Wszystko
o samochodach

Samochody / Używane

Cofanie licznika. Pomimo kar auta nadal będą miały cofnięty przebieg?

Data publikacji: Autor: Wojciech Frelichowski

Fot. Pixabay.com Mimo wprowadzenia surowej kary za cofanie licznika, do Polski wciąż będą importowane auta używane z oszukanym przebiegiem. Według AAA AUTO, nawet 80 proc. aut używanych, które pochodzą z importu, może mieć zaniżony przebieg.

Już 25 maja zacznie obowiązywać nowelizacja prawa o ruchu drogowym, wycelowana w nieuczciwych handlarzy używanymi samochodami, którym za cofanie liczników będzie groziła kara do 5 lat więzienia (Art. 2 Ustawy z 15 marca 2019r.). Mimo wprowadzonej zmiany, w Polsce nadal jednak będą oferowane używane samochody z przekręconymi licznikami.

Według ekspertów AAA AUTO aż 80 proc. aut używanych z importu może mieć cofnięte liczniki. W 2018 roku zostało sprowadzonych do Polski ponad 1 mln takich samochodów, co oznacza wzrost o 7 proc. w stosunku do 2017 roku.

- Manipulowanie licznikami kilometrów to największe oszustwo w Europie, które kosztuje każdego roku miliardy euro. Uważam jednak, że nowe prawo to dopiero pierwszy krok. Teraz należy nawiązać współpracę na poziomie europejskim dzieląc się historią liczników ze wszystkimi krajami, aby żadne samochody nie mogły być poddawane oszustwu podczas handlu międzynarodowego. Największym problemem wciąż pozostaje import samochodów z Zachodu na Wschód, których liczniki już zostały cofnięte i zarejestrowane w krajach importu, co w rzeczywistości legalizuje to przestępstwo – uważa Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

Zobacz także; Jakie prawa ma jadący hulajnogą elektryczną?

Związek Dealerów Samochodów, Stowarzyszenie Komisów i Forum Rynku Samochodów Używanych właśnie wystosowały list do właścicieli i pracowników firm, które zmieniają przebieg liczników samochodowych, aby przestrzegali postanowień Ustawy.

Nowe przepisy przewidują, że za zmianę wskazań stanu licznika, ingerencję w prawidłowość pomiaru, dokonanie wymiany licznika przebiegu całkowitego pojazdu wbrew przepisom ustawy będzie groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Za oszustwo ma odpowiadać zarówno ten, kto je zleca, jak i wykonawca, na przykład mechanik w warsztacie.

Zgodnie z nowelą, właścicielowi samochodu, który nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów wymiany licznika na nowy, ma grozić grzywna do 3 tys. zł. Obecnie stacje kontroli pojazdów mają obowiązek przekazywania do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stanu licznika wskazanego podczas obowiązkowego przeglądu technicznego pojazdu. Po wejściu w życie przepisów stacje kontroli będą także przekazywały informacje o wymianie licznika i jego przebiegu podczas odczytu przez diagnostę.

Nowe przepisy przewidują również, że podczas kontroli drogowej funkcjonariusze policji, straży granicznej, inspekcji transportu drogowego, żandarmerii wojskowej i służby celnej będą mieli obowiązek zanotowania aktualnego stanu licznika sprawdzanego samochodu. Następnie informacje te mają trafić do centralnej ewidencji pojazdów. Ma to umożliwić porównanie kolejnych odczytów licznika i łatwiejsze wykrycie oszustów.

Zobacz także: Testujemy Volkswagena Polo

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • Mario (gość)

    Sposób jest w sumie prosty - wystarczy unikać aut sprowadzanych z zagranicy. Tym bardziej, że w Polsce naprawdę można już spokojnie kupić fajnie wyposażone auta, które były wcześniej serwisowane w ASO i na 100% mają oryginalne przebiegi. Wystarczy spojrzeć na dane, że coraz chętniej Polacy kupują auta premium, czyli biorą je w leasing, czyli one potem trafiają na rynek jako auta po kontraktach. I każdy może sobie potem wybierać spośród 4-5 latków. Sprawdźcie sobie chociażby Master1.pl, oni sprzedają tylko auta po kontraktach.

  • yurek (gość)

    Ja tradycyjnie, ze sprostowaniem:) 25 maja wchodzi tylko część przepisów - te które wprost zakazują kręcenia liczników i zlecania tego. Reszta przepisów - dotyczących wymiany licznika, zgłoszenia tego do diagnosty i dalej do cepik, sprawdzania stanu licznika przez policję itd. wchodzi dopiero od 1 stycznia 2020 r.

  • kierowca. (gość)

    pierdu , pierdu. Czy jojo , zieliński i " 0 " będą mogli ukarać Helmuta , Hassana czy Helgę . Wydaje mi się , że teraz Niemcy nic nam nie udostępniają . Czy to prawda , jeżeli tak to czekam na potwierdzenie i uzasadnienie. Już kilka lat temu byłem świadkiem jak np. we wtorek przyjeżdżał fachman do kliku komisów i za 80 ojro ustalał przebieg.

  • Gienek (gość)

    Zwykle auto na granicy wpada w tzw. stan nieustalony.....wówczas nieznane siły korygują przebieg pojazdu. Nikt nie wie jak to się dzieje........

  • mirek (gość)

    Dla czego niemcy nie udostępniają danych o przebiegu , auto z Danii i polski można sprawdzić za darmo przez internet a niemcy takie niby rozwinięte a jest problem. Pewnie dla tego że nikt tego złomu by już nie odbierał.

  • Jak. (gość)

    Dlatego warto doplacic kilka tys. zl i kupic samochod z pewna historia. Jezeli mamy pewne pochodzenie, to wszystkie naprawy sa w systemie ASO i cofniecie licznika nic nie da. Historia w ASO pozostanie nietknieta. Problem w tym, ze jezeli ktos decyduje sie kupic samochod z importu to dlatego, ze jest taniej a skoro szuka juz na starcie oszczednosci, to na pewno nie dolozy tych kilku tys. zl do pewnego krajowego auta nie od handlarza (bo oni wszyscy sa oszustami) tylko np. 2-3 letnie sprzedawane przez salon.

  • Godot (gość)

    Może jeszcze oprócz kręcenia liczników nasze państwo zajęło by się oszustami reanimującymi wraki samochodowe. Problem jest o wiele groźniejszy niż zaniżanie przebiegów. Samochody powypadkowe wycofane z ruchu np. w USA z powodu krytycznych uszkodzeń u nas bez problemu są rejestrowane, na ogół po garażowych naprawach. Pomijam fakt, że import rozbitków z USA napędza kradzież tych samych modeli samochodów w wersji europejskiej. A co? Janusz tanio kupił maskę, zderzak (już w oryginalnym kolorze), lampy. To nic, że podłużnice szpachlowane i wspawana ćwiartka. To jest dopiero problem wpływający na bezpieczeństwo. Wystarczyłoby przy rejestracji żądać świadectwa z USA o zdatności do ruchu danego pojazdu.

  • Komentarz usunięty.
  • odPowiadam (gość)

    liczniki beda kręcic niemieccy oszusci, ami zlodziejstwo maja we krwi wyssane z mlekiem nazistowskich matek

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości