Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Co to znaczy ustąpić pierwszeństwa?

Data publikacji: Autor: not. pim

 Wiele zależy więc od zachowania tych, którzy jadą ulicą z pierwszeństwem. Często wystarczy tylko zdjąć na chwilę nogę z gazu, dać znak światłami, żeby czekający w bocznej uliczce mógł się włączyć do ruchu.

Policjanci i instruktorzy nauki jazdy bardzo często mówią o wymuszaniu i ustępowaniu pierwszeństwa. Ale co to właściwie znaczy? Jak poznać czy możemy jechać, czy już wymusimy pierwszeństwo? Czy to zależy od prędkości, czy odległości obu aut? Z drugiej strony obserwując to, co dzieje się na drogach, dochodzę do wniosku że chyba nie da się poruszać (zwłaszcza w miastach) bez wymuszania pierszeństwa.

Jacek z Czeladzi


Nie ma sztywnych ram, potrzeba kultury

 

Odpowiada Roman Bańczyk rzeczoznawca motoryzacyjny i biegły sądowy, wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach:

 

Nie ma sztywnych ram określonych odległością pojazdów, czy ich prędkością. Wymuszenie pierwszeństwa zachodzi zawsze, kiedy wykonany przez nas manewr zmusi kierowcę samochodu jadącego drogą z pierwszeństwem przejazdu do hamowania, a nawet zmniejszenia prędkości. Tak problem wygląda od strony przepisów. Trzeba jednak przyznać, że w obecnych warunkach, przy tak silnym natężeniu ruchu, jakie mamy w miastach, włączenie się do ruchu przy rygorystycznym przestrzeganiu tej zasady faktycznie często jest niemożliwe. Na taką sytuację, która umożliwiłaby całkowicie przepisowe włączenie się do ruchu na większości ulic centrum Katowic w ciągu dnia można czekać w nieskończoność. Wybierając lukę w potoku pojazdów trzeba jednak pamiętać, żeby nie zmuszać innych kierowców do nagłych, gwałtownych reakcji - hamowania czy zmiany pasa ruchu.

 

Na wielojezdniowych ulicach wystarczy przecież tylko zjechać na chwilę na lewy pas, pozostawiając prawy dla włączającego się do ruchu auta. Kierowcy mający pierwszeństwo powinni pamiętać, że i oni za chwilę będą stali na drodze podporządkowanej. Przy poruszaniu się w miastach najważniejsza jest płynność ruchu. Jeżeli zdejmiemy nogę z gazu to już trzeci, czy czwarty samochód za nami nie zauważy zmiany. Kiedy jednak kierowca czekający zbyt długo na możliwość włączenia się do ruchu straci cierpliwość i wymuszając pierwszeństwo, zmusi nas do nagłego hamowania, to przerwa w ruchu będzie wyraźna. Kultura jazdy jest w tej sytuacji bardzo ważna. Jeżeli zaczniemy ustępować sobie miejsca, starać się zachować jak największą płynność ruchu, to będziemy mieli z tego więcej korzyści, niż z rygorystycznego przestrzegania pierwszeństwa przejazdu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • Łukasz (gość)

    A jak mam potraktować sytuację gdy wyjechałem z ulicy podporządkowanej w prawo i włączyłem kierunek w lewo bo chciałem zjechać na drugą stronę ulicy, przejechałem około 30 metrów i uderzył we mnie sunący po asfalcie z dużą prędkością motocykl ponieważ jechał z taką prędkością że wiedział że nie wyhamuje. Przyjeżdża policja i stwierdza że wymusiłem pierwszeństwo po 30 metrach. Nie daje mi żadnych notatek danych swoich i moim zdaniem sprawcy, ponieważ nie chciał podać mi swych danych jedyne co ustaliłem to fakt że kierowca nie miał kategorii na motor. Jego dwaj koledzy motocykliści twierdzą że jechali poniżej 60 km/h . Policjanci są proszeni by na wyrysie uwzględnili że do kolizji doszło na znaku BUS narysowanego na ulicy co daje mi możliwość określenia odległości. Po czym twierdzą że tak będzie na wyrysie, co się okazuje sprawa poszła jako kolizja i przemianowano ją na wypadek bez drogi hamowania i jakichkolwiek pomiarów po moich skargach znowu jest kolizją a na wyrysie ja jestem sprawc

  • ko (gość)

    Jeśli wyjeżdżasz w prawo, a dajesz kierunek w lewo, to jesteś debilem.

  • arti (gość)

    ko, widze ze nie czytasz ze zrozumieniem, Łukasz wyraźnie napisał że dopiero PO WYJECHANIU z ulicy podporzadkowanej włączył lewy kierunek...

  • lari (gość)

    przypadłość wieśniaków "włączyłem kierunek" włączenie kierunkowskazu nie uprawnia cię do wjechania na pas. musisz upewnić się czy możesz, a jeśli motocykl poruszał się "swoim" pasem na który zasygnalizowałeś chęć wjechania to miał pierwszeństwo. Co innego jeśli on zjeżdżał z lewego na środkowy a ty z prawego...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości