Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

DS 7 Crossback Grand Chic. Test prezydenckiego auta

Data publikacji: Autor: Michał Kij

DS 7 Crossback Grand Chic

Auto ma długość bez mała 4,6 m za to szerokość przekracza 1,9 m, nie licząc lusterek. Za poczucie komfortu odpowiada przede wszystkim szerokość. Można się rozeprzeć na fotelu i z jego wyżyn śledzić sytuację na drodze. Będąc osobą wysoką lub odpowiednio ustawiając fotel, można widzieć zza kierownicy krawędzie przednich błotników.

Fot. Michał Kij Prezydent nie może się mylić. Skoro wybrał DS 7 Crossback, to pewnie miał powody i nie chodziło tylko o fotel z masażem.

DS 7 Crossback Grand Chic

Auto ma długość bez mała 4,6 m za to szerokość przekracza 1,9 m, nie licząc lusterek. Za poczucie komfortu odpowiada przede wszystkim szerokość. Można się rozeprzeć na fotelu i z jego wyżyn śledzić sytuację na drodze. Będąc osobą wysoką lub odpowiednio ustawiając fotel, można widzieć zza kierownicy krawędzie przednich błotników.

Fot. Michał Kij Decydując się przed rokiem na inauguracyjny przejazd w DS 7 Crossback, Emmanuel Macron wstąpił do grona prezydentów ekscentrycznych. Większość używa aut smutnych jak ustawa o podniesieniu VAT-u, a przecież można inaczej. Dwight Eisenhower zajechał do Białego Domu Cadillakiem Eldorado, a prezydent Urugwaju José Mujica, przez cały okres sprawowania urzędu jeździł prywatnym, przeszło dwudziestoletnim Volkswagenem „garbusem”.

DS 7 nie jest aż tak słoneczny, jak Eldorado, ale o wiele bardziej praktyczny niż „garbus”. Luksusowa marka powołana do życia w 2014 r. przez Grupę PSA ma wskrzesić szyk, z którego słynęły kiedyś francuskie samochody. Bardzo, bardzo dawno temu.

Redakcja poleca:

Policyjne mierniki prędkości źle mierzą prędkość?
Nie umiesz jeździć? Ponownie zdasz egzamin
Rodzaje napędów hybrydowych

DS ma siedzibę w Paryżu, stolicy mody. Wprowadzając pierwszy model nowej generacji DS 7 Crossback, marka podąża więc za modą. Crossback nie jest ani zwiewnym kabrioletem, ani stateczną limuzyną, ale średniej wielkości SUV-em. Obecnie ten rodzaj samochodu jest najpowszechniej kojarzony z życiowym sukcesem, który wyraża się również w aktywnym spędzaniu wolnego czasu. Przykładowo prezydent Macron jeździ na nartach. W bagażniku Crossbacka narty mieszczą się na skos, po złożeniu przynajmniej jednej części tylnej kanapy. Maksymalna pojemność bagażnika wynosi 1752 l (wg VDA). Sporo, ale na drugą, a właściwie pierwszą, wielką pasję prezydenta za mało. Emmanuel Macron skończył z wyróżnieniem konserwatorium w Amiens. Jest pianistą, między innymi...

Auto ma długość bez mała 4,6 m za to szerokość przekracza 1,9 m, nie licząc lusterek. Za poczucie komfortu odpowiada przede wszystkim szerokość. Można się rozeprzeć na fotelu i z jego wyżyn śledzić sytuację na drodze. Będąc osobą wysoką lub odpowiednio ustawiając fotel, można widzieć zza kierownicy krawędzie przednich błotników. Pomagają zorientować się w gabarytach samochodu. Aby czuć się swobodniej wciskając się w ostatnie wolne miejsce postojowe w promieniu pięciu przecznic, można użyć czujników i kamer z przodu i z tyłu oraz systemu automatycznego parkowania. W cenniku przewijają się w różnych miejscach, samotnie bądź jako element pakietu.

Zobacz także: Testujemy miejski model Volkswagena

Wersja ze 180-konnym dieslem jest bardzo dobra do miasta. W połączeniu z 8-biegowym „automatem”, zapewnia wysoki moment obrotowy zawsze, gdy jest potrzebny np. do ominięcia śmieciarki czy wyprzedzenia rowerzysty. To naprawdę „szybki transport miejski”. Przyzwyczajenia wymaga hamulec. Jest dość czuły, co wygląda na hołd oddany niezapomnianemu Citroënowi DS. Hamowało się nim używając „grzybka”, bardzo wrażliwego na muskanie zelówką. DS 7 Crossback bywa też dość nerwowy przy ruszaniu. Tak działa zestawienie wysokiego momentu osiąganego przy stosunkowo niskich obrotach i „krótkiej” jedynki.

Zdumiewająco łatwo się do tego przyzwyczaić, tak samo jak do nietypowo wyglądających i niekiedy zaskakująco rozmieszczonych przycisków. Niespodzianka jest już na wstępie: przycisk do uruchamiania silnika jarzący się podświetlanym znakiem firmowym jest pośrodku tablicy wskaźników – tam gdzie zwykle znajduje się klawisz świateł awaryjnych. Czarującą częścią procedury uruchamiania jest budzący się i wstający z „deski” dizajnerski zegarek. Razem tworzą część aury samochodu. Trudno inaczej to nazwać. DS 7 stwarza nastrój. Składa się na to styl wnętrza i zachowanie na drodze. W środku dominują trójkąty i romby. W formie i fakturze materiałów można poczuć ducha wysmakowanych i awangardowych, przedwojennych Voisin.

DS 7 Crossback Grand Chic

Auto ma długość bez mała 4,6 m za to szerokość przekracza 1,9 m, nie licząc lusterek. Za poczucie komfortu odpowiada przede wszystkim szerokość. Można się rozeprzeć na fotelu i z jego wyżyn śledzić sytuację na drodze. Będąc osobą wysoką lub odpowiednio ustawiając fotel, można widzieć zza kierownicy krawędzie przednich błotników.

Fot. Michał Kij

DS 7 Crossback Grand Chic

Auto ma długość bez mała 4,6 m za to szerokość przekracza 1,9 m, nie licząc lusterek. Za poczucie komfortu odpowiada przede wszystkim szerokość. Można się rozeprzeć na fotelu i z jego wyżyn śledzić sytuację na drodze. Będąc osobą wysoką lub odpowiednio ustawiając fotel, można widzieć zza kierownicy krawędzie przednich błotników.

Fot. Michał Kij

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości