Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Badanie techniczne auta. Ten błąd popełnia coraz więcej właścicieli aut (video)

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news

Fot. Krzysztof Łokaj Od kilku miesięcy nie trzeba wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego i polisy OC. Z jednej strony to wygoda, ale z drugiej strony okazuje się to być udręką, chociażby dla diagnostów samochodowych.

Od 1 października 2018 r. podczas kontroli drogowej wystarczy jedynie ważne prawo jazdy.  Po zmianach kierowcy w Polsce nie muszą mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia zakupu polisy OC - o ile nie zamierzają przekraczać granicy. Policja będzie weryfikowała dane o aucie w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Co ważne papierowa forma dowodu rejestracyjnego oraz ubezpieczenia OC nie została zlikwidowana.

Zobacz także: Prawo jazdy. Kategoria B i ciągnięcie przyczepy

Zniesienie obowiązku posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego wiąże się również ze zmianą dotyczącą zatrzymywania i zwrotu tych dokumentów. Do tej pory dokument był zatrzymywany fizycznie. Od dnia 1 października w przypadku, gdy pojazd nie spełnia wymagań ochrony środowiska, zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego, uprawniony organ odnotowuje zatrzymanie dokumentu w systemie informatycznym. Informacja o zatrzymaniu ma być przekazana do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a kierujący otrzyma pokwitowanie. Zwrot dokumentu będzie mógł odnotować zarówno organ (np. urząd miasta), który go wydał, jak i dowolna jednostka w ramach podmiotu, który go zatrzymał.

Należy pamiętać, że dowód rejestracyjny nadal pozostaje obowiązującym dokumentem niezbędnym przy załatwianiu formalności m.in. w Stacjach Kontroli Pojazdów, przy sprzedaży auta lub wyjeździe zagranicznym. Jeśli kierowca prowadzi pojazd pojazd, który został zarejestrowany poza Polską to podczas kontroli musi okazać dowód rejestracyjny i odpowiednie ubezpieczenie.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • kierowca (gość)

    A serwery CEPIK będą miały przerwę konserwacyjną, tak jak kiedyś 5 godzin i gdzie wtedy sprawdzimy? Druga sprawa, agent wystawiający polisę się pomylił w numerze i co?

  • Gość (gość)

    I gdzie ten błąd?

  • Putbill (gość)

    Właśnie jaki błąd popełniają właściciele aut, nic nie wynika z tego artukułu

  • szkoda_słów (gość)

    Pewnie z całej tej ideologii pominięto tytułowy błąd. Wspomniano o udręce na stacjach kontroli pojazdów bo tam diagnosta musi wbić pieczątkę w dowód rej., ale skoro nie trzeba wozić tych dokumentów to kierowcy muszą mieć wydany dokument z badania technicznego i to ta udręka dla badających stan auta a błąd kierowców, który nie zabierają wtedy dowodu rejestracyjnego.

  • Haczyk na czytelnika (gość)

    Poprzednicy mają rację, a dodatkowo czy urząd miasta wydaje dowody rejestracyjne?

  • Katarzyna (gość)

    Mimo że nie ma już obowiązku wożenia ze sobą potwierdzenia polisy OC, to lepiej mieć je ze sobą. Zdecydowanie ułatwi to życie w razie drobnej kolizji, kiedy nie będziemy chcieli wzywać policji na miejsce zdarzenia. Co prawda, teoretycznie każdy może za darmo sprawdzić, czy dane auto ma OC w internetowej bazie UFG, ale w praktyce ta baza jest cały czas niekompletna. Niekiedy pokazuje więc brak danych, mimo że auto jest ubezpieczone. Katarzyna ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea

  • daltonista (gość)

    A jakie warunki trzeba spełnić żeby zostać ekspertem porównywarki ubezpieczeń? Czy można aplikować na stanowisko starszego specjalisty albo chociaż specjalisty? PS Najpierw trochę się jarałem że kolor fioletowy, różowy i kremowy zmienia cenę ubezpieczenia, ale potem zauważyłem że KAŻDE odświeżenie TYCH SAMYCH DANYCH (więc i tego samego koloru) powoduje RÓŻNE wyniki. Np. kolor różowy w Link4 raz kosztuje 585 a raz 600zł. Faktycznie, trzeba być ekspertem...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości