Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Autostrada A1 bezpłatna w weekendy podczas korków. Eksperci o otwarciu bramek [VIDEO]

Data publikacji: Autor: Marcin Dobski AI / TVN/x-news

Fot. Przemysław Świderski Minister infrastruktury i rozwoju dostanie od Rady Ministrów 50 mln zł na pokrycie straty państwa podyktowanej decyzją rządu o niepobieraniu opłat za przejazdy autostradą A1 w weekendy wakacyjne. - Ekonomicznie zły ruch - twierdzą eksperci Business Centre Club.

Fot. Przemysław ŚwiderskiTo udogodnienie dla kierowców, którzy w okresie wakacyjnym nie będą musieli płacić za przejazd autostradą A1 na odcinku Gdańsk-Toruń. Rozwiązanie ma zapobiec powstawaniu korków na tej trasie, ale według specjalistów jest to w dużej mierze decyzja podyktowana kampanią wyborczą.

Temat powraca jak bumerang, bo już przed rokiem było wprowadzone takie rozwiązanie, gdy w szczytowym okresie powstawały gigantyczne korki. - Chcemy, żeby ułatwienia, które zostały sprawdzone na A1 w ubiegłym roku były powtórzone - powiedziała w środę premier Ewa Kopacz.

Doraźne rozwiązanie pociągnęło Radę Ministrów do kolejnego ruchu. Został przez nią przygotowany projekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych, który w Sejmie zostanie poddany głosowaniu w trybie pilnym. Nowelizacja ma dać Marii Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju, możliwość szybkiego reagowania w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa na autostradach, np. niepobierania opłat w sytuacji dużego natężenia ruchu. - Będziemy bardzo szybko procedować ten projekt ustawy. Chcemy, aby minister infrastruktury mogła podjąć decyzję o podnoszeniu bramek wtedy, gdy natężenie ruchu na trasie A4 na odcinku od Gliwic do Wrocławia oraz od Krakowa do Katowic będzie zbyt duże - mówiła Kopacz.

Rozwiązania rządu są wyciągnięciem ręki w stronę obywateli, ale istnieją inne koncepcje, jak można zaradzić problemowi. - Polega on na tym, że zamiast szlabanów na bramkach, powinny być czytniki elektroniczne, które by sczytywały przejeżdżające samochody na podstawie specjalnych naklejek na szybach lub innych urządzeń – mówi Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) Łukasz Bernatowicz, ekspert ds. infrastruktury z Business Centre Club (BCC).

Argumentem rządu, by pozostać przy dotychczasowym rozwiązaniu, jest potencjalnie duży koszt zlikwidowanie bramek i zainstalowania innego systemu kontrolującego przepływ pojazdów i naliczanie opłat. - Jako BCC od dawna proponowaliśmy żeby zmienić te zasady pobierania opłat. To, że bramkami zarządza prywatny podmiot jest zrozumiałe, ale nie jest zrozumiałe, że autostradą jedzie się dłużej niż zwykłą drogą – zauważa ekspert.

Rząd poszedł z decyzjami w inną stronę, poszerzając pas jezdni i w związku z tym stawiając kolejne bramki. - W niewielkim, może 10-procentowym stopniu rozładuje to korki, ale nadal będą się one tworzyć. To jest wydawanie kolejnych publicznych pieniędzy nie w tym kierunku, w którym by należało – punktuje Bernatowicz.

Uznania w oczach rządu PO-PSL nie znalazł do tej pory model pobierania opłat, który funkcjonuje w Czechach. Jest bardzo prosty i przy niewielkich korektach w przepisach, zdałby egzamin. - Doraźnym i tańszym sposobem byłyby winiety, które umożliwiałyby przejazd, a można by było zakupić je wcześniej na stacji benzynowej. Jeśli kierowca nie miałby winiety, musiałby mu grozić odpowiednio wysoki mandat, bo zapewne znalazłoby się kilku cwaniaków, którzy by ich nie kupili – przekonuje AIP Bernatowicz.

Fot. Marzena Bugala -Azarko PolPrzeciwnikiem otwarcia bramek jest minister infrastruktury gospodarczego gabinetu cieni BCC. - Polski nie stać na zafundowanie tej sieci dróg za darmo – mówi AIP Maciej Grelowski, który nie jest też zwolennikiem likwidacji szlabanów. - Należy usprawnić przepływ pojazdów, ale z jednoczesnym zachowaniem bramek. To oznacza, że przejazd można byłoby wykupić np. przez telefon komórkowy, a weryfikowałyby to bramki – dodaje Grelowski.

Otwarcie bramek wcale do końca nie rozwiązuje problemu powstających korków, bo większość ludzi będzie chciała przejechać w tym okresie, w którym nie będą pobierane za to opłaty. - Otworzenie bramek jest prezentem wyborczym, szkodliwym z punktu widzenia ekonomicznego. Spowoduje spiętrzenie się ruchu w określonych porach, a także prowadzi do znacznie szybszego zużycia dróg niż było to przewidziane – mówi AIP Grelowski z BCC.

Otwierania bramek może doprowadzić do sytuacji zaistniałej przed laty w Portugalii, w której powstało 2 tys. km autostrad, ale zbankrutowały, bo nie przynosiły oczekiwanych wpływów. Po czym zostały sprywatyzowane. Wpływy z opłat są w części przeznaczane na utrzymanie i pielęgnację nawierzchni. Zauważmy, że w Polsce bardziej wymagającą, bo dochodzi okres zimowy, podczas którego koszty są wyższe. - Pani premier i pani minister przyłączyły się do licytacji, kto szybciej zrujnuje ten kraj – twierdzi w rozmowie z AIP Grelowski.  

Eksperci są zgodni, że nie można tak nonszalancko wydawać milionów złotych. - Na pewno państwa nie stać na wydawanie lekką ręką aż 50 mln zł - mówi nam Bernatowicz. - Trzeba mieć na uwadze, że pieniądze z opłat idą na spłatę kredytów zaciągniętych na budowę autostrad – dodaje Grelowski.

- Za zwolnienie z opłat kierowców na "koncesyjnej-prywatnej" autostradzie A-1 (Gdańsk-Toruń) zapłacą podatnicy-wszyscy ok. 50 mln zł. W logice ekipy premier Ewy Kopacz zwolnienie z opłat na państwowych odcinkach autostrad jest działaniem na szkodę budżetu, a na "prywatnych" na korzyść - napisał w środę na Twitterze Jerzy Polaczek, były minister transportu w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, obecnie poseł PiS.

                                                                                                 Źródło:  Polskatimes.pl

                                                                                                                                                                                                

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Icek Wicek (gość)

    Prowizorka to nasza cecha narodowa i znak rozpoznawczy. Ech, ręce opadają...

  • Społ.EkoRzecznik (gość)

    luksus dla jaśniepaństwa kosztem ludu

  • "potencjalnie duży koszt zlikwidowanie bramek" (gość)

    To niech użyją semtexu. A co z pozostałymi autostradami? Czy niky ważny nie jeździ A2 i A4?

  • Irka (gość)

    dokładnie tak? co z pozostałymi autostradami? Nie wszyscy jeżdżą A1 a korki do bramek są i na A2 i na A4...autostrad za darmo w Polsce się zrobić nie da, więc chociaż powinni zrobić wszystko, żeby wykorzystać system który już mamy. Elektroniczny pobór opłat funkcjonuje u nas sprawnie, tylko że jeszcze nie na całości autostrad i nei w całości dla osobówek. Skoro działa to czemu go nie używamy?

  • Benek (gość)

    Eksperci mają rację, w końcu elektroniczne viaAuto działa na niektórych odcinkach i jakoś nikt nie narzeka.

  • Irka (gość)

    @Benek, no więc właśnie, gdyby na każdej autostradzie obowiązywał elektroniczny pobór opłat i byłoby do tego więcej bramek to przejeżdżałoby się: każdy samochód kilka sekund, a nie kilka minut. To jest ZNACZNE ograniczenie czasowe a co za tym idzie-ograniczenie powstawania korków- proste i logiczne, wystarczy tylko chcieć ułatwić

  • kierowca (gość)

    W normalnym kraju wygląda to tak : Przy wjeździe i zjeździe z drogi są zamontowane kamery, które czytają numery rejestracyjne i przesyłają do bazy systemu płatności. Tam zaczyna się odliczanie. Pięć dni na zapłatę, w szóstym dniu generowane jest wezwanie do zapłaty. Dla ułatwienia życia kierowcom, którzy często jeżdżą, można tam sobie założyć konto (firmowe lub prywatne) i zarządzać swoim samochodem, przedpłacając pojazdy. Takie rozwiązanie ma wiele zalet – przede wszystkim jest bardzo łatwe w użyciu i praktycznie bezobsługowe od strony zarządzającego systemem, większość czynności dzieje się automatycznie. Po przejechaniu drogi wystarczy wejść na tą stronę, podać numer rejestracyjny pojazdu, wpisać numer rejestracyjny pojazdu i uiścić naliczoną opłatę. Można też przedpłacić podróż a nawet zapłacić za wezwania do zapłaty, jeśli ktoś nie uiścił tego w terminie. Proste? -dla użytkownika bardzo. Tak się płaci w Nowej Zelandii - i co wy na to Panowie Eksperci

  • kierowca (gość)

    a tak w ogóle , dlaczego mamy płacić za przejazd autostradą budowaną z naszych podatków ?????

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości