędzana musi być podniesiona, czy może się toczyć, a jeżeli tak, to z jaką prędkością i przy jakim ustawieniu skrzyni itp. Z kolei podczas holowania przyczepy samochodem z automatyczną przekładnią, również w jej klasycznym wydaniu,  należy unikać m.in. długich odcinków jazdy pod górę z pełnym gazem, zwłaszcza podczas upałów, bo wtedy łatwo przegrzać skrzynię.

Oczywiście awarie automatycznych skrzyń biegów to nie tylko skutek zaniechań obsługowych, czy błędów w użytkowaniu. To także usterki związane najczęściej z układem sterowania, który we współczesnych automatach jest bardzo rozbudowany. Sporym wyzwaniem dla warsztatów jest diagnozowanie takich przypadków, ponieważ błędy zapisywane w pamięci sterownika skrzyni nie zawsze wskazują jednoznacznie przyczynę.

Porównanie spalania, osiągów oraz cen aktualnie dostępnych na polskim rynku aut z manualną i automatyczną przekładnią:

Segment A

Toyota Aygo 1.0 VVT-i 69 KM 5D X-cite

Przyspieszenie 0-100 km/h

Prędkość maksymalna

Średnie spalanie na 100 km

Cena katalogowa

Skrzynia manualna, 5-biegowa

14,2 sek.

160 km/h

4,1 l

42 900 zł

Skrzynia zautomatyzowana x-shift

15,5 sek.

160 km/h

4,2 l

46 500 zł

Różnica 3 600 zł

Segment B

Opel Corsa 1.4 Twinport Start/Stop 3D Enjoy

 

Przyspieszenie 0-100 km/h

Prędkość maksymalna

Średnie spalanie na 100 km

Cena katalogowa

Skrzynia manualna, 5-biegowa

13,2 sek.

175 km/h

5,0 l

49 150 zł

Skrzynia zautomatyzowana 5-biegowa

13,9 sek.

175 km/h

4,8 l

52 650 zł

Różnica 3 500 zł

Segment C

Seat Leon 1.2 TSI 110 KM Start-Stop 5D Style

Przyspieszenie 0-100 km/h

Prędkość maksymalna

średnie spalanie na 100 km

Cena katalogowa

Skrzynia manualna, 6-biegowa

9,9 sek.

194 km/h

4,9 l

74 900 zł

Skrzynia automatyczna DSG, 7-stopniowa

9,9 sek.

194 km/h

4,8 l

82 900 zł

Różnica 8 000 zł

 Segment D

Ford Mondeo 2.0 TDCi 150 KM 5D Ambiente Plus

 

Przyspieszenie 0-100 km/h

Prędkość maksymalna

średnie spalanie na 100 km

Cena katalogowa

Skrzynia manualna, 6-biegowa

9,3 sek.

215 km/h

4,4 l

99 000 zł

Skrzynia automatyczna PowerShift,

6-stopniowa

9,9 sek.

213 km/h

4,8 l

108 000 zł

Różnica 9 000 zł


Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • lordofchaos (gość)

    automatem jezdzilem raz a moze 2 razy i mnie sie srednio podoba, ale z tego co viem jesli ktos zaryzkoval i kupil auto z "automatem" to viecej manualnej skrzyni nie bedzie chcial, ale nam Polakom to chyba nie grozi bo... "automat" jest toche podobny do "kaszlaka" jesli nie mozesz miec novego to uzyvane omijaj SZEROKIM lukiem - chociaz ludziska nadal uvazaja ze "kaszlak" ze szkoplandii to vielki prestiz

  • kychu (gość)

    Potwierdzam myśl kolegi @lordofchaos, sam jeżdżę obecnie automatem (zrobiłem jakieś 200.000), wcześniej miałem manuale - i więcej do ręcznej skrzyni nie wrócę. Naprawdę jest to wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Szczególnie doceniam to stojąc w korkach.

  • v12 (gość)

    Tylko automat. Jak zaczynałem ponad 20 lat temu jeździć, to bawiła mnie zmiana biegów. Teraz po przejechaniu ponad miliona kilometrów, z czego 200 tysięcy automatem, już mnie nie bawi ciągłe mieszanie przekładnią. Wygoda i jeszcze raz wygoda.

  • Gość1 (gość)

    Użytkuje toyote hilux 3,0 ze zwiekszona mocą fabrycznie do 201 ps. od nowości zrobilem nim 220 000 km i stwierdzam ze automaty sa dla osób ktore maja krotko prawo jazdy albo maja problemy ze stawem kolanowym lewej nogi. Ten samochod dość dobrze jeździ jezeli sam nim jade z kolei jezeli użytkuje go zgodnie z przeznaczeniem czyli 5 osób plus 300 kg na pace bo tak cały czas go użytkuje ,to automat zupełnie zmienia swoją charakterystykę i jazda staje sie uciążliwa i męcząca. Jak sie skończy Lizing to wezmę manuala.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości