Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Na drogach

Debata na temat płatnych autostrad

Data publikacji: Autor: Michał Wroński

Fot. Archiwum Polskapresse Czy nie ma ucieczki od płatnych autostrad? Jakie są korzyści, a jakie straty z takiego rozwiązania? Czy jest szansa, by więcej mieszkańców naszej aglomeracji skorzystało z darmowego przejazdu autostradą A1? Odpowiedzi na te pytania szukać będą uczestnicy poniedziałkowej konferencji, która odbędzie się w katowickim hotelu Angelo.
Czy nie ma ucieczki od płatnych autostrad? Jakie są korzyści, a jakie straty z takiego rozwiązania? Czy jest szansa, by więcej mieszkańców naszej aglomeracji skorzystało z darmowego przejazdu autostradą A1? Odpowiedzi na te pytania szukać będą uczestnicy poniedziałkowej konferencji, która odbędzie się w katowickim hotelu Angelo.

Fot. Archiwum Polskapresse Udział w niej zapowiedział marszałek Adam Matusiewicz, wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, przewodniczący Górnośląskiego Związku Metropolitalnego Dawid Kostempski, a także pochodzący z zachodniej części Polski parlamentarzyści, prezydenci miast oraz naukowcy ze śląskich uczelni wyższych.

CZYTAJ TAKŻE

Kolejne miasta wspierają akcję "A1 za darmo"
A1 za darmo: zbieranie podpisów pod petycją


Rozmowa z Dawidem Kostempskim, przewodniczącym zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.

Od lat było wiadomo, że autostrady w Polsce mają być płatne. Czy słusznie domagamy się więc zrobienia dla nas wyjątku na autostradzie A1?
Ponieważ uważamy, że państwo więcej niż na opłatach zarobi na ich braku.

Ministra infrastruktury pewnie ta odpowiedź by zdziwiła. Jak zarobić na braku opłat? 
Bezpłatne autostrady sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości w regionie, przez który przebiegają, a im więcej firm, tym więcej podatków trafiających do budżetu państwa. Ma to też przełożenie na spadek bezrobocia i wydatków na cele socjalne, a także na poprawę konkurencyjności. I dla odmiany: płatna autostrada pozbawia nas tych wszystkich plusów, a jednocześnie powoduje, że ci, którzy nie chcą płacić, kierują się na mniej bezpieczne drogi krajowe i lokalne. To zaś skutkuje większą ilością wypadków i wyższymi kosztami ich usuwania.

Skoro to takie oczywiste, to dlaczego, pana zdaniem, resort infrastruktury tego nie widzi? Może urzędnikom łatwiej jest myśleć o takich rozwiązaniach, które szybko przynoszą bezpośrednie wpływy do budżetu, a znacznie trudniej o długofalowych skutkach takich decyzji.

Minister może panu odpowiedzieć, że pan może sobie pozwolić na luksus myślenia w kategoriach jednego regionu, a on musi mieć na uwadze budżet państwa. Skarb Państwa na pewno nie zbiednieje, jeśli mieszkańcy aglomeracji zostaną zwolnieni z opłat za jazdę autostradą A1. Jeśli tak się nie stanie, to trasa, która miała być impulsem do rozwoju gmin naszego regionu, stanie się dzielącą je barierą. Bo przecież jeśli ktoś będzie miał propozycję pracy 70-80 kilometrów od domu i doliczy sobie jeszcze koszty dojazdu autostradą, to wcale się nie zdziwię, jeśli zrezygnuje z takiej propozycji. Co więcej, jeśli przedsiębiorcy uznają, że w Polsce warunki do prowadzenia biznesu się pogorszyły, to zaczną inwestować w Czechach czy na Słowacji.

Czy powinniśmy walczyć też o inne odcinki darmowej autostrady? Ministerstwo w wielu aspektach jest nieugięte, więc z czegoś trzeba będzie zrezygnować, aby coś innego zyskać. Uważam, że strategicznymi dla nas odcinkami są fragmenty autostrady z Pyrzowic do Bytomia i z Gorzyc do węzła Godów. I o bezpłatny przejazd na tych odcinkach na pewno trzeba będzie powalczyć. Okazją ku temu będzie m.in. poniedziałkowa konferencja w Katowicach. To nie jest typowo polityczna inicjatywa. Swoje opinie przedstawią tam również eksperci od spraw transportu i gospodarki.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • ondraszek

    Zamiast Godów powinno być Gliwice.

  • RysiekK

    mniej ważne jest toczy autostrady są płatne. WAzne jest to czy państwo wykonało swa podstawową funkcje czyli zapewniło publicznie dostępna infrastrukturę niezbędną do zwykłego przemeiszczania. w tym wypadku nie zapewniło i , pod wpływem autostradopropagandy , poświęciło publiczna kasę i, co gorsza teren, w usługę która powinna być dodatkową, pełnopłatną (łącznie z opłatami ekologicznymi ) opcją dla szybkich i wściekłych - bo to szkodliwy luksus. Wersja prosta : niech nie budują autostrad tylko zwykłe drogi, co najwyzej dwupasmówki o podstawowym standardzie.

  • RysiekK

    rozwiazaniem na przyszłosć jest zapis, najlepiej w konstytucie, o tym że w ramach inwestycji publicznych mogą być tworzone jedynie rzeczy/usługi publicznie dostępne. w obecnej sytuacji gdy stało sie inaczej samorzady powinny obmyśleć sposób wymuszenia na zarządzajacych autostradami to zwolnienie z opłat. Jakieś środki nacisku, jako zarządcy terenu, chyba przecież mają 9podatki lokalne, utrudnienia w dojeżdzie do autostrad - "jak wy nam, tak my wam " )

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości