Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Części samochodowe nowe i używane. Za te nie warto przepłacać

Data publikacji: Autor: Jacek Wasilewski

Fot. Pixabay.com Każdy kierowca wie, że jazda samochodem prócz przyjemności, to koszty, koszty i jeszcze raz koszty. Przyjrzyjmy się dzisiaj, gdzie podczas eksploatacji koszty te można racjonalnie zredukować.

Eksploatacja samochodu to okresowa wymiana części i płynów wskazanych przez instrukcję serwisową, jak i tych, których wymianę wyznacza naturalne zużycie.

Czy są takie części i materiały eksploatacyjne za które nie warto przepłacać? Warto jest kupować tańsze niemarkowe czy lepiej markowe? Jakie są potencjalne korzyści, a jakie zagrożenia? Na te pytania postaram się odpowiedzieć.

W naszych rozważaniach przyjmujemy statystycznego kierowcę, korzystającego z samochodu w celu przemieszczenia się z punktu A do punktu B, bez zacięcia sportowego.

Zacznijmy od oleju silnikowego

Olej silnikowy to temat wielu artykułów i niekończących się sporów na wielu forach motoryzacyjnych. Jak często zmieniać? Czy warto kupować olej o parametrach wyższych niż zaleca producent? Czy warto stosować olej półsyntetyczny, żeby obniżyć koszt eksploatacji?

Jeśli nie zabieramy naszego samochodu co weekend na tzw. “track day” lub nie użytkujemy w skrajnie niekorzystnych warunkach, możemy spokojnie trzymać się zaleceń producenta samochodu. Dotyczy to zarówno interwału wymiany, jak i samych parametrów. Niewiele zmieni logo producenta i czy będzie to olej popularnego, polskiego koncernu czy ten pochodzący z małej, francuskiej manufaktury, silnik podczas normalnej eksploatacji będzie sprawował się podobnie, a w portfelu może zostać kilkadziesiąt złotych więcej.

Zobacz także: Koszty rejestracji samochodu w 2018 roku

Co oznaczają wspomniane, niekorzystne warunki eksploatacji? To przede wszystkim regularne korzystanie z samochodu na krótkich dystansach, na ciągle niedogrzanym silniku. W tym przypadku olej szybciej traci swoje właściwości smarne. Niespalone pozostałości paliwa i skraplająca się na ściankach cylindra wilgoć, spływają do miski olejowej, co powoduje przyspieszoną degradację oleju. W tym przypadku warto rozważyć skrócenie interwału wymiany lub w ostateczności, ściśle przestrzegać harmonogramu narzuconego przez producenta samochodu.

Fot. Pixabay.com Oszczędnością, która nie ma większego sensu, jest kupno oleju półsyntetycznego czy mineralnego. Oleje te mocno gęstnieją w niskich temperaturach, powodując utrudniony, zimowy rozruch jednostki i dużo słabsze jej smarowanie w pierwszych minutach pracy. Pamiętajmy, że wymiana oleju mineralnego na syntetyczny w jednostkach z dużym przebiegiem, może spowodować ich rozszczelnienie!

Warto też kupować olej w sprawdzonych sklepach, hurtowniach. Olej silnikowy jest bowiem jednym z najczęściej podrabianych materiałów eksploatacyjnych.

Przewody wysokiego napięcia

Dobry przewód charakteryzuje się dobrze zarobionymi końcówkami (terminalami) i dobrą izolacją samych przewodów i końcówek. Jest to szczególnie ważne w silnikach zasilanych paliwem LPG w fazie lotnej, gdzie niedopalona słabym zapłonem mieszkanka, może spowodować wybuch i zniszczenia w układzie dolotowym.

Nie warto jednak inwestować w najdroższe, firmowe przewody zapłonowe. Popularni, polscy

producenci zapewniają odpowiednią jakość (silikonowa izolacja, wysokiej jakości terminale), w konkurencyjnej cenie. Nie trzeba też specjalnie skracać interwału wymiany. Wymiana co 40-50tyś km wydaje się być rozsądnym wyborem dla kieszeni i sprawności zapłonu.

Świece zapłonowe

Kolejny element układu zapłonowego, to świeca. Przy zwykłych, “niewysilonych” jednostkach napędowych, z powodzeniem możemy stosować standardowe produkty, wybrane z katalogu znanych producentów. Nie ma konieczności stosowania świec wieloelektrodowych itp. Jeśli chcemy zaoszczędzić, proponuję spojrzeć w kierunku naszego, polskiego producenta, produkującego świece wysokiej jakości, w przyzwoitych cenach. Możemy też rozważyć świece, w których rdzeń i elektrody zostały wykonane z metali szlachetnych. Cena zakupu będzie wyższa, ale częstotliwość wymiany znacznie się zmniejszy.

Akumulator

Fot. Pixabay.com Akumulator to kolejny element przy zakupie którego możemy zredukować koszt eksploatacji pojazdu. Najtańsze produkty na rynku, to produkty sygnowane logiem sieci sprzedających części i artykuły samochodowe. W nieoficjalnych rozmowach sprzedawcy przyznają, że odsetek najtańszych baterii, wracających na gwarancji, jest zauważalny. Sieci w większości przypadków uznają roszczenia gwarancyjne, ale biorąc pod uwagę, że wadliwy akumulator potrafi skutecznie unieruchomić samochód, warto rozważyć produkt markowy. Tu znowu okazuje się, że nasz rodzimy, polski przemysł motoryzacyjny ma ciekawą ofertę w kategorii “cena do jakości”. Podstawowe, bezobsługowe modele polskich firm wydają się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Droższe, bardziej zaawansowane technicznie modele warto rozważyć przy rozbudowanym car audio lub intensywnej eksploatacji miejskiej, czyli przy częstej konieczności uruchamiania silnika.

Paliwo wysokooktanowe

Wśród kierowców panuje dość powszechny mit, że nalanie do baku wysokooktanowego paliwa spowoduje wzrost mocy. Nic bardziej mylnego. Większość standardowych silników w samochodach osobowych jest przystosowana do paliwa 95 oktanowego i zalanie ich paliwem 98 oktanowym (i więcej) nie spowoduje wzrostu mocy, a może nawet ją obniżyć. Wymierny przyrost możemy zaobserwować w samochodach wystrojonych pod paliwo wysokooktanowe i w silnikach, w których komputer jest w stanie regulować kąt wyprzedzenia zapłonu, na podstawie odczytów z czujnika spalania stukowego. Najczęściej ma to miejsce w samochodach sportowych, choć i tu warto sprawdzić jakie są zalecenia producenta. Podsumowując, w większości przypadków nie warto kupować paliwa o liczbie oktanowej powyżej 95.

Jak wykazały niezależne badania, mitem jest też zła jakość paliwa na stacjach popularnych sieci handlowych. Tankowanie tam może znacznie poprawić kondycję naszego portfela, bez wyraźnego ryzyka dla naszego samochodu.

Płyn hamulcowy

Przy normalnej eksploatacji samochodu z powodzeniem możemy stosować każdy płyn o specyfikacji DOT-4. Nie ma sensu inwestowanie w droższy płyn, chyba, że planujemy jazdę sportową lub intensywną jazdę z ciężką przyczepą. Ważna jest za to okresowa wymiana. Płyn hamulcowy jest higroskopijny i potrafi wchłaniać wilgoć nawet przez pory przewodów

gumowych. Podczas normalnej eksploatacji zawartość wody w płynie sukcesywnie rośnie, powodując obniżenie temperatury jego wrzenia. Po przekroczeniu pewnego stężenia wody, awaryjne hamowanie może skończyć się wpadnięciem pedału hamulca w podłogę!

Podsumowując, zastosowanie najtańszego płynu o specyfikacji DOT-4 jest rozsądnym rozwiązaniem. Warto okresowo kontrolować w warsztacie stopień zawodnienia płynu odpowiednim testerem i pamiętać o regularnej, przewidzianej w instrukcji serwisowej jego wymianie.

Opony

Fot. Pixabay.com Każdy kierowca wie, jak istotnym elementem samochodu są opony. To one są jedynym elementem łączącym pojazd z drogą. To one w dużej mierze odpowiadają za trakcję i skuteczność hamowania samochodu. Dlatego w kwestii opon należy być ostrożnym w sprawie cięcia kosztów eksploatacji.

Zdecydowanie odradzam opony typu “nalewki”, czyli opony używane z nalanym, nowym bieżnikiem. Pomimo niskiej ceny istnieje ryzyko oderwania się nalanego elementu od kordu. To wyklucza bezpieczną eksploatację!

Nie polecam też opon używanych. Skuteczność opon to przede wszystkim miękka mieszanka gumowa, która twardnieje z czasem. Sześcioletnia opona może mieć wyraźny, wysoki bieżnik, ale w czasie awaryjnego hamowania może spowodować bardzo niebezpieczny poślizg, któremu w sposób niekontrolowany będzie próbował zapobiec system ABS.

Dodatkowo, nigdy nie wiadomo w jakim stanie jest kord takiej opony. Bywają opony bez widocznych uszkodzeń, ale bijące pod obciążeniem lub co gorsze, eksplodujące przy dużej prędkości.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na drogie, markowe modele?

Niekoniecznie. Do codziennej jazdy wystarczą nowe opony klasy ekonomicznej, popularnych, budżetowych producentów. Nie warto inwestować w wyśrubowane indeksy prędkości czy najnowsze modele bieżników. Na rynku jest dość pokaźna grupa europejskich producentów opon budżetowych. Warto kierować się opiniami klientów, dostępnymi w największych sklepach internetowych. Nadal z dużą ostrożnością trzeba podchodzić do ogumienia masowo sprowadzanego z Chin. Ich parametry dotyczące bezpieczeństwa nadal wyraźnie odbiegają od markowych produktów z naszego kontynentu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • miszczo (gość)

    mój szwagier ma większe wiadomości, za wino doradzi nawet jak jeździć po pijaku i nie dać się złapać

  • Dolejlama (gość)

    Przewody WN co 40 tys. km? Dziękuję, postoję!

  • jerbie (gość)

    Kolejny absolwent gimnazjum nam poradzi..... diota i.

  • eRF (gość)

    Całkiem sensowne porady. Zwłaszcza jeśli chodzi o opony, czy olej.

  • edi (gość)

    Racja, tyle że z tymi używkami to też nie zawsze jest taka pewna sprawa. Czasami można części w tej samej cenie nówki chociażby z delphi dostać. I gwarancja przynajmniej jest. A to że na allegroszku ładnie zdjęcia odpicują i opis nie znaczy że części długo posłużą.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości