Wszystko
o samochodach

Samochody / Porównania

Dacia Sandero kontra Seat Ibiza

Data publikacji: Autor: Dariusz Dobosz

Dacia Sandero 

Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania.

Fot. Dariusz Dobosz Rumuńska i hiszpańska recepta na popularny, niedrogi samochód dość mocno różnią się od siebie. Sprawdzimy, która jest lepsza na przykładzie subkompaktowych aut Dacii i Seata.

Dacia Sandero 

Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania.

Fot. Dariusz Dobosz Dacia, rumuńska marka należąca do koncernu Renault, radzi sobie świetnie i dorobiła się nawet rynkowych hitów. Podąża drogą mniejszych i większych sukcesów, zdobywając coraz większe Seat, wciąż należący do koncernu Volkswagena, dopiero w ubiegłym roku wyszedł na prostą po reorganizacji zarządzonej w 2013 r. dla wyjścia z zapaści finansowej. W firmie i gamie modelowej zaszły ogromne zmiany, ale dobrze znane nabywcom nazwy pozostały. Wśród nich Ibiza, która trwa na rynku nieprzerwanie od 1984 r. i doczekała się już czwartej generacji, zmodernizowanej w 2012 r. Dacia Sandero wyjechała na drogi po raz pierwszy w 2008 r., cztery lata później przywitaliśmy drugą generację tego modelu. Oba auta to pięciodrzwiowe hatchbacki, z nadwoziami o bardzo podobnych gabarytach, sprzedawane w przystępnych cenach.

Czy niedrogi samochód musi być brzydki ? Z pewnością nie. Sandero, jedno z najtańszych aut na rynku jest tego najlepszym dowodem. Dobre proporcje nadwozia, zgrabna sylwetka, kilka ładnie zaprojektowanych detali i mamy całkiem miłe dla oka auto które w najtańszej wersji z silnikiem 1.2 (73 KM) kosztuje niecałe 30 tys zł. Ibiza, której cennik rozpoczyna się od wersji 1.0 (75 KM) za 45 800 zł, również prezentuje się znakomicie. Za jej stylizacją stoi nie kto inny jak Luc Donkerwolke, twórca wielu znakomitych projektów. Ibiza ma bardziej dynamiczne kształty i trochę sportowego zacięcia. Wygląda bardziej zadziornie, co może podobać się zwłaszcza młodszej klienteli.

We wnętrzu próżno by jednak szukać nawiązań do tego, co cieszy oko na zewnątrz. Na odległość pachnie tu klasyką Volkswagena, króluje prostota i minimalizm. Szkoda, bo dawniej Seat miał więcej własnego stylu. Indywidualizm poszedł chyba jednak pod nóż budżetowych cięć, dzięki którym marka przetrwała. Może kiedyś będzie po staremu?

Redakcja poleca:

Dacia Sandero 

Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania.

Fot. Dariusz Dobosz Nie można za to narzekać na jakość wykonania wnętrza. Przedział pasażerski jest mocno plastikowy, ale dobrze zmontowany. Tańszych, przeciętnych jakościowo tworzyw nie brakuje, ogólne wrażenie jest jednak pozytywne. Na przednich fotelach jedzie się całkiem wygodnie, zwłaszcza, że Ibiza zapewnia zupełnie niezły komfort jazdy. Słabo jest jednak z przestrzenią na nogi dla jadących z tyłu. Przyzwoite rozmiary jak na tę klasę auta ma bagażnik.

Wnętrze Sandero prezentuje bardzo podobny jak w Ibizie poziom wykończenia. Może nieco więcej jest w nim tanich plastików, ale ich montaż nie budzi zastrzeżeń. Bardzo poprawiają estetykę srebrne i chromowane detale. Dacia pod względem stylizacji deski rozdzielczej również nie rozpala zmysłów, ale zestaw wskaźników z trzema zegarami i konsola centralnej prezentują się jednak nieco lepiej niż w Seacie.

Zachowania aut na drodze są zdecydowanie różne. Ibiza jest stabilna w każdych warunkach, także przy bardzo gwałtownych manewrach. Ma też precyzyjnie działający układ kierowniczy. Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania. To samochód do spokojnej jazdy po mieście, w tym sprawdza się najlepiej. W jednym i w drugim aucie można liczyć na systemy podwoziowe podwyższające bezpieczeństwo jazdy (ABS, ESP, kontrola trakcji ASR).

Dacia Sandero 

Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania.

Fot. Dariusz Dobosz

Dacia Sandero

Sandero nie jest tak pewna w prowadzeniu. Jej podwozie nie jest przygotowane do dynamicznej jazdy, podobnie jak układ kierowniczy o zbyt dużej sile wspomagania.

Fot. Dariusz Dobosz

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Dziwisz (gość)

    Porównanie słabe, ale najgorsze jest to, że auto nie wspomina ani słowem na temat tego czym jest koncern SEAT i jak traktuje swoich klientów. Może warto by w komentarzu przypomnieć, że jest to firma, która podobnie jak Volkswagen, ma problem z aferą dieselgate, a montowane w Seatach silniki od roku 2008 do 2015 roku powinny być wymienione albo auta powinny zostać przez Seata odkupione. Mowe oczywiście o silnikach diesla. Poszukajcie sobie na youtube FILM O DIESELGATE i wszystko będzie jasne. Seata nigdy nie kupować!

  • ptel (gość)

    pieprzyc szfabichow - nie nakrecac im gospodarki! jeb_ac VAGa, bete i merola - burola

  • xcnm (gość)

    Ale porównał, auto za 28 tys. do takiego za 50 tys. bo gdy doposażyć tę gównianą Ibizę do poziomu Dacii to kupić można Dustera ze świetnym 1.5 Dci i na ropę zostanie jeszcze z 5 tys. zł. Oszukiwać klientów też trzeba umieć....

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości