Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Czerwińska bliżej pedałów

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

 Znana aktorka Zofia Czerwińska (m.in. film Czterdziestolatek) zadzwoniła do nas niedawno, że nie dostaje do pedałów w samochodzie Panda. Szum się zrobił, cała dyrekcja Fiata obradowała co zrobić.

Znana aktorka Zofia Czerwińska (m.in. film Czterdziestolatek) mówi w wywiadzie dla Rzeczpospolitej: Miałam pięć Maluchów. Wszyscy, którzy mieli małego Fiata przeszli tę katorgę miłości zanurzonej w cierpieniu.

 

Czerwińska zadzwoniła do nas niedawno, że nie dostaje do pedałów w samochodzie Panda. Szum się zrobił, cała dyrekcja Fiata obradowała co zrobić, aby Czerwińska dostawała do pedałów, bo formalnie żeby przesunąć fotel potrzebna jest w Polsce nowa homologacja. W serwisie Bołtowicza na Ursynowie długo się nie zastanawiali, wzięli młotek, parę kluczy i pedały stały się bliskie dla Czerwińskiej.

 

Aktorka mówi również w rozmowie prasowej, że jak pojechała do Paryża, to nie za Rolls-Royce’m się rozglądali, tylko za nią w Maluchu.

 

Czasy Maluchów czyli Fiatów 126p minęły. Malucha można kupić pod kościołem na Mazurach za 250-300 zł, co prawda bez bieżnika na oponach i hamulców, ale generalnie na chodzie. Jak jedzie Maluch po Mazurach, to furmanki na wszelki wypadek zjeżdżają z drogi.

 

Nie ma drugiego tak powszechnego samochodu i chyba nie będzie. Doskonale dalej sprzedaje się Panda, ale jest to cena blisko 30 tys. zł. Nowy Suzuki Swift pojawił się w cenie 45 tys. zł, czyli kosztuje prawie dwa razy tyle, niż poprzedni model. W nowym jest co prawda klimatyzacja i wszelkie inne urządzenia, ale jakby nie było, nie będzie to samochód powszechny. W Rzymie pokazano nowego Fiata Croma, samochód znany sprzed lat, a teraz wyjątkowo luksusowy. Fiat trafił w dziesiątkę, bo pokazał Cromę w dzień po wyborze Papieża, ale to też nie będzie samochód powszechny.

 

Kiedyś świat jeździł Fiatami 500, VW Garbusami, Citroenami 2CV. To było modne. Nie ma teraz takiego samochodu. Nie przez przypadek Czerwińska z czułością wspomina Malucha i związaną z tym katorgę miłości zanurzonej w cierpieniu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • Jacek (gość)

    Co było w maluchu najpiękniejsze to CENA. Poza tym nic. Ja kupiłem nowego w Polmozbycie około 80 roku za równowartość około 350 dolarów, co daje nam na dzisiejsze pieniądze jakieś 1000 złotych i to był samochód dla Kowalskiego a nie jakiaś Panda na którą musiałbym zarabiać przez 3 lata bo zarabiam 1000 zł/mies. a i tak bym nie odłożył bo nie odkładam nic bo ledwo wiążę koniec z końcem.

  • Komentarz usunięty.
  • Kierowca

    Jest taka zasada ekonomii, która mówi, że cena auta to maksimum 10miesuęczy przychód! Czyli ile? Trzymając się wirualnej średniej krajowej 25.000, trzymając się życia 10, może 12 pln? Jaki Swift, jaka Panda, jaki jakikolwiek nowy samochód??? Chyba, że "z ustawy" mam się zadłużyć w banku i podpasac przez okres kredytowania ubezpieczyciela pieniędzmi za AC, które przy podstawowej składce 10% wartości auta rocznie po 5 latach wytarczyłyby na kupno takiego, które właśnie spłaciłem??? Powszechny (Ludowy) samochód w Tym Kraju to tania "uzywka" z zachodu, niestety!

  • do jacka (gość)

    większą głupotę trudno tutaj znależć.350 $ to było około 12 pensji .zapomniałeś dodać ,że jakoś nie bardzo można było wejść do salonu i kupić tego cuda.rzeczywista cena czyli taka za którą każdy mógł kupić(giełdowa)to było 1500 baksów czyli 50 pensji.to nie wygląda już tak różowo.

  • VAN (gość)

    Maluch piękne auto! Wszyscy goście po 30ce, a na pewno po 40ce wspominają z łezką w oku. Pierwszy samochód, szczyt PRLowskich marzeń, skryte pożądanie samców pod pręgieżem komuny. Te se ne wrati...

  • SLon (gość)

    No cóż, trudno nie zgodzić się z Kierowcą - "ludowy" samochód dla Polaka to tania "używka" z zachodu. Zawsze - wiekowa, często - w kiepskim stanie technicznym. Ale to jest wykładnik naszych gównianych zarobków i niebotycznie pazernego fiskusa (cały system fiskalny i prawny jest do chrzanu) i morderczych stawek uzbezpieczeniowych.

  • kierowca (gość)

    Niby co fajnego było w kaszlu. Mały wypierdek w którym trzeba uważać na głowę, ręce kolana i wogóle na wszystko wokoło bo można się łatwo uszkodzić próbując do tego wsiąść. Przy zamykaniu drzwi trzeba uważać żeby sobie nie ubić ręki, bo człowiek mieści się w środku na wcisk. W plecy wbija się siedzenie bo metalowa rama siedzenia nie jest szersza od człowieka jak w normalnych autach tylko dopasowana rozmiarem dla dziecka. Na tylne siedzenie wsiadać to trzeba być masochistą ewentualnie dzieckiem. Można też być karłem jeśli ktoś woli. Hałas w środku niesamowity, a pod górę przy 4 osobach w środku to ledwo się wlecze na dwójce, wyjąc jakby miał zaraz zdechnąć z przemęczenia. Zalety to że można łatwo znaleźć miejsce do parkowania, niskie OC za marną pojemność silnika i tanie części. Można jeszcze powiedzieć że mało pali, ale nowe auta dużo większe i wygodniejsze palą podobnie lub niewiele więcej. Ale te zalety i tak nie równoważą męki z eksploatacji kaszlaka. Nie chciał bym go nawet za darmo, podobnie jak innych mu podobnych cinquecento czy seiczento. Wolę starsze auto ale 4 lub 5 drzwiowe gdzie wszyscy wygodnie siedzą a żeby wsiąść do tyłu nie trzeba wyciągać kierowcy. A z tyłu jest duży bagażnik do którego się coś zmieści.

  • :*) (gość)

    maluch to klasyka 110km/h i dusza na ramienu czlowiek uswiadamia sobie ile jest warte zycie A panda moim zdaniem to jednorazówka jak sony erkison T230 <ktro w tem to wie o co chodzi>

  • Mirek (gość)

    Jeździlismy maluchem w piątkę. Ja,żona,dwójka dzieci i pies!Dzięki niemu zwiedziłem okolice gdzie mieszkam i nie tylko,bo kiedyś to tylko na rowerze!Mam sentyment! Nic ze bolało!

  • Petros (gość)

    Maluch żyje!! Mówice tak jak by maluch odszedł! przyjedźcie na Śląsk, na parkingu obok mojego bloku stoją 2 maluchy na 5 aut, maluchów jest jeszcze dużo na polskich drogach. Maluch to kultowe auto! Gdyby nie on to o 70% ludzi mniej miało by auto 20 lat temu, można powiedzieć że zmotoryzował Polskę. Ja jako roczny kierowca (student) nie mam szans na inne auto niż malacz za 700-1000 zł, a jak sie rozleci to posklejam :) i bede miał satyswakcke że wszystko co zrobie w silniku da przyrost mocy (tuning rulezz)

  • rakii (gość)

    Mamy malucha który ma 24 lata i jest w stanie takim że niektórym oko bieleje na jego widok. Silniczek chodzi brzytewka i jeszcze nic w nim nie bylo robione oprócz regulacji /żadne uszczelki głowicy czy wogóle zdejmowanie głowicy/, skrzynia biegów też super,zawieszenia OK reszta też bez zarzutu. W przyszłym roku o ile mi zdrowie dopisze będzie można zobaczyć go na rajdach weteranów bo skończy 25 lat. Ciekawe czy z obecnych samochodów wytrzymają nasze drogi i paliwa tyle lat? Od 6 lat ten maluszek nioe zna co to jest garaż czy wiata, natomiast w każdą pogodę upał, deszcz, wiatr, śnieżyca czy mróz niezawodnie woził nas a szczególnie moją żonkę do pracy, po zakupy itd. ON POPROSTU JEST WSPANIAŁY SZKODA TYLKO ŻE NIEKTÓRZY Z KIEROWCÓW TYPU BUFON NIE POTRAFIA GO USZANOWAĆ BO JADĄ TROCHE LEPSZĄ FURĄ!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich właścicieli maluszków.

  • Jack (gość)

    Proszę nie obrażać Pani Zofii która ma normalną orientację seksualną i z Pedałami raczej nic nie ma wspólnego. Skąd ten tytuł Panie Jurku. Hi.. HI.. :)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości