Wszystko
o samochodach

Serwisy Specjalne / Tuning

Czy seryjny samochód nadaje się do driftu?

Data publikacji: Autor: Drift Masters Grand Prix

Fot. archiwum Drifting, czyli jazda bokiem w kontrolowanym poślizgu, to widowiskowy, emocjonujący i dynamicznie rozwijający się sport motorowy. Wywodzi się z Japonii, gdzie działa obecnie największa zawodowa liga driftingowa – D1.

Fot. archiwumDrift, zwany także jazdą na krawędzi, ma swoje profesjonalne ligi również w  Stanach Zjednoczonych (Formula Drift), Malezji, Australii, Wielkiej Brytanii, a także w Polsce (Drift Masters Grand Prix). Publiczność szybko pokochała ten sport, ponieważ łączy on w sobie najefektowniejsze elementy sportów samochodowych. Prowadzenie auta w poślizgu poprzez specjalne zerwanie przyczepności, ryczący kilkuset konny silnik, dym, prędkość i rywalizacja zderzak w zderzak – to kwintesencja driftu. Sport wymagający ogromnej koncentracji, umiejętności i precyzji w dojeżdżaniu przeciwnika na centymetry przy jednoczesnym zachowaniu wszelkich walorów show dla publiczności. Auta budowane do tej dyscypliny, wyposaża się w klatkę bezpieczeństwa i bywa, że są one czasami modelami jedynymi w swoim rodzaju – zupełnie niepowtarzalnymi egzemplarzami. Dlatego podczas driftingowych zawodów w otwartym dla kibiców parku maszyn (PitStop), zawsze spotkamy rzesze fanów, którzy chcą podejrzeć co kryją pod maską te pojazdy.

Drifting to dyscyplina mocno wyspecjalizowana, dlatego pojazdy dedykowane do ślizgania się bokiem są nietypowe – całkowicie zmodyfikowane. Najczęściej na torach spotykamy tylnonapędowe auta w nadwoziu coupe. Dużą popularnością cieszą się oczywiście samochody japońskie, które znane są (także w Polsce) z trwałych podzespołów i wielu możliwości ich rozbudowywania. Na torach dominują Nissany (200SX, Skyline a ostatnio nawet 370Z), Toyoty i Mazdy. Spośród aut europejskich z napędem na tył, najczęściej wybierane są różne modele BMW, Mercedesy, czy Ople. Trzeba jednak podkreślić, że driftowozy biorące udział w profesjonalnych zawodach nie są pojazdami seryjnymi. Kierowcy driftingowi oraz ich wyspecjalizowane zaplecze mechaniczne tworzą je od podstaw – niejednokrotnie pod konkretne wymagania, efekty jakie kierowca chce na torze osiągać a nawet jego predyspozycje. W tym sezonie ciekawostką jest debiutujący Frod Focus RS z oryginalnym przełącznikiem Drift Mode. Auto seryjne, które posiada funkcję umożliwiającą drift.

Wybór auta przeznaczonego do driftu i jego wyposażenie zależą od tego, co kierowca postawi sobie jako cel. Jeśli ma być to tylko zabawa, to auta seryjne z napędem na tylną oś lub cztery koła będzie wystarczające, aby poczuć radość z jazdy w kontrolowanym poślizgu. Każdemu kto planuje driftować na torze tylko dla zabawy, nie biorąc udziału w zawodach, wystarczy zwykły samochód z napędem na tył, wyłączona kontroli trakcji, szpera oraz odpowiednio dobrane do mocy auta opony. Kierowca pokonując serię zakrętów cały czas kontroluje poślizg, dlatego w takim aucie bardzo dobrze sprawdzą się odpowiednio sztywne amortyzatory – najlepszy będzie zestaw gwintowany. Nieodłączną częścią driftingu – niezależnie czy dla zabawy, czy zawodowo – zawsze jest bezpieczeństwo. Dlatego każdy drifter powinien wyposażyć się w kombinezon ochronny oraz specjalną bieliznę wykonaną z materiałów niepalnych. Przydają się także specjalne obuwie, rękawice i koniecznie kask na głowie. I najważniejsze: driftować wolno tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Niedopuszczalne jest prezentowanie tych umiejętności na ulicach, parkingach, które nie są do tego przystosowane (odpowiednio zabezpieczone).

Jeśli zaś kierowca planuje profesjonalne przejazdy i starty w zawodach, konieczna będzie odpowiednia baza, zaplecze. Można zbudować driftowóz sięgając po BMW serii 5 czy Mercedesa Klasy E, ale stworzenie z tego typu aut dobrze prowadzącego się „bokolota” będzie o wiele trudniejsze i droższe. Z mniejszym i lżejszym kandydatem, do którego dostępne są odpowiednie części jest zdecydowanie łatwiej. Każde auto wybrane do driftingu trzeba poddać określonym modyfikacjom. Należą do nich przede wszystkim:

Fot. archiwumSzpera
Ważnym elementem wyposażenia pojazdu, który pozwoli poczuć pewność jazdy podczas driftu, jest dyferencjał z ograniczonym uślizgiem na tylnej osi, czyli szpera. Szpera czyli LSD – z ang. Limited Slip Differential – to mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Może być częściowa (umożliwiająca użytkowanie auta w innych dyscyplinach oraz na co dzień) lub pełna. Zabieg ten to mówiąc najprościej zaspawany dyferencjał i jest to konieczne, aby oba tylne koła zerwały przyczepność w tym samym momencie. Auto ze szperą łatwiej wprowadza się w poślizg i lepiej przyspiesza – ponieważ koła są w miarę równomiernie napędzane. Jest to bardzo ważne w drifcie, ponieważ jadąc bokiem, kierowcy bawią się także prędkościami. Takie rozwiązania posiadają już niektóre sportowe auta wyjeżdżające z salonu. Najprostszym testem na sprawdzenie czy samochód posiada taki dodatek jest podniesienie jego tylnych kół i zakręcenie jednym z nich. Jeżeli koło z drugiej strony kręci się w tym samym kierunku, to znaczy, że auto poradzi sobie z driftem na torze.  Ci z amatorów jazdy bokiem, którzy takich rozwiązań w aucie nie posiadają, muszą poczekać do zimy. Na warstwie białego puchu wszystko da się wprowadzić w poślizg.

Fot. archiwumFotele kubełkowe i wielopunktowe pasy
Specjalne fotele to absolutny wymóg dla zachowania bezpieczeństwa podczas driftowania, ale nie tylko. Kierowca mocno przypięty pasami do fotela będzie znacznie lepiej, dokładniej odczuwał wszystko co dzieje się z jego autem. Inaczej na początku będzie toczył nierówną walkę z własnym ciałem, które będzie chciało być wszędzie tylko nie na środku fotela.

Opony
Bardzo wydajnie na jakość driftowania wpływają opony. Na początek zaleca się takie o szerokości nie większej niż 195. Trening z takimi ustawieniami pozwala na wyczucie auta i szlifowanie umiejętności panowania nad nim. Warto jednak pamiętać, że im większa moc pojazdu tym szerokość opon powinna być większa, bo wtedy łatwiej kontrolować jego przyczepność. Drifterzy mówią wtedy, że opony dobrze kleją. Mówią też, że moc driftowozu powinna wzrastać razem z umiejętnościami. Wytrwała praca, systematyczny trening i te umiejętności przychodzą.

Hydrauliczny hamulec ręczny
Bywa, że jest to rzecz często nadużywana podczas driftingu, ale zdecydowanie konieczna. Proponowane seryjne rozwiązania są o wiele mniej skuteczne, stąd warto wyposażyć auto w taki hamulec.

Fot. archiwumGwintowane zawieszenie
Dobrze dobrane pozwalają utrzymać auto pod kontrolą bez zbędnego i nadmiernego przechylania się całej karoserii zwłaszcza w zakrętach.

Pełna klatka bezpieczeństwa
Podstawowy element wyposażenia, który zabezpiecza kierowcę podczas jazdy. Bez tego, żadne auto do driftu nie powinno być dopuszczone do jazdy jeśli kierowca traktuje to poważnie i chce nie tylko startować na profesjonalnych zawodach,  ale także zachować zdrowie i życie. Dodatkowo klatka doskonale usztywnia karoserię, uniemożliwiając jej zagięcia podczas dużych przeciążeń. Prowadząc w drifcie auto z pełną klatką zaleca się także jazdę w kasku ochronnym, który zabezpieczy głowę kierowcy przed niepożądanymi uderzeniami.

Fot. archiwumKombinezon
Drifting to sport ekstremalny, zatem traktowanie zasad bezpieczeństwa z należytą powagą jest wymagane. W tym celu każdy drifter powinien zaopatrzyć się w specjalny kombinezon, który posiada właściwości niepalne. Każdy sport motorowy obarczony jest pewnym ryzykiem wypadku, a więc także pożaru. Dlatego kombinezon może uratować życie. Nie zdarzyło się jeszcze obserwować sytuacji aż tak groźnych, ale zawsze warto z odpowiednim respektem podejść do kwestii zagrożeń. Dobry sportowiec motorowy to sportowiec świadomy, zarówno dobrej zabawy wynikającej z oddawania się swojej pasji, jaki i również świadomy ryzyka wypadku i jego konsekwencji.

Inne wykonywane modyfikacje jakim poddaje się auta driftingowe to: maksymalne odciążenie auta z niepotrzebnych elementów, odpowiednio dobrane sprzęgło, sportowa kierownica, zestaw wahaczy czy zwrotnic dedykowanych do driftu –  a i tak, to tylko część działań jakimi można podnosić osiągi driftowozu. Równie skuteczne i ważne jest także tworzenie wydajniejszych form chłodzenia, podwyższanie mocy lub wymiana silnika. Na te kroki kierowcy decydują się wraz ze wzrostem ich umiejętności i to one determinują w jakim kierunku rozbudowywane są te auta.

Fot. archiwum

Fot. archiwum

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Jutrzena Szumańska (gość)

  • drifter (gość)

    szkoda że nie mając sponsorów nie ma możliwosci jazdy w zawodach. Co z tego że posiadam dobre auto do driftu ( przygotowane kompleksowo) skoro żeby brac udział w zawodach trzeb opłacić wpisowego duże kwoty nie mówiąc o konieczności posiadania swoich mechaników w barwach i wszystko z homologacją. Wielka szkosza ze DPB zostałodwołany bo zwykłe osoby nie mają jak sie przebić do drift open a co dopiero masters, koe, czy dpp

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości