Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Autostrada A1 - kłopoty z obsługą bramek

Data publikacji: Autor: redakcja.regiomoto

Autostrada A1 - kłopoty z obsługą bramek Wielu kierowców gubi się na A1. Cofają na bramkach i wciskają na siłę bilon. Część z przyzwyczajenia, że przez ostatnie miesiące nie działały bramki, strąca nawet szlabany. Jak sobie poradzić na nowej trasie?

- Wielu kierowców głupieje przed wjazdem - mówi Grzegorz Dolecki z Torunia, który wypróbował otwarty w piątek nowy odcinek A1 między Toruniem a Gdańskiem. - Na siłę wciskają bilon do automatów wydających bilety. Część osób w ogóle nie zna tego systemu poboru opłat. Widziałem nawet przypadek, jak jeden kierowca cofał sprzed automatów.

Kierowcy muszą się oswoić

To nic nowego - usłyszeliśmy od Gdańsk Transport Company, koncesjonariusza A1 między Toruniem a Gdańskiem. Podobne przypadki pojawiały się zaraz po otwarciu pierwszych odcinków trasy. - Na dnie maszyny, która wydaje bilety, znajdowaliśmy na początku bilon, a nawet winiety - mówi Ewa Łydkowska, rzecznik prasowa GTC. - Kierowcy muszą oswoić się z autostradą i poznać ten system poboru opłat. Różni się on od tego, jaki funkcjonuje na innych trasach, np. autostradzie A2. 

W weekend doszło też do kilku strąceń szlabanów na bramkach. - Część kierowców nie pobrała biletu i chciała przejechać przez bramkę tuż za innym autem - opisuje Łydkowska.

Jak korzystać z autostrady? Wjeżdżając na nowy odcinek A1 na jednym z czterech węzłów (Czerniewice, Lubicz, Lisewo i Nowe Marzy), musimy pobrać bilet upoważniający do jazdy autostradą. Wszystkie komunikaty, co robić krok po kroku wyświetlają się na ekranie. Tuż obok niego jest zielony przycisk. Po jego wciśnięciu wysuwa się bilet. Jeśli mamy kłopoty, możemy wcisnąć „Help” i zostaniemy połączeni z obsługą A1. Na tym etapie nie musimy jeszcze sięgać po portfel. Za przejazd płacimy przy zjeździe z trasy (na 152-kilometrowym odcinku funkcjonuje 10 punktów poboru opłat), okazując bilet. Na jego podstawie zostanie naliczona opłata. Inkasenci przyjmują nie tylko gotówkę, ale też karty kredytowe i debetowe.

Autostrada jest za darmo, ale bilet trzeba mieć

Do 14 stycznia przejazd nowym odcinkiem A1 będzie bezpłatny. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy zwolnieni z pobrania biletu i okazywania go przy zjeździe. Za trasę między Nowymi Marzami a Rusocinem (gdzie jest zjazd na obwodnicę Trójmiasta) właściciele aut osobowych płacą 17,6 zł. Po promocji jazda z Torunia do Gdańska ma kosztować 29,9 zł.

Kierowcy zwracają też uwagę na błędne oznakowanie na trasach dojazdowych do A1. - Udało mi się szczęśliwie wjechać na autostradę w Lubiczu, ale widziałem, że wielu kierowców skręciło wcześniej, na drogę wojewódzką 552, w kierunku krajowej „jedynki”, która też prowadzi na Gdańsk - zauważa pan Roman z Golubia-Dobrzynia, który w weekend wybrał się A1 do Wąbrzeźna. - Zrobił się bałagan, bo musieli zawracać. Trzeba poprawić oznakowanie dla jadących od Warszawy. Natomiast w Wąbrzeźnie nie widziałem znaków, które wskazywałyby drogę do węzła w Lisewie.

- Przyjrzymy się oznakowaniu w Lubiczu - zapowiada Tomasz Okoński, rzecznik bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Kiedy dojedziemy A1 do Łodzi? Fragment z Torunia do Kowala mamy pokonać we wrześniu 2012 r., a z Kowala do Strykowa pod Łodzią - w kwietniu 2012.

Wojciech Giedrys

Autostrada A1 - kłopoty z obsługą bramek
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Autostrada A1 - kłopoty z obsługą bramek

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości