Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Czy należy bać się myjni?

Data publikacji: Autor: Tomasz Szmandra

Fot. Maciej Pobocha Większość kierowców uważa, że nowego auta nie należy myć na myjni automatycznej, która może pozostawić trwałe ślady na świeżutkim jeszcze lakierze.

Większość kierowców uważa, że nowego samochodu nie należy myć na myjni automatycznej, która może pozostawić trwałe ślady na świeżutkim jeszcze lakierze. Czy tak jest rzeczywiście?

 

Problem dotyczy nie tylko właścicieli nowych pojazdów, ale także tych po naprawie blacharsko-lakierniczej. Każdy posiadacz czterech kółek najczęściej ma już wyrobione zdanie na ten temat. A co mówią na ten temat fachowcy?

- Nowy samochód wymaga rozkonserwowania specjalnymi środkami - mówi Waldemar Piekut, szef serwisu jednego z firmowych salonów samochodowych w Warszawie. - Po tym zabiegu Fot. Maciej Pobocha myjemy ręcznie pojazd szamponem i na początku ten sposób polecam naszym klientom. Lakier nowego auta musi się nieco „obleżeć” na powierzchni i dopiero po upływie kilku miesięcy można wybrać się do myjni mechanicznej i zacząć używać past polerujących. Jeżeli będziemy zwracać na to wszystko uwagę, nawet częste mycie nie powinno negatywnie wpłynąć na stan karoserii naszego auta.

 

Większość użytkowników pojazdów musi czasem skorzystać z usług lakiernika. Czy po malowaniu samochód można normalnie myć? - Tylko pod warunkiem, że lakiernik używa dobrej jakości materiałów i jest odpowiednio wyszkolony - tłumaczy Marek Starkowski, współwłaściciel warsztatu blacharsko-lakierniczego z Raszyna. Pełną twardość lakier uzyskuje dopiero po siedmiu dniach od malowania i wtedy w zasadzie można już myć samochód. Na początku oczywiście ręcznie, ale należy pamiętać, że niedokładnie spłukany piasek, także porysuje powierzchnię karoserii naszego auta.

 

Na rynku myjni automatycznych od dawna istnieje spora konkurencja. Są takie myjnie, które przez cały dzień świecą pustkami, a są i takie, przed którymi zawsze ustawia się kolejka samochodów. Oprócz ceny, potencjalnego klienta interesuje przede wszystkim szybkość i jakość świadczonej usługi.

- Nasza myjnia z pewnością nie rysuje lakieru - zapewnia Dariusz Śpiewak, który pracuje na jednej z najczęściej obleganych myjni w stolicy. – Często widuję tu także nowe samochody, a cały sekret tkwi w tekstylnych taśmach, które zastąpiły tradycyjne twardsze szczotki. Średni czas mycia jednego auta wynosi 4 - 5 minut, w zależności od wybranego programu. Aktualnie klient ma do wyboru sześć programów, które poza myciem i suszeniem zawierają także woskowanie, czyszczenie wnętrza i mycie podwozia. Trudno dostępne miejsca są czyszczone przez obsługę ręcznie. Dotąd nie mieliśmy reklamacji dotyczącej porysowania karoserii, więc klienci nam ufają i jak widać do nas wracają. – chwali się Darusz Śpiewak.

 

A co na to sami klienci? Z pośród czterech czekających na swoją kolejkę aut, przynajmniej dwa, to pojazdy niemal nowe. Kierowca Fiata Grande Punto dotąd nie zauważył niepożądanych śladów na karoserii, a na myjnię automatyczną przyjeżdża z braku czasu. Natomiast właściciel Opla Astry III jest tutaj stałym klientem.

– Poprzednio jeździłem tu Nissanem Almerą i byłem bardzo zadowolony. Kiedy kupiłem nową Astrę, tylko przez 2 tygodnie używałem szczoteczki i wiaderka na przydomowym parkingu. Później wróciłem na myjnię, a mimo to nie obawiam się uszkodzenia lakieru na karoserii mojego samochodu.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • zenek (gość)

    Samochód jest do jeżdżenia ,a nie do obnoszenia się z nim . Kupiłem nowy samochód ,mam 2 lata gwarancji bez limitu i używam go ile wlezie ,bo po upływie gwarancji pozbywam się go i niech jakiś frajer się martwi o tą kupę złomu hehe . Oczywiście tradycją Polaków przed sprzedażą jest cofanie liczników i odpicowanie auta ,więc ja też tak zrobię i naciągnę jakiegoś frajera na używanego ,wypierdzianego złoma . Jeżeli nikt nie kupi to wezmę w rozliczeniu następną nówkę i pojeżdżę na gwarancji i cześć .

  • kok (gość)

    Nie martw sie Ciebie rowniez wszedzie robia w jajo Godna postawa po prostu zwykly ciec i tyle, rajcuje ce to jak kogos w jajo robisz ? :)

  • submar (gość)

    tak,tak - tłumok nigdy nie będzie walizką

  • tomek (gość)

    Dokladnie, sam daje sie doic salonom i mysli ze jest gosc :) A taki co kupi od niego "zlom" i tak lepiej na tym wychodzi niz "zenek".

  • noname (gość)

    ...a artykuł o tym [i]czy należy bać się myjni?[/i] doprawdy ciekawe posty..

  • ząbek (gość)

    "Częste mycie skraca życie"

  • George (gość)

    Ja sam myję, jak mam tylko czas... ale i tak nie ma co tak dbać, bo i tak albo wyjdzie coś spod lakieru albo ktoś na parkingu porysuje...

  • tomek (gość)

    Do noname: zenek zaczal temat nie na temat :) Ps. Co do tematu to ja myję auto średnio 1 (max 2) razy w miesiacu na myjkach. Auto mam porysowane z jednej strony (już drugie mi tak załatwili) ale myję bo czasami poprawia to samopoczucie właściciela. Nie lubię mieć tak zasyfionego jakbym jeździł w wyścigu rally a u nas to normalka. Co kto lubi. Co do nowych to jakby lakier byl dobrze nakladany z zabezpieczeniami antykorozyjnymi to wytrzymaloby i porysowanie ale jaki koncern motoryzacyjny na to pójdzie? Żaden - auto można zrobić prawie bezawaryjne na dłuższy czas ale im się to nie opłaca, robią z najtańszych części (w końcu cały czas są przetargi). Niestety często cena górą, nie dość że zaoszczędzą na materiałach to w dodatku części zamienne będą zchodzić - na tym najwięcej producenci zarabiają.

  • edis (gość)

    szkoda ze takich zenkow pełno w polsce. czy oby życie polega tylko na tym aby wyruchac kogoś innego w dodatku bedac z tego dumnym. osobiscie zal mi zenka.

  • peppek (gość)

    Nie znam się za bardzo ale z tego co czytałem w paru miejscach to obecnie lakiery są znacznie słabsze niż kiedyś. Teraz (podobno ze względów ekologicznych) mają one inny skład i niestety są bardziej podatne na zarysowania. Nie wiem czy to prada może ktoś mi odpowie na ta wątpliwość. Co do "zenka" to jego wypowiedź jest ewidentnie prowokacyjna. Prawda jest taka że jak kogoś stać na nowy (takich porzecież nie brakuje) to powinien bez zastanowienia się na taki decydować. Wiadomo że nowy jest bezpieczniejszy niż nawet taki sam model 5-7 letni z przebiegiem 150 tys. Niestety my jesteśmy za biedni na kupowanie nowych szczególnie po Europejskich cenach.

  • tomek (gość)

    A moze "drogowcy" wspolpracuja z drogowka i stawia sobie ograniczenia gdzie popadnie i mozna lapac. Czesto stoja znaki ktore maja wlasne podstawki i nie trzeba ich "wykopywac" z ziemi i nawet tych im sie nie chcialo zabierac! Dac tylko informacje biednym, niech zabiora i sprzedadza na zlomie.

  • tomek (gość)

    Ups, zauwazylem ze moj post o znakach trafil w nieodpowiedni artykul i to dobry kawal czasu temu ;)

  • Komentarz usunięty.
  • Valdis

    I słusznie uważają ze myjnie automatyczne niszczą nadwozie. Często urządzenia są żle konserwowane przez właścicieli nastawionych wyłącznie na zysk.Szczotki bywają oklejone piaskiem.Kiedyś dotknąłem ręką takiej szczotki i byłem przerażony jak twarde mogą być końcówki. Oczywiście bywają dobrze konserwowane myjki.Latwo je poznać po kolejkach samochodów. Osobiście polecam własnoręczne mycie ma myjniach ciśnieniowych YELLO.Pierwszy raz troche nie wychodzi ale przy odrobine wprawy jest tanio, szybko i skutecznie.

  • martitazwwa

    no jasne że tak na myjni zepsuła się maszyna susząca i pojechała mi po lakierze!!!!!!!!!!!!!!! maska do lakierowania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

  • adam (gość)

    Czasem mogą zostać jakieś rysy i zadrapania, więc obawy są uzasadnione. Wtedy nie żadne pasty tylko serwis-lakierniczy.pl pomoże.

  • zenek głoop (gość)

    Zenek hahahahah i Ty się z kogoś śmiejesz ? hahaahha durniem jesteś i tyle :) co dwa lata tracisz jak idiota połowę pieniędzy tuż po przekroczeniu progu salonu swoim małym śmietnikiem na kółkach hahahah; już lepiej kupić chociaż dzień używane auto niż nowe i być tym frajerem, który traci najwięcej wyjeżdżając z salonu hahahaha

  • niezenek (gość)

    ktos musi kupic nowke tepe paly zeby takie ciule jak wy mogly kupowac pozniej graty wszystko w temaxie

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości