Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Autostrad przybywa, ale nie u nas. W przyszłym roku ma być lepiej

Data publikacji: Autor: Michał Wroński

Fot. Dziennik Zachodni Na A1 są u nas dwie "białe plamy": od Pyrzowic do granicy woj. łódzkiego i od Świerklan do granicy Czech. Ta druga trasa miała być gotowa kilka lat temu.

Fot. Dziennik Zachodni W Wigilię drogowcy pochwalili się na Twitterze, że przy śląskim odcinku autostrady A1 rozpoczęły działalność dwa nowe Miejsca Obsługi Podróżnych: Rowień Zachód i Wieszowa Południe. Do końca roku do tej listy ma jeszcze dołączyć MOP Wieszowa Północ. I to by było na tyle, jeśli idzie o tegoroczne inwestycje przy autostradach w naszym województwie. W ciągu minionych 12 miesięcy nie doczekaliśmy się ani jednego nowego kilometra dróg tej kategorii. A tymczasem w innych regionach kraju zbudowano ich całkiem sporo.

Planują, ale nie budują
Od 21 grudnia kierowcy mogą już mknąć autostradą A1 między Włocławkiem a położonymi obok Torunia Czerniewicami. Otwarty dla ruchu odcinek liczy sobie 45 kilometrów. Jak zapewniają drogowcy, w przyszłym roku gotowy będzie też 19-kilometrowy fragment trasy z Włocławka do węzła Kowal. Dla wybierających się nad Bałtyk oznacza to, że gdy w Strykowie, niedaleko Łodzi, wjadą na autostradę A1, to zjadą z niej dopiero przed Gdańskiem.

Do Strykowa trzeba jednak jakoś dojechać i z tym już tak różowo nie będzie - między Górnym Śląskiem a znajdującym się właśnie w Strykowie skrzyżowaniem autostrad A1 i A2 znajdują się bowiem dwie "białe plamy". Pierwsza rozciąga się od Pyrzowic do węzła Bełchatów (woj. łódzkie), druga natomiast od Strykowa do Tuszyna.

O ile jednak w przypadku tej drugiej jest przynajmniej oficjalny termin zakończenia prac (jesień 2014), to o budowie autostrady A1 między Pyrzowicami a Bełchatowem można powiedzieć tylko, że jest planowana. Czyli to samo, co 10 lat temu. O kolejnych pomysłach, jak zrealizować ów plan (czytaj: gdzie znaleźć na to pieniądze), można by napisać sporych rozmiarów traktat, ale niewiele z tego wynikło. Owszem, drogowcy mają projekt budowlany, a łódzki oddział GDDKiA posiada nawet pozwolenie na budowę dla odcinka Tuszyn - granica woj. śląskiego, ale kiedy zostanie tam wbita w ziemię pierwsza łopata, wciąż nie wiadomo.

Autostradą nad Adriatyk?
Nawet zresztą gdyby takowy termin istniał, to i tak należałoby go traktować z odpowiednim dystansem, co niestety jest nauką płynącą z dotychczasowych doświadczeń. Także tych z naszego podwórka. Autostradą A1 do Czech kierowcy mieli już jeździć od kilku lat. Do dzisiaj szybką jazdę kończą w Świerklanach, bo dalszą podróż uniemożliwia niedokończony most w Mszanie. Najnowszy termin oddania tego obiektu do użytku wyznaczony został na drugi kwartał przyszłego roku. Zobaczymy, czy tym razem się uda. Jeśli tak, to latem z Gliwic będziemy mogli dojechać autostradą aż po Adriatyk.

Coraz szybciej na Ukrainę
W przypadku autostrady A4 u nas już nie ma czego budować. Od dawna jest gotowa. Przybywa natomiast kilometrów tej trasy na Podkarpaciu. Tydzień temu pierwsi kierowcy mogli pojechać ponad 21-kilometrowym odcinkiem A4 od Radymna (węzeł Przemyśl) do ukraińskiej granicy w Korczowej. Dzień wcześniej oddano do użytku węzeł Jarosław Zachód, co umożliwiło skorzystanie z gotowego już 8-kilometrowego odcinka A4 do węzła Jarosław Wschód i kontynuowanie jazdy do Radymna. Wcześniej, bo jeszcze w listopadzie, oddano do użytku dwa inne odcinki A4: od węzła Dębica Wschód do węzła Rzeszów Zachód oraz od węzła Rzeszów Zachód do węzła Rzeszów Północ.

Dziś kierowca jadący z Katowic w stronę Ukrainy z A4 musi zjechać tylko między Tarnowem a Dębicą i między Rzeszowem a węzłem Jarosław Zachód.

Nie tylko na mapie autostrad są u nas "białe plamy". Nadal nie dokończono też budowy zaplanowanych tras ekspresowych.
Kilka razy przekładano termin oddania do użytku trasy S 69 między Bielskiem-Białą a Żywcem (pierwotnie miała być ona gotowa w listopadzie 2012 r.), aż w końcu cierpliwość drogowców się wyczerpała i katowicki oddział GDDKiA zerwał kontrakt z firmą Polimex Mostostal, która była wykonawcą tej inwestycji. Jak można było usłyszeć, wykonawca "notorycznie uchylał się od realizacji zadania oraz nie stosował się do wykonywania poleceń Inżyniera Kontraktu". Na początku stycznia GDDKiA ma ogłosić przetarg na nowego wykonawcę tego zadania.

O planach budowy brakujących odcinków trasy S1 mówi się od lat, ale jak na razie inwestycja ta pozostaje na etapie planów lub w najlepszym razie dokumentacji. W przypadku najdłuższego z brakujących odcinków (Mysłowice - Bielsko-Biała) wciąż trwają analizy dotyczącego tego, który z kilku wariantów jej poprowadzenia wybrać.

                                                                                                 źródło: Dziennik Zachodni

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości