Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Co najczęściej psuje się w zawieszeniu?

Data publikacji: Autor: (ip)

Fot. Archiwum Polskapresse Nawet najlepsze zawieszenie nie będzie w stanie sobie poradzić ze stanem naszych polskich dróg, które pozostawiają wiele do życzenia. Receptą jest zatem dobre użytkowanie pojazdu, które choć trochę zminimalizuje zagrożenia ze strony trudnych warunków na naszych drogach.
Fot. Archiwum Polskapresse Rozróżniamy zawieszania zależne i niezależne. W zawieszeniu niezależnym każde koło resorowane jest oddzielnie. W zawieszeniu zależnym koła osi oddziaływają na siebie wzajemnie, gdyż są połączone jednym elementem zawieszenia np. resorem piórowym lub sztywną osią . W nowo konstruowanych i projektowanych samochodach osobowych i lekkich dostawczych przednie zawieszenie oraz tylne jest już obecnie z reguły niezależne. Wyjątkiem są samochody 4x4 oraz lekkie dostawcze, w których nadal można spotkać zawieszenia zależne, które ze względu na swoja prostotę jest mniej awaryjne. Pozostawia za to wiele do życzenia jeśli chodzi o komfort i przenoszenia oddziaływania nierówności jezdni na samochód. Gorzej się spisuje w pokonywaniu zakrętów, powodując przechyły nadwozia i mniejszą stabilność toru jazdy.

Jakie elementy zawieszenia psują się najczęściej? Sworzeń jest elementem łączącym wahacz ze zwrotnicą. W czasie jazdy pracuje cały czas. Najbardziej narażony na uszkodzenie jest na nierównościach na długich odcinkach drogi, niezależnie od tego, czy samochód jedzie prosto, czy skręca. Kolejnym elementem na który warto uważać jest końcówka drążka kierowniczego . Odpowiada on za połączenie zwrotnicy z przekładnią kierowniczą. Najbardziej nie lubi pokonywania dziur podczas skrętu. Łącznik stabilizatora położony między kolumną McPhersona a drążkiem stabilizatora, najgorzej znosi jazdę po dziurach w czasie skrętów i zawracania. Przeguby wahaczy są również elementem łatwo ulęgającym uszkodzeniu. Niektórzy producenci wprasowują go na stałe, wtedy w razie awarii niestety należy wymienić cały wahacz. Szczególną uwagę należy również zwrócić na amortyzator. Jest on elementem odpowiadającym za stabilne pokonywanie przez auta nierówności. Najczęstsze awarie amortyzatorów to wybicie oleju bądź gazu wypełniającego jego środek. Zużycie amortyzatorów najczęściej objawia się „pływaniem” auta na nierównościach. Amortyzatory mają bardzo duży wpływ na pracę systemów ABS i ESP. Przy zużytych amortyzatorach i systemie ABS droga hamowania wydłuży się w porównaniu do samochodów z niesprawnymi amortyzatorami bez ABS.

- "Aby wydłużyć „żywotność” zawieszenia należy przede wszystkim co najmniej raz w roku kontrolować jego stan i od razu wymieniać uszkodzone elementy, aby nie doprowadzać do eskalacji uszkodzenia pozostałych elementów zawieszenia. Jeżeli jest możliwość wybrania trasy, to może warto nadłożyć parę kilometrów, wybierając drogi z lepszą nawierzchnią. Jeżeli już trafi się nam „dziurawa droga”, to zmniejszmy prędkość, tak aby móc ominąć największe dziury a przede wszystkim nie przejeżdżać po nich z dużą prędkością. Bezpieczną eksploatację samochodu zapewnia kontrola zbieżności przeprowadzana raz do roku lub po każdym zdarzeniu, które może spowodować utratę geometrii takim jak stłuczka, czy też uderzenie w krawężnik” – komentuje Marek Godzieszka, Dyrektor Techniczny firmy Auto-Boss.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Seman (gość)

    Strasznie trudno bedzie wszedzie jezdzic przez Niemcy.

  • ZIELIN (gość)

    DOBRA UWAGA!!!!! ;-) ALE CÓŻ ....MAMY DROGI DO BRYCZKI I KONIA !!!!WIEC PANOWIE-NA KOŃ!!!!!! OWIES TAŃSZY NIŻ PALIWO!!!! ;-) POZDRAWIAM.

  • roger (gość)

    zamiast isc w koszta lepiej autko zmieinc. dobrym sposobem jest kredyt samochodowy w Getin. SZybka decyzja i niskie koszty to domena tego banku

  • ubil

    Na polskie drogi nie ma rady...:( Pozostaje tylko dobra konserwacja, bo przecież zimą dziury zakryje śnieg, ale na ten śnieg sypną nam sól. I podwozie załatwione. Mówię wam jedyne rozwiązanie to antykorozyjne zabezpieczenie podwozia. Trochę się kaski wyda (ja 1200 zł), ale się na dłuższą metę opłaca. Tu ofera serwisu, gdzie mi robili konserwację: www.sztukawyciszania.pl/antykorozja

  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości