Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Badanie techniczne auta. Cena wzrośnie do 400 złotych? Pracodawcy apelują do ministra

Data publikacji: Autor: Zbigniew Bartuś / Dziennik Polski

Fot. Piotr Krzyżanowski O urealnienie opłat za badanie techniczne pojazdów - w ślad za inflacją – zaapelowali do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka działacze Związku Pracodawców Stacji Kontroli Pojazdów i Konfederacji Lewiatan. Argumentują, że stawki nie były waloryzowane od blisko 18 lat, co przy obecnej, dwucyfrowej inflacji sprawia, iż sytuacja ekonomiczna przedsiębiorców świadczących takie usługi „staje się coraz bardziej dramatyczna”. Alarmują, że „zagrożone jest funkcjonowanie blisko 6 tysięcy firm”.

Opłata za badania techniczne wynosi od 2004 roku w przypadku samochodu osobowego 98 złotych. W tym czasie płaca minimalna wzrosła prawie o 270 procent, a składka na ZUS o ponad 120 procent. - Przedsiębiorcy borykają się także z drastycznymi podwyżkami kosztów działalności - energii, wynagrodzeń, podatków i opłat lokalnych oraz kosztów funkcjonowania zaplecza technicznego, przy jednocześnie sztywnym, urzędowym poziomie cen świadczonych usług. Wysoka inflacja i brak waloryzacji urzędowych opłat spowodowały, że dziś realna wartość badania technicznego spadła o ponad 80 proc., co stawia pod znakiem zapytania sens dalszego prowadzenia tego typu działalności gospodarczej – mówi Kazimierz Zbylut, prezes Związku Pracodawców SKP. Jak dodaje, wiele stacji kontroli pojazdów od ponad roku balansuje na granicy egzystencji, część zmienia właściciela i/lub zamienia się w centra handlowe. Niektóre stacje są po prostu zamykane.

Zobacz także: Jak zidentyfikować typowe usterki w aucie?

Przedsiębiorcy wyliczają z kalkulatorem w ręku, że realna wartość opłaty za badanie techniczne samochodu osobowego, po uwzględnieniu inflacji, wynosi obecnie nie 98 zł (w tym 23 proc. VAT), lecz 15,97 zł brutto. Po odprowadzeniu podatku VAT do budżetu państwa dla stacji kontroli pojazdów pozostaje na pokrycie pozostałych kosztów działalności 12,30 zł netto od jednego badania technicznego samochodu osobowego.

W chwili wprowadzenia obecnej stawki przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 2290 zł, a w marcu 2022 już blisko 6,7 tys. zł, zaś w Małopolsce prawie 7,1 tys. zł (w Krakowie 8 tys. zł). Nieoficjalnie szefowie stacji kontroli mówią, że urealniona stawka za badanie techniczne, pozwalająca zrekompensować lawinowy wzrost kosztów, zwłaszcza w ostatnim półroczu, powinna wynosić minimum 300 zł, a najlepiej 400 zł – by przy rozpędzającej się inflacji, która ma latem przekroczyć 14 procent – nie trzeba było jej powtórnie niebawem zmieniać.

Źródło: Dziennik Polski

Zobacz także: Mercedes EQA - prezentacja modelu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • kierowca (gość)

    Cena ? Stacji jest za dużo, czekają na klienta więc koszty są wysokie za takie przestoje. Albo zmniejszyć ilość stacji albo czekać na bankructwo. Nie łatać budżety sztucznie , jeden klient pokryje koszty całego dnia działalności.

  • Jerzyk (gość)

    A dlaczego 400, proponuję 1000. Was już całkiem pogięło. Plac ćwoku że stacji 25 za chleb np. Abo co można? Mozna

  • Maxiej (gość)

    Zrobić stacje państwowe i po temacie

  • Speedmaster (gość)

    Cena badania wzrosnie to wzrosnie ilosc pojazdow poruszajacych sie bez badania technicznego.

  • Andrzej (gość)

    Tylko niech porządnie badają auta a nie na odwal się byle kasę zaliczyć. Co przegląd a to analizator popsuty a to nie chce się amorków sprawdzać. To są dzis badania by przepuścić złom by jeździł po drogach. A ja chciałbym mieć pewność sprawności auta. A jak diagnosta z lenistwa nie chce badać amorków nie powinien tam pracować. Potem metra zabraknie i ktoś wyskoczy przed auto. To podejście musi się zmienić. Nie zmieni się jak nie będzie losowych powtórek -sprawdzeń w jakim stanie auta przechodzą po przeglądzie . Lecz czy to nie przesada z tymi 400zł?

  • Pokol (gość)

    Pisowskie pojeb y, samochodow z dnia na dzien przybywa wiec kasę maja coraz wiecej, we Francji badanie jest ważne 2 lata A nie rok jak w popiepszonej Polsce

  • miś (gość)

    Spójrzcie na nowe stacje kontroli, rosną jak grzyby pod deszczu, coraz większe gmachy, a tak im źle...

  • Rambo (gość)

    PiS powinno podać się do dymisji dlatego że nie radzą sobie z inflacją i wszystko z dnia na dzień jest coraz droższe

  • Remik (gość)

    U mnie w małych Rykach ostatnio otworzyły się kolejne trzy stacje diagnostyczne, a żadna się nie zamknęła - podnieść ale max na 150 PLN nie więcej

  • Zibi (gość)

    Ja już płace 162 PLN (bo mam LPG), czyli ponad 6 dych drożej, praktycznie tylko za sprawdzenie czy ważna jest homologacja na butlę. 400 cebulionów to jednak trochę za dużo.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości