Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Coraz więcej Polaków chce kupić samochód. Czy to efekt przygotowań do 4 fali pandemii?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. materiały prasowe Kolejna fala pandemii COVID-19 prognozowana była już na 2 połowę sierpnia. We wrześniu nadal funkcjonujemy bez obostrzeń, ale coraz częściej mówi się o tym, że za chwilę mogą się pojawić. Polacy nie chcą już żyć w lockdownie, jaki miał miejsce w 2020 roku. Coraz aktywniej rozglądają się za nowym samochodem, który pozwoli im na swobodne podróżowanie. Eksperci z Autoplac sprawdzili ten wzrost zainteresowania zakupem auta i mają ciekawe wnioski.

Lepiej sprzedać niż kupić?

Do niedawna mówiło się, że lepiej teraz sprzedać samochód, niż go kupować. Dlaczego? Ponieważ poprzedni rok, w którym obowiązywało nas bardzo dużo obostrzeń, przyniósł ogromne zmiany na rynku motoryzacyjnym. Dokładniej – wstrzymane zostało sprowadzanie aut z zagranicy, z powodu braku możliwości wyjazdu, oraz produkcja części i samych samochodów. Branża musiała mocno wstrzymać oddech i czekać na lepsze czasy.

Już na początku 2021 roku znacznie wzrosło zainteresowanie zakupem samochodu. Coraz więcej Polaków zaczęło rozglądać się za ofertami zakupu aut używanych. W miarę upływu czasu ten efekt coraz bardziej rósł na sile, aż do czerwca, w którym rozpoczęło się luzowanie obostrzeń i umożliwiono Polakom wyjazd na wakacje.

- Aktualnie widzimy, że coraz więcej osób interesuje się zakupem samochodu na naszej platformie. Nie jest to wyłącznie przeglądanie ofert, ale również podejmowanie interakcji w formie bezpośredniego kontaktu ze sprzedającym. Odnotowaliśmy znaczny wzrost wejść na Autoplac już w połowie lipca tego roku. Tendencja utrzymywała się do końca sierpnia. Szacujemy, że w od połowy września ponownie wzrośnie liczba osób zainteresowanych zakupem używanego auta, które będą podejmowały działania w naszym serwisie – mówi Marcin Korzeniewski, Autoplac.pl.

Ruch na ulicach wzmożony, coraz więcej osób jeździ autem?

Co do zasady w sezonie wakacyjnym większość mieszkańców miast odnotowuje znacznie mniejszy ruch na ulicach, aniżeli w okresie po wakacjach. W tym roku jednak letnie miesiące nie przyniosły większego luzu na miejskich trasach, a nawet przeciwnie – ruch był wzmożony, tak samo jak w pozostałej części roku.

- Postanowiliśmy sprawdzić natężenie ruchu w większych miastach w Polsce już w lipcu. Nasze dane jasno wykazały, że od momentu poluzowania obostrzeń, i tym samym umożliwienia swobodnego podróżowania pomiędzy polskimi miastami, ruch na ulicach był znacznie większy, niż w miesiącach poprzedzających wakacje. Widoczne było znaczne zmniejszenie średniej prędkości jazdy kierowców w centrach miast zwłaszcza w weekendy i w godzinach szczytu w dni robocze. Pozwala to wysnuć wniosek, że coraz więcej osób decyduje się na podróżowanie własnym samochodem, aniżeli środkami komunikacji publicznej – komentuje Julia Langa, Yanosik.

Nie ma się co dziwić, to znacznie bezpieczniejsze rozwiązanie, według większości Polaków. Jednak nie da się również ukryć, że w większości gospodarstw domowych znajduje się jedno auto, pomimo tego, że obu właścicieli lub najemców mieszkania czy domu, ma prawo jazdy.

Redakcja poleca: Kodeks drogowy. Pierwszeństwo przy zmianie pasa ruchu

Pandemia obudziła w ludziach potrzebę zadbania o swój komfort i bezpieczeństwo, a także chęć nie rezygnowania z możliwości podróżowania. Nawet z domu do pracy i na zakupy. Te aspekty obudziły w Polakach chęć posiadania drugiego pojazdu, a nawet (w przypadku tych, którzy nie posiadają samochodu) zakupienia pierwszego.

Jakie samochody interesują Polaków? Czym chcemy jeździć w tym roku?

Wraz z poluzowaniem obostrzeń ruszyła machina sprowadzania aut z zagranicy. W sieci zaczęło pojawiać się więcej ofert sprzedaży samochodów, zwłaszcza od osób prywatnych. Sprzedawcy aut nie narzekali na brak zainteresowania, wręcz przeciwnie. Coraz więcej osób szuka nowego samochodu.

- Z danych Autoplac wynika, że najwięcej osób rozglądało się za konkretnymi markami, które ich interesowały. Należą do nich Toyota, Audi, Volkswagen, Opel i Ford. Nie zmalało również zainteresowanie Renault, Mercedes-Benz, BMW, Skodą i Peugeot – mówi Marcin Korzeniewski.

Dane serwisu, należącego do Yanosika, podzielono również na modele, które okazały się być najbardziej interesujące dla naszych rodaków. Są to: Toyota Corolla i C-HR, Audi A4, Volkswagen Passat, Opel Golf, Renault Megane, Opel Astra, Skoda Kodiaq, Toyota Rav4 i Toyota Yaris. Jak widać prym wśród zainteresowanych zakupem auta Polaków wiedzie japońska Toyota, której modele aut cieszą się niesłabnącą popularnością.

- Największa liczba osób wyszukuje auta w kwocie powyżej 100 tysięcy zł, drugą liczną grupą są Ci, którzy szukają samochodów w kwocie do 40 tys. zł. Najbardziej interesującymi rocznikami są 2018, 2017 i 2020, co jasno podkreśla, że szukamy aut nowszych, bardziej współczesnych – dopowiada Marcin Korzeniewski.

Fot. materiały prasoweSamochody produkowane w tych rocznikach wyróżniają się na rynku o wiele lepszą technologią, mniejszą awaryjnością, a także spalaniem. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób woli zainwestować w zakup samochodu większe pieniądze w jednorazowej transakcji, aniżeli wybrać starszy model auta, w który trzeba będzie regularnie inwestować.

Jaki typ paliwa najczęściej wybieramy?

W świetle rosnących cen za paliwo można by się spodziewać, że coraz więcej osób będzie szukało alternatywnych rozwiązań dla swojego przyszłego samochodu. A tych, jak wiemy, na rynku wcale nie brakuje.

- Nasi klienci wyszukiwali w miesiącach letnich głównie auta zasilane paliwem, choć nie zabrakło również zainteresowanych dieslem i hybrydą. Wśród najczęściej poszukiwanych aut znalazły się też te napędzane ropą oraz elektryczne. Na pierwszym miejscu wciąż pozostaje benzyna, która konkuruje jedynie z dieslem. Mogę powiedzieć, że aż 44% odwiedzających

nasz serwis szuka aut zasilanych właśnie benzyną, z kolei 30% interesuje się zakupem diesla – informuje Marcin Korzeniewski.

Kto najczęściej szuka nowego auta?

Okazuje się, że najbardziej zainteresowani zakupem auta są ci, którzy mieszkają w województwie mazowieckim. Niewiele za nimi pozostają również mieszkańcy woj. śląskiego i wielkopolskiego. O zakupie nowego auta w wakacje nie myśleli z kolei ci, którzy mieszkają w lubuskim, opolskim i warmińsko-mazurskim.

- Mieszkańcy województw najmocniej nastawionych na turystykę w trakcie wakacji nie wykazywali większego zainteresowania zakupem nowego auta, co jest całkowicie zrozumiałe. Większość z nich żyła sezonem i w ten sposób odrabiała straty finansowe, wynikające z poprzedniego roku – komentuje Marcin Korzeniewski, Autoplac.pl.

Według twórców platformy Autoplac, należącej do Yanosika, wzrost zainteresowania zakupem nowego samochodu nie zmaleje, a wręcz przeciwnie, we wrześniu nabierze większej mocy. Ci, którzy marzą o nowym pojeździe, niech odkładają fundusze na nowy zakup, zwłaszcza jeśli myślą o Toyocie, której modele cieszą się największym zainteresowaniem wśród Polaków.

Zobacz także: DS 9 - luksusowy sedan

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Romek (gość)

    Co za bzdura. Pociągi, autobusy i tramwaje są prawie tak samo napełnione jak przed epidemią. No chyba, że ktoś pisze z punktu widzenia warszawskiego lemingradu, gdzie większość ludzi ma swój home office i udaje, że pracuje.

  • H. (gość)

    Wszędzie korki. Do dużych miast nie wjedziesz, bo stracisz masę czasu. Dodatkowo opłaty za parkowanie niekiedy sięgają kwoty 10 złotych za godzinę.

  • Bąbel (gość)

    Sam w tym roku zakupiłem nowy samochód w lipcu. Konkretniej yarisa hev i jestem zadowolony. Na miasto bardzo dobrze sie sprawdza. Do pracy w sumie też jakoś daleko nie mam ale wygodniej mi już dojechać autem.

  • Bicpad (gość)

    Sam w tym roku zakupiłem nowy samochód w lipcu. Długo się biłem z myślami ale padło na yarisa hev. Na miasto bardzo dobrze sie sprawdza. Do pracy w sumie też jakoś daleko nie mam ale wygodniej mi już dojechać autem.

  • PW (gość)

    To, co jest napisane w części dotyczącej paliw, to chyba jedna wielka pomyłka - niech mnie ktoś uświadomi, czy debilem jestem ja, bo nie rozumiem, czy autor?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości