Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36757 opinii. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Porównania

Citroen C-Elysee kontra Fiat Tipo sedan

Data publikacji: Autor: Dariusz Dobosz

Fiat Tipo 

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz Tanie, kompaktowe sedany ostatnio nie cieszyły się u nas wzięciem, ale Fiat Tipo to zmienił. Czy rzeczywiście jest lepszy od francuskich rywali?

Citroen C-Elysee

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz Koncern PSA zbudował Citroena C-Elysee i bliźniaczego Peugeota 301 z myślą o rynkach, na których mocno liczy się koszt zakupu samochodu. Chyba jednak nie wszędzie magia niskiej ceny działa. Dobrym przykładem jest Polska, gdzie francuskie „budżetówki” sprzedają się gorzej niż droższe o 20-25 tys zł sedany segementu C. Widać to również w europejskich statystykach sprzedaży za 2016 r., w których C-Elysee osiągnął wynik niemal identyczny jak Toyota Corolla. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że francuski sedan ma już za sobą czteroletnią historię i dopiero niedawno został poddany modernizacji. Nie mniej jednak na jego tle wprowadzony rok temu Tipo Sedan wypada o niebo lepiej. A jak wypadnie w bezpośrednim porównaniu z C-Elysee?

Fiat Tipo 

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz Trudno uznać, że porównywane auta są szczególnie atrakcyjne z wyglądu. Ale powodów do wstydu też nie mają. Zostały zaprojektowane od podstaw jako sedany i dlatego wyglądają całkiem nieźle. Nie ma tu żadnych estetycznych kompromisów, proporcje są dobre a pojemne kufry nie „wiszą” za tylną szybą niczym wielkie odwłoki. W C-Elysee odnajdziemy raczej zachowawczą stylizację. To prosty samochód, w którym po bokach i na tylnym pasie poskąpiono przetłoczeń i w którym trochę brakuje ciekawych detali. Lepiej prezentuje się po modernizacji nowy pas przedni, z reflektorami przystającymi do osłony chłodnicy i wnękami na zderzaku, wypełnionymi diodowymi światłami dziennymi. Z tyłu wizerunek auta ożywiają klosze lamp, zachodzącymi na błotniki. Tipo wygląda bardziej interesująco, ma płynną, i bardziej dynamiczną linię nadwozia. Przetłoczenia na bokach karoserii oraz charakterystyczne, staranniej ukształtowane detale lepiej przystają do współczesnej, samochodowej estetyki. Z przodu Tipo wygląda nieco zadziornie, zarówno dzięki osłonie chłodnicy, tworzącej zgraną całość z przednimi reflektorami o wielokątnej formie, jak i zderzakowi z odpowiednio wyprofilowanymi wnękami diodowych świateł dziennych i wysuniętym do przodu spoilerem. Na tylnym pasie przetłoczenia ładnie zestawiono z kształtami tylnych lamp.

Zobacz także: Testujemy Porsche Cayenne

Fiat Tipo 

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz O wnętrzu można powiedzieć podobnie. Miejsca z przodu jest dużo, z tyłu „w sam raz”. Żadnej ciasnoty, wygodne fotele, wykończenie bardzo dobre, materiały porządne. W niższych partiach przedziału pasażerskiego taniego plastiku nie brakuje, ale mimo wszystko Tipo jest przyjemne. Przyjemnie jest też mieć przed oczami przejrzystą deskę rozdzielczą, która nie oferuje co prawda estetycznych fajerwerków, ale przyciąga wzrok dużym i przejrzystym zestawem wskaźników. Bagażnik ma nie tylko imponującą pojemność, ale też wyjątkowo duży otwór załadowczy. W C-Elysee kufer jest niewiele mniejszy, ale dostępność do niego dużo gorsza niż w Tipo. W obu autach zawiasy wchodzą w przestrzeń na pakunki, co jest ewidentną wadą. Przy mocno wypełnionym bagażniku można coś uszkodzić albo nawet zniszczyć. Wnętrze C-Elysee jest ciaśniejsze z przodu i bardziej przestronne za pierwszym rzędem siedzeń. Przednie fotele i tylna kanapa są jednak mniej wygodne niż w Fiacie, a sterowniki do otwierania szyb w drzwiach umieszczono w najgorszym z możliwych miejsc (dolna część centralnej konsoli przed dźwignią zmiany biegów). Deska rozdzielcza jest równie nieskomplikowana jak w Tipo i podobnie jak Fiat ma kokpit z dwoma okrągłymi wskaźnikami. Dla uzyskania optymalnej pozycji kierowcy brakuje poziomej regulacji koła kierownicy, którą Tipo ma w standardzie najtańszej wersji. C-Elysee prezentuje podobny poziom jakości materiałów i wykończenia. Podsumowując, przy pominięciu mniej istotnych szczegółów - cztero- lub pięcioosobowa rodzina zabiera się na pokład Citroena lub Fiata bez większych wyrzeczeń, zabierając ze sobą wszystko co potrzeba na dłuższy wyjazd, spędzając podróż w całkiem przyjemnym otoczeniu.

Fiat Tipo 

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz

Fiat Tipo

Fiat wygrał zdecydowanie bo udowodnił, że samochód budżetowy w najtańszej wersji może mieć nie tylko przystępną cenę, ale również atrakcyjną stylizację, porządnie wykonane wnętrze, dużo wolnej przestrzeni, obszerny bagażnik, sprawne podwozie i dobre wyposażenie seryjne. C-Elysee to auto dla minimalistów, którzy wygodnie i bez żadnych szaleństw chcą dojechać do każdego, wybranego miejsca. A przy okazji – trzeba docenić fakt, że budżetowy sedan Citroena nie ma sobie równych w relacji osiągów do ceny. Konia z rzędem temu, kto za 41 tys zł kupi samochód przyspieszający do „setki” w 10,3 s.

Fot. Dariusz Dobosz

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • lewy (gość)

    to sie nazywa sponsoring

  • martin (gość)

    Zajmujecie sie drobiazgami- lusterkami,wygladem szczegolow ,jednym slowem gadzetami, ale JAKOSC i DLUGOTRWALOSC konstrukcji was nie obchodzi ?

  • Komentarz usunięty.
  • Bartek (gość)

    Z artykułu na 10 km czuć sponsoring i pieniądze! Takie testy to żadne testy!

  • Onyx (gość)

    Fiat wygląda jak auto o klasę wyżej niż Citroen. O wiele ciekawszy design. W Tipo ( moim zdaniem ) są również lepsze materiały w środku. Sprawdzone osobiście. Do tego Fiat jest lepiej wyposażony za lepszą kasiorę.

  • Jartek (gość)

    Właśnie szukam auta do 50 tys. zł. "Przerobiłem" więc również temat obu opisywanych aut. Odrzuciłem oba, bo są sedanami czyli najmniej wg mnie, sensownymi autami. Co do samego porównania - autor powinien porównywać do Tipo 1,4 raczej Citroena z silnikiem 1,2. W takim porównaniu Tipo rzeczywiście bezapelacyjnie wygrywa. Oba marnie jeżdżą ale Fiat jest ładniejszy w środku i na zewnątrz. Porównanie z Cytryną 1,6 nie ma sensu, ponieważ jest to auto znacznie bardziej dynamiczne. Jak ktoś chce mocniejszy silnik to wybierze Cytrynę bez względu na inne czynniki. Z kolei ten, kto szuka wygodnej pozycji za kierownicą, wybierze zawsze Fiata. Brak regulacji osiowej kierownicy we francuskich sedanach, dla mnie, dyskwalifikuje je całkowicie. W obu autach, pozornie dużych, wcale nie ma tak dużo miejsca. Niektóre pojazdy klasy B oferują z przodu podobną przestrzeń.

  • lopez (gość)

    Obydwa do bani, wybrałem Rapida, który swoją jakością, osiągami, spalaniem i walorami użytkowymi wprost deklasuje obydwóch rywali

  • RadekKas (gość)

    Ja tam z Citroena byłem zadowolony. Co prawda korzystałem z niego tylko tydzień bo pożyczałem w Panek ale sprawdził się bardzo dobrze nawet na długiej trasie. Auto było nowe więc mogłem docenić jego komfort.

  • Ramzes (gość)

    Onyx wygląd to nie wszystko. Liczą się też parametry i awaryjność. Na tym porównaniu Citroen ma zbyt krzykliwe kolory, dlatego może wydawać się „gorszy” Zawsze stonowane barwy są bardziej eleganckie. Gdybyś zobaczył oba samochody w podobnym kolorze, nie raziło by to tak. Jeśli chodzi o materiały w środku to jeździłem C4 picasso i wiem że citroeny są dobrze wykonane. Zdjęcie nie pokaże ci jak się siedzi w fotelu.

  • Dre (gość)

    Jeśli porównamy egzemplarze podobne pod względem wyposażenia i mocy silnika, to C-Elysee jest tańszy o około 10-12 tys. złotych. Dlatego, po porównaniach w salonach, w końcu go kupiłem. Wg mnie właściwości trakcyjne są podobne -nie ma zdecydowanej różnicy między nimi. Citroen w środku jest bardziej spartański w wyglądzie, ale za to wydaje się trwalszym samochodem. Jak będzie w praktyce -zobaczymy. Silnik jest topowy jeśli chodzi o trwałość -nie ma żadnego turbo ani innych fajerwerków. Moc generuje z pojemności, a nie z turbo lub prędkości obrotowej. Zaletą jest zwiększony prześwit który może się przydać na gorszych drogach lub przy parkowaniu obciążonego samochodu. Widziałem dużo C-Elysee i jego odpowiednika Peguota 301 na taksówkach (nie tylko w Polsce). Może to świadczyć o jego niezawodności. Dodam, że przedłużenie gwarancji o rok kosztuje tylko 350 zł więc firma zdaje sobie sprawę z jego niezawodności.

  • tipo (gość)

    mam tipo juz pol roku i zlego slowa na niego nie powiem wcale slaby nie jest a przede wszystkim jest ladny i bardzo dobrze nim mi sie jezdzi i co wazne czesci do nie go sa tanie

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Citroen C-Elysée zdjęcia

Citroen C-Elysée dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Fiat Tipo dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Citroen C-Elysée opinie

Oceń swoje auto

Ogłoszenia z gratka.pl

Citroen C-Elysée Cena

Części dla marki Citroen

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

561 zł