Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Brakuje aut. Na nowy samochód trzeba poczekać rekordowych 5 miesięcy

Data publikacji: Autor: Stanisław Rochowicz

Jeśli chcemy pojechać nowym autem na Święta lub ferie zimowe, albo gdy jesteśmy przedsiębiorcami i zależy nam na uzyskaniu faktury za samochód przed końcem grudnia br. – to jest właśnie ostatni moment, aby zamówić auto. Choć mamy dopiero środek wakacji i żar leje się z nieba, to sytuacja jest nietypowa – alarmuje Carsmile. Problem z dostępnością pojazdów dotyczy już całego rynku motoryzacyjnego. Średni czas oczekiwania na odbiór auta wynosi obecnie 5 miesięcy i niestety wydłuża się z miesiąca na miesiąc.
Fot. Daimler Jeśli chcemy pojechać nowym autem na Święta lub ferie zimowe, albo gdy jesteśmy przedsiębiorcami i zależy nam na uzyskaniu faktury za samochód przed końcem grudnia br. – to jest właśnie ostatni moment, aby zamówić auto. Choć mamy dopiero środek wakacji i żar leje się z nieba, to sytuacja jest nietypowa – alarmuje Carsmile. Problem z dostępnością pojazdów dotyczy już całego rynku motoryzacyjnego. Średni czas oczekiwania na odbiór auta wynosi obecnie 5 miesięcy i niestety wydłuża się z miesiąca na miesiąc.

Coraz dłuższe terminy oczekiwania na nowy samochód, puste place dealerskie, brak możliwości zamówienia niektórych modeli – tak obecnie wygląda sytuacja na rynku motoryzacyjnym. To efekt pandemii, która z jednej strony spowodowała duże ograniczenia w produkcji, a z drugiej przyniosła wzrost popytu na auta. - Zdarzają się sytuacje, że pojazd jest wyprodukowany, ma nadany numer VIN, ale brak jakiegoś modułu uniemożliwia mu wyjazd z fabryki – ostrzegają analitycy Carsmile.

Nowe auta. Wzrost popytu kontra problemy z chipami

W pierwszym półroczu br. zarejestrowano w Polsce ponad 243 tys. nowych samochodów osobowych, o 35% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem – podaje Samar. Ożywiony popyt napotyka jednak na bariery po stronie podażowej, spowodowane głównie ograniczeniami w dostępie do podzespołów.

- Kupując nowy samochód musimy uzbroić się w cierpliwość i wykazać dość elastycznym podejściem, jeśli chodzi o model pojazdu czy wersję wyposażenia. Czasem jeden element wyposażenia może wydłużyć czas oczekiwania na auto o kilka miesięcy – ostrzega Sylwester Łagowski, koordynator ds. zamówień samochodów w Carsmile. Platforma współpracuje z większością marek motoryzacyjnych.

– Mamy obecnie skrajnie nietypową sytuację, kiedy to w środku wakacji, gdy żar leje się z nieba, musimy powiedzieć: jeśli chcesz pojechać nowym autem na Święta lub ferie zimowe, to jest dosłownie ostatni moment, aby takie auto zamówić –informuje przedstawiciel Carsmile.

Czujnością powinni też wykazać się przedsiębiorcy, którzy zwyczajowo zamawiają najwięcej aut późną jesienią, aby skorzystać z odliczeń w danym roku podatkowym. Tym razem może się to nie udać. Brak samochodu może spowodować, że firma leasingowa czy wynajmująca auto nie wystawi faktury w roku 2021, przez co odliczenie w tym roku nie będzie możliwe.


Nowe auta. Średni czas oczekiwania: 5 miesięcy!

Carsmile cyklicznie analizuje dostępność nowych samochodów na rynku. Z najnowszego zestawienia wynika, że średni czas oczekiwania na nowe auto „do produkcji” wynosi obecnie 5 miesięcy. Skrajne wartości, czyli najkrótszy i najdłuższy notowany w tej chwili na rynku czas oczekiwania, sięgają od 2 do 8 miesięcy. Sytuacja pogorszyła się względem poprzedniego badania, które Carsmile przeprowadził w kwietniu. Jest też dużo gorsza niż rok temu, kiedy z jednej strony popyt na nowe auta w był osłabiony przez pandemię, a z drugiej - dealerzy dysponowali dużymi zapasami tzw. modeli stockowych (sprowadzonych na place), których dziś nie ma.

- Podawane przez producentów czasy oczekiwania wydłużyły się w stosunku do kwietnia średnio o 1-2 miesiące. Są jednak modele, dla których widzimy zmianę czasu oczekiwania z 4 na 8 miesięcy. Niestety powszechne jest też wydłużanie przewidywanych terminów na już zamówione pojazdy – informuje Łagowski.

Nowe auta. Problem dotyczy już całego rynku

O ile w kwietniu problem ograniczonej dostępności samochodów dotyczył wybranych marek i części modeli, to obecnie dotyka on już całego rynku.

– Wydłużenie terminów obserwujemy zarówno w przypadku najbardziej popularnych w Polsce marek, a więc Toyoty, Skody, KIA czy Hyundaia, ja też marek premium, jak BMW czy Mercedes – wylicza koordynator ds. zamówień w Carsmile.
– Cały rynek, niezależnie od skali obecności danej marki w Polsce, boryka się z tymi samymi problemami w dostępie do chipów, które pojawiły się w następstwie pandemii i ogromnego wzrostu popytu na sprzęt elektroniczny na świecie – podkreśla Sylwester Łagowski.

W przeciętnym samochodzie wykorzystuje się od 50 do 150 chipów, a nowe wymogi nakładane na producentów powodują konieczność instalacji w pojazdach coraz bardziej zaawansowanych systemów elektronicznych.

Nowe auta. Z którymi modelami jest największy kłopot, a które są dostępne?

Według przedstawiciela Carsmile, niektóre modele są praktycznie niedostępne. Przykładowo, Forda Mondeo można zamówić tylko w wersji hybrydowej. Rynek czeka na nową Fabię, której jeszcze nie da się zamówić pomimo faktu, że Skoda opublikowała już cennik tego auta. Niedostępne są też m.in. Hyundai Ioniq czy KIA Sorento.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

8 miesięcy poczekamy na Audi A1, każdy model Jagura czy Land Rovera. Po pół roku od zamówienia odbierzemy Volvo czy Mercedesa. W przypadku tej ostatniej marki dużo krótsze terminy są jednak w przypadku aut dostawczych. Na tym tle dość dobrze prezentują się średnio 3-4-miesięczne terminy oczekiwania na większość modeli Renault czy Volkswagena, jak również 2-3-miesięczny czas oczekiwania na większość modeli Dacii.

Nowe auta. Największe problemy z elektroniką

O mniejszej dostępności samochodu często decyduje jakiś konkretny element wyposażenia. Obecnie najbardziej problematyczne zespoły to: automatyczne skrzynie biegów, systemy multimedialne, światła LED czy wyświetlacze LCD. Niektóre marki notują też problemy z produkcją np. dachów panoramicznych, rozszerzonych systemów monitorowania ciśnienia w oponach, haków holowniczych czy indukcyjnych ładowarek do telefonów. Są sygnały, że brakuje też stali do produkcji nadwozia, co jest pewną nowością na liście „braków”.

- Jeśli zależy nam na możliwie krótkim terminie dostawy auta, bądźmy możliwie elastyczni, jeśli chodzi o wyposażenie czy wybór modelu samochodu – przekonuje Łagowski.

Wylicza też modele, które – o ile zdecydujemy się na konkretny wariant wyposażenia – w Carsmile mogą być dostępne „od ręki”, czyli w ciągu kilku tygodni. Są to m.in. Dacia Duster (diesel, LPG), Audi A4, o ile wybierzemy m.in. automatyczną skrzynię biegów, Hyundai Elantra, ale w wersji z manualną skrzynią biegów, Volkswagen T-Cross (skrzynia manualna) czy Volvo XC40 (automat).

Zobacz także: Skoda Enyaq iV - elektryczna nowość

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Wesoły oktan (gość)

    Hura! Wypatrzę 20 letniego młodzieńca na szrocie u Niemca i będą jeździł dłużej i bardziej bezproblemowo w porównaniu ze super szrotami ze saloonu. Aha - ekologia? Atwiet : 1,9 l TDI 25 lat temu palił nawet 3 - 3,5 l paliwa na 100 kaemów. Super hybryda rocznik 2021 pali 12 l. O co too qrwa chodzi!? Auto tyle emituje tyle ile pali. Ludzie, gdzie wy macie mózgi. Hospody pomyłuj...

  • BZ1978 (gość)

    Artykuł przedrukowany sprzed kilku miesięcy. Te dane już nieaktualne. Ja już czekam 3,5 miesiąca, okroili konfigurację i powiedzieli, że jak będzie na początku roku 2022 to będzie dobrze. Tylko moje pytanie jest inne: w normalnej gospodarce za opóźnienia powinny być bonusy dla klientów. Oprócz obniżki ceny za mniejsze wyposażenie powinien być też bonus kilka % za opóźnienie. Gdybym ja się spóźnił z ratą o 1 tydzień (nie chcę już mówić o 1 dzień) to już odsądzaliby mnie od czci i wiary i nazywali złodziejem. A w II stronę to nie działa?

  • ADI (gość)

    Witam ,ja już czekam na VW T-Roca 5 i pół miesiąca podobno jest wyprodukowany i ma opuścić fabrykę we wrześniu-mam nadzieje bo już mam dosyć tej pseudo pandemii , to jest po prostu sztuczne hamowanie gospodarki

  • Adalo (gość)

    Ja czekam na T-krosa od marca. W czerwcu wyprodukowany bez faktury. Brakuje półprzewodnika. Raz w tygodniu kontakt z dilerem i nic. Do 5 sierpnia miałem mieć samochód. Nie długo koniec roku. Jak volkswagen się rozliczy z klientem za opóźnienie i że rok w tył z samochodem. Kto to mi wyjaśni.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości