Wszystko
o samochodach

Motosport / Rajdy

Dakar 2016. Sebastien Loeb liderem

Data publikacji: Autor: Leszek Jaźwiecki (AIP) Korespondencja z Argentyny / DE RTL TV/x-news

Fot. Orlen Team Dakar wreszcie ruszył na dobre. Po prologu i anulowanym pierwszym etapie dakarowa karawana ruszyła ostro w stronę Andów. Kiedy zawodnicy opuszczali ośrodek dla rugbystów Villa Carlos Paz na niebie wisiały nad nim ciemne chmury. Nie wróżyło to niczego dobrego, zwłaszcza po tym co się wydarzyło na poprzednim etapie.

Fot. Orlen Team W obawie przed kolejnymi ulewami organizatorzy przesunęli start o ponad godzinę. Skrócili także odcinek specjalny. Niepotrzebnie, bo po przejechaniu kilku kilometrów zza chmur wyjrzało słońce i etap kończył się już w upale.

Trasa nie była trudna, bez pułapek nawigacyjnych, ale wymagająca.  - I niebezpieczna - dodaje lider po prologu Joan Barreda Bort. - Głównie z powodu zwierząt które biegały przy trasie, trzeba było bardzo uważać.

Zawodnicy wreszcie poczuli moc pod pedałem gazu. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Dobrze na trasie wypadli kierowcy Orlen Teamu, choć z pewnością mają jeszcze rezerwy i pokażą to na następnych etapach. Najszybciej  poniedziałkowy odcinek pokonał Francuz Sebastien Loeb, który wyprzedził drugiego Stephana Peterhansela z Francji o ponad dwie minuty.

Pierwszy z Polaków do mety na 15. miejscu dojechał Adam Małysz, tuż za nim był Jakub Przygoński, a Marek Dąbrowski ukończył etap na 24. miejscu.

Fot. Orlen Team Nie martwił się szóstym miejscem Rafał Sonik i zapowiada, że to dopiero pierwsze „koty za płoty”. - Nie można wszystkiego pokazać od początku, to co dobre zostawiam sobie na potem - śmiał się triumfator sprzed roku w kategorii quadów.

Widać było jednak, że etap dla niego nie był łatwy. Znowu brawurowo pojechał jego najgroźniejszy rywal do zwycięstwa Chilijczyk Ignacio Casale. Triumfator Dakaru w 2014 roku może na trasie liczyć na wsparcie swoich kibiców. Chile wycofało się z organizacji rajdu, ale jego fani mają nadzieje, że to nie przeszkodzi Casale znowu stanąć na najwyższym miejscu podium.

Wczorajszy etap miał metę w Termas de Rio Hondo, na torze który co prawda nie gościł Formuły 1, ale rozgrywano tam zawody Formuły Renault. Zaprojektowany przez Włocha Jarno Zaffelliego ma homologację FIM i FIA. Obok głównej trybuny znajduje się Moto Muzeum.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości