Wszystko
o samochodach

Porady / Naprawy

Czyszczenie (regeneracja) DPF-a. Jak, gdzie i za ile?

Data publikacji: Autor: Mariusz Zbyszyński

Fot. Janusz Wójtowicz DPF to skrót z ang. gasoline particulate filter, czyli filtr cząstek stałych. Montowany jest w układzie wydechowym silnika wysokoprężnego oraz (od niedawna) benzynowego. Jego zadaniem jest oczyścić spaliny z cząstek stałych, w których znajduje się m.in. niespalony węgiel (sadza). Zasada działania filtra jest dość prosta, cząstki stałe osiadają na ściankach, a także włóknach wykonanych z materiałów ceramicznych, metalu lub dedykowanego papieru.

Wraz z upływem kilometrów, cząstki gromadzą się i powodują stopniowe zapychanie się filtra. Na jego żywotność ma wpływ przede wszystkim stan techniczny posiadanego pojazdu, jakość paliwa, a także styl jazdy. Spora część aut posiada tryb regeneracji pasywnej zainstalowanego DPF-a, czyli samooczyszczenia, polegającego na katalitycznym spalaniu cząstek, w temperaturze wyższej niż 600°C.

Producenci montują również aktywne systemy wypalania, poprzez chwilową zmianę trybu pracy silnika, która powoduje wzrost emisji dwutlenku azotu, co w następstwie sprawia, że węgiel zawarty cząstkach utlenia się. Niestety pozostają jednak niepalne substancje, kumulujące się z biegiem czasu i tworzące popiół. Dlatego też, filtr systematycznie zapełnia się i efektywność procesu jego regeneracji spada. W momencie osiągnięcia pełnego poziomu napełnienia, system pokładowy wyświetla odpowiedni komunikat, a to oznacza wizytę w serwisie i wymianę DPF-a lub jego regenerację.

Redakcja poleca: Kodeks drogowy. Pierwszeństwo przy zmianie pasa ruchu

Budowa filtra DPF

Fot. GM CompanyI nagle pojawia się problem, ponieważ koszt wymiany filtra na nowy jest bardzo wysoki i często właściciele aut decydują się na jego usunięcie, a to duży błąd. Za takie postąpienie grozi wysoki mandat i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, ponieważ od tego momentu posiadany samochód nie spełnia norm emisji spalin.

Na szczęście w dzisiejszych czasach filtr można poddać regeneracji, dzięki temu w portfelu zostanie spora ilość gotówki, a naprawa odbędzie się zgodnie z literą prawa.

Czyszczenie filtra DPF

Jedną z metod jest czyszczenie ultradźwiękowe – skuteczne, ale dość ryzykowne. Wynika to z faktu, że wkład filtra wykonany jest z węglika krzemowego, który może zostać pokruszony w momencie użycia ultradźwięków.

Bezpieczniejszym i dokładniejszym rozwiązaniem, jest system hydrodynamicznego czyszczenia filtrów DPF. Pierwszym etapem prac regeneracyjnych jest demontaż części, co może nie być łatwe, ponieważ filtry montuje się np. tuż za silnikiem. Następnie specjalista dokonuje weryfikacji stanu, a dokładniej wkładu, przy użyciu np. endoskopu. Etap trzeci, to kąpiel w gorącej wodzie z dodatkiem środka zmiękczającego.

Na koniec DPF zostaje zamontowany w specjalistycznej maszynie, która wybija z kanalików popiół, używając do tego celu wody pod wysokim ciśnieniem. Płukanie trwa do momentu, aż wartości pomiarowe będą bliskie fabrycznie nowej części. Zazwyczaj zabieg trwa od 30 – 60 min. Na koniec filtr jest suszony, odnawiany odpowiednią farbą i montowany do samochodu.

A kiedy nowy DPF?

Specjaliści twierdzą, że taki proces przywraca opisywanej części stan fabryczny, wyjątkiem jest sytuacja, w której filtr jest uszkodzony mechanicznie np. stopiony w środku. Wtedy pozostaje tylko wymiana na nowy.

Warsztatów oferujących usługę ekologicznego czyszczenia filtrów DPF jest sporo, wystarczy zapoznać się z ich ofertą na stronach Internetowych. Wybierając fachowca, warto zwrócić uwagę na opinię klientów, ponieważ usługi nie zawsze wykonywane są w pełni profesjonalnie. Koszt regeneracji na terenie Warszawy to około 500 zł brutto -  w momencie kiedy filtr dostarczymy osobiście. Demontaż i montaż opisywanej części liczony jest dodatkowo i ustalany indywidualnie. Moim zdaniem warto.

Zobacz także: Testujemy Volkswagena Polo

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Niewarto (gość)

    Niewarto, bo ta pseudoekologia to ściema. Wulkany powodują 60-70% zanieczyszczenia powietrza, kilkanaście procent elektrownie i fabryki. A auta kilka procent. Więc ten dym z diesla to nie ma żadnego znaczenia dla natury. DPF niszczy silnik i sam byłem tego ofiarą. Pogięło tłoki i korbowody, bo olej został rozcieńczony przez niedopalone paliwo przeznaczone na dopalanie filtra. Zniszczyło silnik, a nowy właściciel wstawił inny. Do tego nowa skrzynia itd itd. Przecież to wszystko trzeba wyprodukować. A jak produkcja to emisja CO2. Gdzie tu ekologia?

  • Niewarto (gość)

    Jak auto nie spełnia norm, bez DPF? Spełnia, bo swoje na własne życzenie badałem normę na stacji diagnostycznej. Dlaczego mi nie zabrali dowodu? A bo auto jest sprawne i praktycznie nie dymi.

  • Mirek (gość)

    Mi to się nigdy nie jeździło dobrze w dieslach, o wiele bardziej wolę benzynę. A że kupiłem teraz korando od razu w gazie to nie dość, że o pdf-y nie muszę się martwić to jeszcze dużo na stacjach nie zostawiam

  • cyryl (gość)

    Dobry warsztat ogranie wszystko, mi ostatnio za jednym razem wyczyścili dpf, zmienili olej filtry i klocki z delfi i spokój na jakiś czas

  • daxo (gość)

    Najlepiej to auto bez dpf czyli benzyniaka, a najlepiej hybryda. Ekologiczne i tanie w eksploatacji, taka c-hr nawet ładna jest

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości