Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Cofanie licznika. Będzie można trafić do więzienia

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Rząd przyjął przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w prawie, które pozwolą ukrócić proceder „przekręcania” liczników w używanych autach.

Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym i ustawy Kodeks karny zakłada, że za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat– zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferują taką „usługę”.

Kara grzywny do 3 000 zł lub nagana będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu awarii). Taka sama kara ma dotyczyć uniemożliwienia diagnoście dokonania odczytu wskazania wymienionego licznika. Po wymianie drogomierza właściciel lub posiadacz pojazdu będzie miał 10 dni od wymiany na udanie się do stacji kontroli pojazdów w celu dokonania odczytu w nowym liczniku. Maksymalna opłata za odczyt wskazania drogomierza na stacji kontroli pojazdów nie będzie mogła przekroczyć 100 zł.
 

Przypominamy, że stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.
 
Od kiedy zmiany?
 
Zaproponowano, aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2020 r., z wyjątkiem zmian w Kodeksie karnym, które powinny wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

Cofanie licznika nie jest obecnie zabronione

Obecnie właściciel auta może cofać licznik, nie jest to zabronione. O ile jednak kierowca może korygować stan licznika, to nie może pominąć informacji o tej korekcie przy sprzedaży auta. Taki czyn nie został wyodrębniony jako osobne przestępstwo, ale wprowadzenie nabywcy w błąd co do przebiegu auta wypełnia znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 286 § 1 kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem kto celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Przestępstwo to jest ścigane z urzędu, zatem osoba pokrzywdzona powinna złożyć zawiadomienie do organów ścigania.

Zobacz także: Seat Ibiza 1.0 TSI w naszym teście

- Problemy „przekręcanych liczników” od zawsze mocno szkodziły rynkowi aut używanych. Dotyczyły one w szczególności samochodów importowanych stanowiących większość ofert komisowych, których historia i przebiegi były bardzo trudne do zweryfikowania. Dlatego nowelizacja ustawy to duży krok w stronę normalizacji rynku samochodów używanych oraz standardów z krajów Europy Zachodniej, gdzie kary funkcjonują od lat. Oczywiście nie wyeliminuje to od razu procederu cofania liczników, ale z pewnością przyczyni się do jego ograniczenia. W perspektywie czasu przełoży się to również na większą świadomość kierowców, którzy już teraz zamiast samochodów sprowadzanych z zagranicy wolą zapoznać się z ofertami samochodów używanych z autoryzowanych salonach sprzedaży lub zakup auta pokontraktowego profesjonalnie serwisowanego przez wyspecjalizowanego operatora - zauważa Grzegorz Grodecki, Dyrektor Zarządzający Master1.pl, sieci sprzedaży samochodów pokontraktowych.

80 proc. aut z importu ma cofnięty licznik

– Większość państw stworzyła już swoje systemy walki z tymi oszustwami. Działają jednak tylko przy założeniu, że pojazd ciągle znajduje się w państwie pierwszej rejestracji. Standardowa praktyka to sprzedaż za granicę – właśnie wtedy najczęściej dochodzi do manipulacji historią pojazdu – wyjaśnia europoseł Tomáš Zdechovský, który walką z oszustwami zajmuje się od dłuższego czasu.

Zgodnie z szacunkami Związku Dealerów Samochodowych nawet 80 proc. samochodów importowanych do Polski ma zmniejszony przebieg. Jako że łączny roczny import używanych aut do Polski wyniósł w ubiegłym roku około miliona pojazdów, w skali roku oznacza to ogromny napływ aut z cofniętymi licznikami. Marek Konieczny ze Związku Dealerów Samochodów widzi problem w cofaniu liczników w Polsce, dlatego że taka czynność jest powszechna, całkowicie jawna i co najważniejsze – jej świadczenie w myśl polskiego prawa obecnie nie jest przestępstwem.

Jak sobie radzą w innych państwach?

– Doskonałą inspirację dla powszechnego rozwiązania możemy znaleźć w Belgii, gdzie w 2006 roku wprowadzono system Car Pass. Mówiąc w skrócie, jest to centralna baza danych stanu liczników, która przy różnych wizytach w serwisie i podczas kontroli jest regularnie uzupełniana. Każde auto ma w niej jeszcze swój specjalny dokument, bez którego nie może zostać sprzedane. To prosty system, który liczbę aut ze zmniejszonym przebiegiem ograniczył praktycznie do zera – twierdzi Zdechovský i dodaje, że uważa za niewystarczające środki przyjęte przez Komisję Europejską, w oparciu o które od września znak „pojazd homologowany przez UE” mogą otrzymać tylko te modele pojazdów, które mają licznik wystarczająco chroniony przed manipulacją.

W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • zgred (gość)

    Najważniejsze jest to "Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu." Jest szansa naprawdę na ukrócenie manipulacji, bo przed pojechaniem na stację i tak mogłeś cofnąć licznik i do dokumentów trafiał fałszywy wynik. A teraz przypadkowa kontrola i już pole manewru dla oszustów zmniejsza się diametralnie.

  • Mamdu Żeggo (gość)

    Stan licznika powinien być wpisywany do CEPiK-a przy każdej wizycie auta w warsztacie samochodowym, przy wymianie opon, akumulatora, oleju itp. Im więcej wpisów, tym trudniej sfałszować przebieg.

  • daziadu jeden (gość)

    Ministerstwo Sprawiedliwości szuka sobie zajęcia. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny: Art. 115 § 14. Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Prawie identycznie było to zapisane w art. 120 i 265 KK z 1968 r. Trzeba pisać nowe "Dziady" jeszcze w kodeksie drogowym oprócz karnego ?

  • ok ale (gość)

    Wszystko fajnie tylko ustawa (uzasadnienie do niej też ) mówi, że licznik można zmienić tylko w razie awarii ( ministerstwo nie widzi innych możliwości-sic!). Pytanie jest jednio , co np. z przypadku samochodu z USA i wymianie licznika na europejski w km/h. To też będzie niemożliwe jeżeli działa licznik oryginalny? A co z wymianą licznika analogowego ( wymiana całych zegarów) na cyfrowy. Wielu producentów zresztą oferuje obecnie w nowych samochodach opcje liczników całych w formie wyświetlacza. Oczywiście nie widzę powodu aby nie wpisywać i tej zamiany do cepiku czy przeskalowania z jednej jednostki na drugą czy też kontroli nawet tego. Ba, nawet ustawa (projekt) mówi jedynie o wymianie licznika odmierzającego przebieg w jednostkach właściwych dla pojazdu danego typu (a więc moim zdaniem i mile i kilometry) ale z uzasadnienia jak spojrzałem wynika, że nie i np. zmieniając licznik amerykański tak naprawdę trzeba sprowadzić nowy z USA bo ten europejski nie będzie w milach.

  • dr inż. Sebastian Gałowski (gość)

    Lepiej jest kupić auto od Niemca z przekręconym licznikiem niż nowe z salonu w polszy bo tajemnicą boliszynela jest to, że na "rynek państw europy wschodniej" producenci wypuszczają auta drugiego sortu, takie, które nie przeszły kwalifikacji do użytku w państwach Europy Zachodniej.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości