Wszystko
o samochodach

Porady / Wyposażenie Artykuł sponsorowany

Chcesz być bezpieczny na drodze? Kup kamerkę!

Data publikacji: Autor: Artykuł sponsorowany

Fot. materiały prasowe Za każdym razem, gdy zbliża się długi weekend, okres świąteczny lub wakacyjny, policja alarmuje, by na drogach zachować szczególną ostrożność. Co roku w wypadkach samochodowych ginie ok. 3000 osób (w 2015 roku liczba zabitych w wypadkach wyniosła 2938 osób), a ponad 10 razy tyle zostaje rannych. Jak ograniczyć liczbę wypadków i kolizji? Czasem wystarczy zainstalować w samochodzie prosty gadżet, jakim jest rejestrator samochodowy, by zrobiło się bezpieczniej.

Jak działa rejestrator?

Rejestrator samochodowy to niewielkie urządzenie, które montuje się na przedniej szybie samochodu, tuż nad deską rozdzielczą. Zadaniem wideorejestratora jest nagrywanie trasy, jaką przemierza pojazd i zapisywanie jej na kartę pamięci. Rejestratory mają też możliwość dokonywania pomiaru prędkości. Zapis z takiego urządzenia może być dowodem dla policji czy ubezpieczyciela.

Ale to nie wszystkie funkcje rejestratorów wideo. Nowoczesne urządzenia mogą być czymś w rodzaju czarnych skrzynek pojazdu – monitorują styl jazdy kierowcy, odnotowują wstrząsy podczas jazdy, a zachowanie pojazdu i jego położenie można śledzić z dowolnego miejsca, dzięki przesyłaniu danych w wirtualnej chmurze (więcej o rozbudowanych funkcjach kamer samochodowych można przeczytać na stronie: Vehicle Camera).

Dlaczego warto posiadać wideorejestrator?

Kamery w samochodach montowane są przez właścicieli pojazdów coraz częściej i to z kilku powodów. Po pierwsze, mając wideorejestrator możemy czuć się pewnie, gdy dojdzie do kolizji, która nie jest naszą winą. Po wypadkach i kolizjach często trudno ustalić, jaki był rzeczywisty przebieg zdarzenia, zwłaszcza wówczas, gdy jedynymi świadkami są dwaj kierowcy, biorący udział w wypadku. Każdy ma swoje zdanie i każdy wierzy, że to nie jego wina i chciałby to udowodnić. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, wystarczy odtworzyć nagranie z kamery samochodowej i pokazać je policji czy ubezpieczycielowi. Gdy wszystko jest nagrane, nikt nie może mieć wątpliwości, jaki był przebieg zdarzenia.

Po drugie, kamery wideo w samochodach warto montować także dlatego, że mając urządzenie rejestrujące, sami staramy się jeździć ostrożniej. Kierowcy zdają sobie sprawę, że gdy przekroczą przepisy, a fakt ten zostanie zapisany na nagraniu, trudno im będzie udowodnić, że nie złamali prawa. Gdy spowodują kolizję przez nieuważną jazdę, także będą pociągnięci do odpowiedzialności, jeśli wszystko zostanie zarejestrowane. To proste urządzenie może zatem przyczynić się do tego, że będziemy jeździć bezpieczniej.

Ale jest jeszcze trzeci, bardziej prozaiczny powód kupowania wideorejestratorów przez polskich kierowców. Kamera w samochodzie nagrywa to, co jest przed maską pojazdu, a to nagranie jest zapisywane na kartę SD i możemy je zapisać też na dysku komputera. To przydaje się na przykład wówczas, gdy jedziemy na wakacje, przejeżdżamy przez malowniczą okolicę, a fragmenty nagrania z kamerki samochodowej chcemy dołączyć do pamiątkowego filmu z podróży.

Nagrania z kamerek możemy wykorzystać także wówczas, gdy przypadkiem zarejestrujemy coś nietypowego, na przykład kierowcę, który jedzie wyjątkowo brawurowo, łamie przepisy, zachowuje się nietypowo. Filmy z wideorejestratorów nierzadko trafiają na rozrywkowe kanały na Youotubie, mają setki tysięcy wyświetleń i… pozwalają zarobić ich autorom. Wideorejestratory dostępne są w Polsce od kilku lat, ale już możemy wybierać wśród wielu modeli o różnych parametrach i cenach. Za najtańsze urządzenie tego typu trzeba zapłacić zaledwie kilkadziesiąt złotych, bardziej rozbudowane kamerki samochodowe to wydatek nawet kilkuset złotych.
                                

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Esmik (gość)

    Ja jadąc w długą podróż pakuję odpromiennik samochodowy creatosa. Pozwala uspokoić się za kierownicą, ale nie koniecznie zasnąć. wtedy można uniknąć wielu niespodzianek na drodze, które wynikają z przemęczenia chociażby. Nie ma kraksy, nie ma co rejestrować ;)

  • Tomek (gość)

    heh "Nie ma kraksy, nie ma co rejestrować ;)" Fajne podejście no ale serio mam nadzieje, że tak to dobrze działa jak opisują. Do tej pory przyznam same pozytywy

  • Arek (gość)

    Chyba zabezpieczony. Od momentu kiedy miałem problem z udowodnieniem swojej niewinności przy stłuczce, kupiłem kamerkę. Wybór padł na Mikavi PQ3. Jak się okazało przydała się już nie raz. A najbardziej przydatny okazał się zapis z trasy z prędkością. Już miałem do czynienia z drogówką, która próbowała mi "wcisnąć" mandat za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Tylko nie wzięli pod uwagę że miałem włączony zapis. Mandatu nie przyjąłem sprawa trafiła do sądu. A ja mam dowód na swoją niewinność.

  • Olek (gość)

    No te kamerki to świetna sprawa teraz, a wcale nie są drogie. Ja mam XBLITZ Black Bird - a bardzo fajnie wykonana, uchwyt porządny, też dobrze się trzyma.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości