Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Cofanie licznika. Co jest zgodne z prawem a co nie?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Pixabay.com Od początku roku policja podczas kontroli pojazdu może sprawdzić wskazanie stanu licznika naszego samochodu. Wielu kierowców obawia się więc sytuacji, w której okaże się, że posiadają auto z cofniętym drogomierzem. Czy z miejsca zostaną uznani za winnych popełnienia przestępstwa?

O tym rozmawiamy z Marcinem Wojnowskim ze Stacji Kontroli Pojazdów RS AUTO. 

Właśnie kupiłam od kolegi samochód, wracam nim do domu i zatrzymuje mnie policja. Sprawdzają stan licznika i… okazuje się, że jest cofnięty. Kto idzie do więzienia, ja czy kolega, który sprzedał mi samochód z wyższym przebiegiem?

Obecne zmiany w przepisach dotyczących liczników (drogomierzy) są zbyt świeże, aby móc trafnie odpowiedzieć na to pytanie. Choć wprowadziły one niemałe zamieszanie w społeczeństwie, powszechne stają się przypadki, w których organy kontrolujące w chwili stwierdzenia niezgodności we wskazaniach drogomierza, zatrzymują nie tylko dowód rejestracyjny, ale również pojazd. W niektórych sytuacjach wzywana jest nawet laweta, a użytkownik zostaje bez auta do czasu wyjaśnienia niezgodności przez Prokuraturę. Przepisy dopuszczają takie postępowanie.

Co dzieje się dalej? 
 
Na pewno w trakcie czynności wyjaśniających byłaby Pani, a także sprzedający, wzywani celem złożenia wyjaśnień. Do grona osób wzywanych na owo przesłuchanie dołącza diagnosta wykonujący ostatnie badanie techniczne, mimo że po badaniu wystawia stosowne zaświadczenie, w którym jest zapisana wartość wskazań drogomierza. Obecnie prowadzone sprawy dotyczą nie tylko nowych pojazdów. Dane mi było poznać przypadek dotyczący pojazdu VW Golf z 1996 r. Skoro na wstępnym etapie postępowania są tak drobiazgowe, możemy spodziewać się wszystkiego w kwestii ukarania winnych.

Czy posiadanie auta z cofniętym licznikiem jest przestępstwem? Jak udowodnić swoją niewinność? 
 
Samo posiadanie takiego pojazdu nie jest przestępstwem, jednak może okazać się dość problematyczne. Jak już wspomniałem, w przypadku kontroli pojazd może zostać zatrzymany i trzeba będzie udowodnić, że nie wprowadzało się ani nie zlecało nikomu zmian wskazań drogomierza.

Dane dotyczące stanu liczników, które posiada policja pochodzą głównie z CEPiK-u, te zaś od diagnosty. A co jeśli diagnoście zadrży ręka i pomyli się podczas wpisywania wartości licznika do systemu?  
 
Diagnosta po wykonanym badaniu technicznym wydaje klientowi zaświadczenie o stanie technicznym pojazdu, w którym zapisana jest wartość wskazań drogomierza. Na naszych stacjach przyjęty jest standard, że diagnosta informuje klienta o tym, co mu wręcza, dzięki czemu mamy możliwość weryfikacji, czy dane zostały właściwie zanotowane w systemie. Jeśli coś się nie zgadza, to na tym etapie można w prosty sposób wprowadzić korektę. Dodatkowo wprowadziliśmy procedurę fotograficznej rejestracji stanu drogomierza w badanym pojeździe, aby na przyszłość mieć potwierdzenie jego wskazań w momencie badania technicznego.

Teść ze szwagrem wypatrzyli synowi sąsiada ślicznego Passata z Niemiec. Jak w sytuacji sprowadzania auta z zagranicy zabezpieczyć się przed cofniętym drogomierzem?
 
W przypadku aut zza granicy mamy ograniczone możliwości weryfikacji wskazań drogomierza. System CEPiK nie jest połączony z podobnymi bazami danych stosowanych w innych krajach Europy. Pozostaje nam więc uzyskać informację u serwisie dealera danej marki. W skrajnych przypadkach warto powołać rzeczoznawcę.

A jeśli kupujemy auto w Polsce?
 
W internecie wpisując dane z dowodu rejestracyjnego, można podejrzeć historię wykonywanych przeglądów w pojeździe wraz z odczytami drogomierza. Analiza zmian wskazań i ich wartości podczas przeglądów w odniesieniu do aktualnego wskazania daje możliwość oceny sytuacji.
 
Zobacz także: Od lipca 2020 ważne zmiany dla kierowców
 
Warto też dokonać rutynowego sprawdzenia danych każdego posiadanego pojazdu w bazie CEPiK. Zdarzały się sytuacje, w których błędy samego systemu generowały różne dziwne zapisy wartości przebiegu. W przypadku wychwycenia niezgodności, należy udać się na Stację Kontroli Pojazdów celem sprawdzenia i ewentualnego wprowadzenia korekt w systemie.

Mój licznik zaczął wariować, pokazuje dziwne liczby. Muszę go wymienić i zgodnie z prawem mogę kupić używany, który na starcie ma niższą wartość. Nie chcę jednak narazić się na gniew policjanta, zatrzymującego mnie do kontroli. Co w takiej sytuacji?
 
Tu nie chodzi o gniew policjanta. Takie wprowadzono przepisy, a policja jest organem kontrolującym ich przestrzeganie. Każdy użytkownik pojazdu dokonując wymiany lub naprawy drogomierza, zobowiązany jest wedle nowych przepisów do stawienia się w terminie 14 dni na Stacji Kontroli Pojazdów celem dokonania odczytu wskazań drogomierza i odnotowania tego faktu w systemie CEPiK. Jeśli tego nie zrobi, narazi się na nieprzyjemności podczas kontroli. Wypełnia stosowne oświadczenie i wnosi opłatę w wysokości 50 zł. Wprawdzie obowiązek wykonania takiego odczytu na SKP wprowadzony został od początku tego roku, ale nie przewidziano żadnego okresu przejściowego. Dlatego podczas kontroli każda niezgodność skutkuje tym samym.

Zobacz także: Tak prezentuje się Golf nowej generacji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Kamil (gość)

    Cofanie nie jest zgodne i oby nigdy nie było

  • Radek (gość)

    A co jak w moim przypadku dane w CEPIK-u pojawiły się "znikąd" i samochód w 2 tygodnie "zrobił" 130 tyś a CEPIK pomimo próśb nie chce poprawić - anulował wskazanie z zapisem na stronie głównej wykrzyknika przy stanie licznika? Może ktoś pomóc w tym względzie?

  • torbiciak (gość)

    W kupowanych autach od handlarza może być problem. Ja kupiłem auris przy salonie w rozliczeniu daną i tam przebieg się zgadza bo takie auta są najpewniejsze. Problem w tym, że ten nasz system nie do końca dobrze działa, a jak działa to w sposób bezduszny i błędy teraz są tam częste

  • Rider (gość)

    Czy jazda z ukręconą linką napędzającą licznik jest przestępstwem ? W motocyklu od lat mam zajeżdżone zębatki ślimaka napędzającego linkę szybkościomierza, czasami coś tam załapie i nakreci parę km ale na ogół licznik nie działa, prędkość odczytuję z nawigacji GPS a przebieg mi nie potrzebny do niczego, jak zapala się rezerwa to tankuję do pełna.

  • POMOC (gość)

    https://zrzutka.pl/p8pbtd PROSBA O POMOC OPERACJA KREGOSLUPA ZBIORKA ZWERYFIKOWANA.

  • MK (gość)

    Cofanie licznika jest dozwolone, ale tylko w niemieckich autach. Podam przykład 10 letnie Audi i 10 letni Peugeot mają przejechane 400 000 km. W pierwszym przypadku musimy włożyć ile się da i jeździć autem ponieważ wiadomo, że jest najlepsze bo niemieckie, cofamy więc licznik, wymieniamy zużyte części i mamy prawie nowy samochód. Drugi przypadek jest bardziej skomplikowany. Stary 'Peżot', wiadomo, na P i ma słabą elektronikę:) (Siemens-Bosch), nie warto więc cofać licznika, bo ani nowy, ani najlepszy i tak już nie będzie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości