Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Diesel w średnim wieku

Data publikacji: Autor: Andrzej Bartoszak

Fot. Mercedes-Benz: Pierwszym seryjnym autem napędzanym silnikiem wysokoprężnym z pośrednim wtryskiem paliwa był Mercedes-Benz 260 D z 1936 roku. Firma ta wypromowała wtrysk pośredni, który utrzymał się do lat 80. XX wieku. Kupując używane auto z silnikie Eksploatacja auta z dieslem jest tańsza niż benzynowego. Ci, którzy muszą liczyć pieniądze, uważają silnik wysokoprężny za właściwą ofertę.

Eksploatacja auta z dieslem jest tańsza niż benzynowego, więc właśnie ci, którzy muszą liczyć pieniądze, uważają silnik wysokoprężny za właściwą ofertę.

 Fot. Mercedes-Benz: Pierwszym seryjnym autem napêdzanym silnikiem wysokoprê¿nym z po¶rednim wtryskiem paliwa by³ Mercedes-Benz 260 D z 1936 roku. Firma ta wypromowa³a wtrysk po¶redni, który utrzyma³ siê do lat 80. XX wieku. Kupuj±c u¿ywane auto z silnikie

Współczesne turbodiesle mają dobrą opinię – mało że oszczędne, są też trwałe i oferują solidne osiągi, nie ustępujące już pojazdom z wolnossącymi silnikami benzynowymi. I jest to prawda, ale kupując używanego diesla powinniśmy zastanowić się, czy auto ma silnik starej, czy nowej generacji. Jeszcze kilkanaście lat temu diesle w autach osobowych co prawda zużywały mało paliwa, ale były ciężkie i okropnie wolne, a także kopciły, hałasowały i śmierdziały. Tak naprawdę – nadawały się tylko do taksówek. O ich trwałości mówiono różnie – uznawano je za skłonne do przegrzania, mało odporne na długie przeciążenia, choć trwałe przy delikatnej eksploatacji. I nie mylono się – typowy diesel w aucie osobowym sprzed lat wyposażony był w układ wtryskowy z komorą wstępną (wirową), zwany pośrednim wtryskiem paliwa.

 

Wtrysk pośredni

 Fot. archiwum: Diesel z wtryskiem po¶rednim do komory wstêpnej (wirowej) dominowa³ w samochodach produkowanych do koñca lat 80. Paliwo wtryskiwane jest do komory wstêpnej, sk±d kierowane jest do zasadniczej komory spalania.

Wtrysk pośredni wypromowany przez Mercedesa czyni pracę silnika wysokoprężnego w miarę cichą i płynną. Chodzi o to, że dawka paliwa w każdym cyklu wtryskiwana jest do niewielkiej komory wstępnej, która łączy się z zasadniczą komorą spalania cienkim przewodem. Zapłon następuje w ograniczonej przestrzeni, a fala płomienia wydostaje się z owej małej komory stopniowo. W efekcie taki silnik diesla można było zaakceptować w aucie osobowym. Niestety, wada rozwiązania polegała na tym, że w niektórych obszarach głowicy nie można było uniknąć koncentracji wysokich temperatur, ponadto rozruch takiego silnika wymagał nadmiernie wysokiego stopnia sprężania, a „przeciskanie” gazów spalinowych przez wspomniany kanał powodowało straty energii. Dawne „osobowe” silniki diesla nie mogły więc być ani lekkie, ani wydajne.

 

Wtrysk bezpośredni Fot. archiwum: Diesel z wtryskiem bezpo¶rednim jest nowocze¶niejszy i lepszy od poprzednika. Paliwo jest wtryskiwane bezpo¶rednio do cylindra.

 

Przełom nastąpił w końcu lat 80. XX w., gdy opracowano diesla z wtryskiem bezpośrednim do samochodu osobowego. We wtrysku bezpośrednim nie ma komory wstępnej. Pierwszym autem osobowym z silnikiem diesla z bezpośrednim wtryskiem był jeden z modeli Fiata Croma. Od roku 1989 technologię tę zaczęło stosować Audi i potem VW, aż rozprzestrzeniła się na cały przemysł motoryzacyjny. Przy okazji stopniowo zwiększano ciśnienia wtrysku, a wreszcie do produkcji wszedł system wtryskowy common rail (wspólna szyna). Standardem jest też turbodoładowanie silników wysokoprężnych. To są już jednak szczegóły techniczne – najważniejszy jest sam wtrysk bezpośredni. Takie silniki są trwałe, nie ulegają przegrzewaniu i produkują względnie czyste spaliny. Także – są ekonomiczniejsze od tych z komorami wirowymi.

 

Który wybrać?

 

Wnioski dla nabywcy używanego auta z silnikiem diesla są następujące:

- Należy sprawdzić, czy egzemplarz auta, który bierzemy pod uwagę, ma silnik diesla z pośrednim czy bezpośrednim wtryskiem. Silniki starszej generacji należy traktować z rezerwą. Nie twierdzimy, że zawsze są zepsute – jeżeli traktowane delikatnie, można liczyć na ich długotrwałą pracę. Jednak prawdopodobieństwo pęknięcia głowicy czy utraty szczelności pierścieni jest w nich bardzo realne. A więc przed kupnem konieczna jest dogłębna diagnostyka silnika, rozszerzona o sprawdzenie stanu turbosprężarki, jeżeli silnik jest turbodoładowany.  Natomiast w przyszłej eksploatacji należy uwzględnić częste przeglądy i zmiany oleju (zazwyczaj Fot. VW: Na du¿± skalê produkcjê nowoczesnych diesli z wtryskiem bezpo¶rednim rozpocz±³ koncern Volkswagen. Na zdjêciu VW Passat I generacji z dieslem z wtryskiem bezpo¶rednim. co 5000 km) no i oczywiście ograniczone osiągi auta.

 

- Jeżeli silnik ma wtrysk bezpośredni, to niezależnie od jego systemu (pompa rozdzielaczowa, common rail czy pompowtryskiwacze) sposób jego eksploatacji i częstotliwość serwisu nie odbiega w niczym od typowych dla silników benzynowych. Auto z taką jednostką może być nieco droższe w zakupie. Ewentualne koszty napraw będą jednak wyraźnie wyższe niż dla jednostek benzynowych.

 

Nie sposób podać daty, od której stosowano w osobowych dieslach wtrysk bezpośredni. Wspomnieliśmy już, że „na poważnie” systemem tym zajął się najpierw koncern VW/Audi, właśnie w samochodach Audi, potem w VW, wreszcie Seacie i Skodzie.

 

Z innych popularnych marek - Fiat zaczął znowu stosować tę technologię w latach 1998 – 1999 (poczynając od Alfy Romeo), koncern PSA i Toyota później o rok. W podobnym okresie pojawiły się stopniowo pierwsze „bezpośrednie” turbodiesle BMW, Mercedesa, także Opla i Forda. Związane to było z opracowaniem handlowej technologii common rail przez dostawców części - Boscha i potem Delphi. I właśnie te samochody, z dieslami nowszej generacji, warto kupować.   

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • M<aniek (gość)

    Uhahaha,ale sie usmialem,dobry kawal.Prosze czesciej pisac takie artykuly-idealnie sie przy nich odpręża..

  • Thom (gość)

    co racja to racja ja mam diesela 1,9 common rail (w 140 konnym fiacie) i jest naprawde ZABOJCZO SZYBKI... 3 litrowe beemy sobie ze mna nie radza(szczegolnie jak mam porzadnie rozgrzane auto), no i po ponad 3 latach eksploatacji i przejechanych 150 tys WOGOLE nie stracil kopa:)

  • Peter (gość)

    Focus 1,8 TDDi - 90 KM - polecam !!!

  • jendrek (gość)

    Szukam uzytkownikow, lub znających temat - samochodu Hyundai getz z silnikiem diesel 1.5 CRDi - 82KM - stary model. prosze o opinie na tema tego silnika, najlepiej uzytkownikow - Getza z podana wyzej wersia silnika diesel. prosze o opinie a takze wiadomosc na adres : - jendrek10@o2.pl

  • Tomecki (gość)

    Do Thom. Nie wiem o jakich BMW mowisz. 140 koni to nie jest malo ale 3 litrowy silnik benzynowy w BMW to w tej chwili moc rzedu 220 - 250 koni - troche wiecej. Czesto jezdzac po miescie widze ludzi katujacych swoje diesle zeby wziac na swiatlach jakies o wiele mocniejsze auto. Z tym ze kierowcy tych drugich nie scigaja sie tylko poprostu normalnie, w miare dynamicznie ruszaja. A potem taki misio z VW Golfa TDI mysli ze ma auto szybsze od BMW 540 :).

  • dupa (gość)

    zazdorość brzydka rzecz...diesel 2l bedzie palił koło 5,5-6l oleju a 2l benzynka 10l i więcej, zazdrościcie dieselekom co?

  • jurek (gość)

    silniki vw 19tdi to ma moc

  • m_fiolek (gość)

    gratuluje nazwy autora u poprzednika. zauwaz wiesniaku jeszcze dynamike i kulture pracy beznzynowki. powtarzam po raz kolejny: jak nic nie wiesz o samochodach to nie pisz bo to dziala tylko na twoja niekorzysc.

  • m_fiolek (gość)

    a poza tym chyba mowisz o dieslu bez sprężarki. 2-litrowe diesle turbodoladowane pala 7-8/100km. do "thoma"nie wiem po co piszesz takie glupoty. przeciez jak ty to mowisz z "3 litrowa beemą" to twoj dieselek nie ma szans. nie mowie ze two diesel z chipem jest zly bo sam takie lubie ale nie przesadzaj.

  • Matiu`s (gość)

    Posiadam Opla Vectre z silnikiem Isuzu 1,7 TD /I/ i przy normalnej eksploatacji bardzo kochany silnik .Nie można tego powiedzieć o modernizowanych silnikach Opla 2,0 bez elektroniki posiadają moc jak Isuzu 1,7 i problemy eksploatacyjne. Mniejsze okresy międzynaprawcze.Jednak należy wiedzieć ,że "małe" silniki wysokoprężne sa dla ludzi statecznych , którzy wiedzą po co i dokąd jadą .

  • tusiek (gość)

    A ja mam Octavkę TDI.Mam 140KM po chipie.Autko "fruwa".Presiadłem się z Audi 90 z motorem 2,3 20V ok 200 KM.Wiadomo że Audi jest mocniejsze,ale nie ma przepaści.Octavką jechałem prawie 220 km/h więc jest całkiem dobrze.Ale najlepsze jest spalanie.Wczoraj jeździłem po mieście.A przeważnie ruszam pierwszy spod świateł.Oczywiście bez wyścigów,ale jeżdżę dynamicznie.I wczorajszy wynik-5,5 l mówi sm za siebie.Kochane TDI!!!

  • M a D a F a K a (gość)

    Audi 90 2.3 20V kat. 167 KM, bez kat. 172 KM - nomonalnie, w realu pewnie jakieś 150 KM

  • PrZeMoL (gość)

    TDI-k fajna sprawa a zwłaszcza ten "nowy" 2.0 TDI 140KM z piezoelektrycznymi pompowtryskiwaczami. jest znacznie cichszy od 1.9tdi i lepiej dopracowany. Osoby które TDI-ka traktują normalnie nie wysilając go do granic możliwości mogą spokojnie osiągnąć przebiegi ponad 500.000km( bez kapitalnego remontu)stosując przy tym dobrej jakości ON.

  • Marcik (gość)

    Tylko te nowe diesle to już nie ta jakośc i trwałośc. Nie ma jak to MB 124 250 lub 300D milion, póltora i bez problemu. A w tych nowych TDi czy common railach cały czas coś się psuje (150 - 200 tys km ) to pompa lub wtryski i koszty napraw ponad 10 000 zł. Oszczędzając półtora litra na 100 km nie zarobi się na wyzsze koszty obsługi tym bardziej że ON ciągle drożeje i w Gdyni jest już 0,30 żł droższy od Pb 95 a za 2 lata ma byc 1 zł droższy od benzyny. Jak zajadę Merca to kupię na pewno benzynkę super sprawa to turbo FSI Audi. Taki 2.0 TFSI pali 7- 8litrów w trasie ma 200 km i elastycznośc 3,5 litrowego common railla czyli pełen odjazd za grosze. A do tego instalacja na CNG czyli gaz ziemny i można sobie tankowac w garażu lub pojawi się parę nowych stacji CNG i wtedy 100 km kosztuje 8 zł.

  • PrZeMoL (gość)

    Tylko że FSI nie da się "narazie" przerobić na gaz:/

  • geo (gość)

    Pewnie że disle już nie są takie wołowate jak kiedyś, lecz trzeba zauważyć, że sama eksplatacja to jest tania /zużycie paliwa, paliwo/ ale części to .... już nie tanie, a remont jeszcze droższy. Ci śmigacze na dislach to chyba się przesiedli z malucha, wtedy to jest wrażenie, auto fruwa tak myślą. Miałem to i owo.

  • kotek (gość)

    wszyscy pieprzycie bez sensu! tylko prawdziwą moc i kopyto ma tylko benzyniak z dużym motorem a śmierdziuch czyli diesel jest wolny przymulony i pasuje tylko dla emerytów!

  • Komentarz usunięty.
  • Miastowy (gość)

    Widze sama wies na forum... Coz...zaraz pewnie jakis golfiarz sie odezwie ze co on to nie jest i woogole...A Diesel ma przeage pod kazdym wzgledem a przede wszystkim moment obrotowy [dla jellopow - cos co sie w Nm podaje...jesli wiecie co to za jednostka wogolle] I teraz buraki powiedzcie co wazniejsze wg Was jest przy starcie....moc czy moment-zaraz las rak sie podniesie ze Moc, ale coz niedouczone nasze spoleczenstwo nie wie bo fizyke skonczylo na poziome szkoly powszechenj ze jednak nie moc sie liczy tylko moment A ma go wlasnie Diesel albo jeszcze lepiej Turbodiesel...Wiec kto wygra na swiatlach ?? Napewno nie benzyna o zbliznoej mocy do t diesla... Zeegnam znawcow z koziej wolki.

  • 100% za dieslem... (gość)

    ...jeden, gość - Miastowy , który wie na czym polega prawdziwa różnica między dieslem a benzyniakiem...a ci namiętni miłośnicy wycia silników na wysokich obrotach...bo inaczej nie chcą zazwyczaj jechać, chyba że mają 250KM pod maską lub więcej...no i tak trochę myślę, że benzyniaki są dobre dla tych szczególnie co mają "nogę od kowala"...bo diesle nie potrzebują takiej "nogi"...

  • AdamS (gość)

    Toć jo panie MIASTOWY! Ale jak ktoś ma dresik i Golfa to po co mu ROZUM? Pozdrawiam.

  • kross (gość)

    wkońcu ktos napisał konstruktywną prawde o dieslach.Podatowa spraw to ze smierdziuchy są dobre ale na zachodzie tam inne drogi i jakość paliwa jest wysoka.stare mają zalety trwałość ale wad caly zestaw,nowe dobre osiagi ale słaba twałość.Najwieksza wadą urzywania ropniaków w polsce jest niska jakość paliwa to zabujstwo dla ropniaków i powoduje czeste naprawy które są wyższe niż u benzyniaków,a to ze ropa jest drozsza od benzyny dyskwalifikuje ostatecznie sen kupowania diesla w polsce.

  • Aro77 (gość)

    Zgadzam sie że TDI nie mozna tak katowac jak benzyniaka bo się rozlatują-do tego jeszcze beznadziejna ropa w polsce nawet na markowych stachjach-SYF!!, ale nie zgadzam sie z PRZEMOLEM że FSI nie da sie przerobic na gaz!!-da sie sa już instalki do silnków FSI-pozdrawiam

  • Komentarz usunięty.
  • Grześ (gość)

    VW Jettka 1600D super autko.Dynamika wystarczająca do jebania km.

  • Adam Toyota (gość)

    [quote="m_fiolek"]a poza tym chyba mowisz o dieslu bez sprężarki. 2-litrowe diesle turbodoladowane pala 7-8/100km. do "thoma"nie wiem po co piszesz takie glupoty. przeciez jak ty to mowisz z "3 litrowa beemą" to twoj dieselek nie ma szans. nie mowie ze two diesel z chipem jest zly bo sam takie lubie ale nie przesadzaj.[/quote] Moze na twojej prowincji sa te wraki sprowadzone ze pala 7-8 litrow oleju ale one maja pewnie z 10 albo i wiecej lat.Moja Toyota 4D4 spala przecietnie 6l oleju.Na swiatlach jest szybka ale koncowa szybkosc to maja bezyniaki ale one tez salaja ponad 10l. Tylko powiedz mi gdzie mozna w polsce jezdzic ponad 200km/h

  • Ja (gość)

    Te, Miastowy, co się tak podniecasz momentem obrotowym...jak możesz porównywać zwykłą, niedoładowaną benzynę z TDi?? Jak już jesteś taki cwany to porównuj benzyniaki ze zwykłym dieslem albo doładowane benzyniaki z turbo dieslem. I co? Trochę mina ci zrzedła. Nie jestem dresem w golfie typu "wiejski tuning", nie muszę jeździć z pedałem gazu w podłodze, bo jak się ma 3L doładowaną benzynę, to nawet taki TDi z commonrailem jest mułem dla emerytów.

  • henio (gość)

    geo, a jechałeś kiedyś dobrym turbodieslem pod górę? Jeżdżę teraz 2 litrowym benzyniakiem z 136 końmi, ale pod górę jest cieniutki w porównaniu do mojego poprzedniego diesla 83 KM. Tamten to był czołg.

  • gaiger (gość)

    Tak czytam te komentarze i nie wiem o co tu chodzi. Jeżeli ktoś chce auto sportowe niech nie oczekuje że będzie ono ekonomiczne i odwrotnie, auto ekonomiczne nie będzie miało osiągów sportowego. Miałem benzyniaka 1.8, teraz mam turbodiesla 1.8 i dynamika jest dla mnie wystarczająca do bez stresowej jazdy. I nie bardzo da się je porównywac, bo to silniki zbudowane według trochę innych założeń. Benzyniak miał odejście z miejsca, diesel ma kopa na wysokich biegach. Do palenia gum i wyścigów spod świateł polecam jednak benzyne 2.0 i większą. A autor artykułu troszkę tu przesadził z tą wrażliwością starszych diesli, bo co do osiągów jak najbardziej się zgadzam. One jednak potrafią zrobic grubo ponad 400 tyś. i to nawet przy bardzo nieprzyjaznej eksploatacji.

  • xxx (gość)

    Po co sie wymadrzac. Podstawowym kryterium przy kupnie samochodu jest zasobnosc naszego portfela. A pozniej kwestia gustu. Od 12 lat jezdze dieslami. Stac mnie na jazde benzyniakiem ale uwielbiam ten klekot. Nigdy zaden diesel mnie nie zawiodl w drodze. Zadbany diesel nie sprawia problemow zima. Polecam silniki citroena i renault.

  • Adam

    Pozwól Miastowy że rozwinę nieco twoją teorię. Twoim zdaniem ważny jest moment obrotowy, a to zapewne dlatego iż przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do siły napedowej (a sciślej rzecz ujmując do jej zapasu ponad opory ruchu). Aby uzyskać siłę napędową trzeba moment za pomocą przekładni przenieśc na koła. Tą że siłę napędową możemy narysować na wykresie w funkcji prędkości jazdy. Dobierając odpowiednio przełożenia możemy starać się jak najdokładniej wypełnić ten wykres (tak aby w każdym momencie siła ta była możliwie duża) i co dziwnego się okazuje nie jesteśmy wstanie przekroczyć krzywej stałej mocy maksymalnej (czy to akurat nie dziwne, że ograniczeniem jest moc a nie moment). Może wcześnie skończyłem fizykę ale uczyłem się fizyki między innymi Newtonowskiej a nie jakiejś chińskiej. A swoją drogą to faktem jest iż dzisiejsze diesle są znacznie nowocześniejsze niż ich odpowiedniki benzynowe, niestety również znacznie droższe.

  • remi (gość)

    po pierwsze stare diesle sa trwalsze a nie odwrotnie!!!!!dzis nowe też kopca i śmierdza: np każdy tdi VW. znam tdi ale mam tez carine II 2.0d 91 rok silnik nipowtarzalny te 75km nie zamiemilbym w życiu na jakies dzisiejsze 1.6 i 100km. ludzie co w tym artykule za bzdury sa napisane

  • Kajo (gość)

    [quote="Miastowy"]Widze sama wies na forum... Coz...zaraz pewnie jakis golfiarz sie odezwie ze co on to nie jest i woogole...A Diesel ma przeage pod kazdym wzgledem a przede wszystkim moment obrotowy [dla jellopow - cos co sie w Nm podaje...jesli wiecie co to za jednostka wogolle] I teraz buraki powiedzcie co wazniejsze wg Was jest przy starcie....moc czy moment-zaraz las rak sie podniesie ze Moc, ale coz niedouczone nasze spoleczenstwo nie wie bo fizyke skonczylo na poziome szkoly powszechenj ze jednak nie moc sie liczy tylko moment A ma go wlasnie Diesel albo jeszcze lepiej Turbodiesel...Wiec kto wygra na swiatlach ?? Napewno nie benzyna o zbliznoej mocy do t diesla... Zeegnam znawcow z koziej wolki.[/quote] tak, tak tylko kiedy w porownywalnym dieselku wykozystasz juz ten moment na jedynce i musisz wrzucic dwojke, benzyniak ciagnie jeszcze dlugo i dlugo na tej jedynce i przy 6tys moze nawet jechac 50-60 albo nawet 70 kmh i wtedy wyprzedza diesla ha i tu jest problem

  • wstan

    VW i AUDI promowało swoj system do zasialnia dieslem- pompowtryskiwacze, pisanie jakby oni byli prekursorami swiadczy o slabej wiedzy "experta"

  • hyra (gość)

    Diesel 1,9 jak w skodzie felicia nie zarabiania.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości