Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Egzamin na prawo jazdy. Obalamy mity

Data publikacji: Autor: (mm) TVN Turbo/x-news

Fot. Archiwum Formuła egzaminu na prawo jazdy nie należy do idealnych. Przeżycie to samo w sobie jest stresujące, a w uspokojeniu nerwów nie pomagają towarzyszące mu mity i absurdy. Czy rzeczywiście można oblać egzamin za brak umiejętności otwarcia maski lub nie przypomnienie egzaminatorowi o zapięciu pasów?

Fot. Archiwum Egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii B składa się z dwóch części: zadań realizowanych na placu manewrowym oraz jazdy po mieście. Warunkiem przystąpienia do egzaminu praktycznego jest uzyskanie pozytywnego wyniku z egzaminu teoretycznego.

Redakcja poleca:

- Fiat Tipo. Test włoskiej nowości
- Czy funkcjonalność sedanów jest ograniczona?
- Przyjazny kierowcy system multimedialny. Czy to możliwe?

- Po wejściu do auta przed jego uruchomieniem powinniśmy ustawić fotel, lusterka i pasy - przypomina Marcin Mielczarek, „Auto Moto Szkoła TM” - Anin. A czy egzaminator może przerwać egzamin po tym jak nie przypomnimy mu, aby zapiął pasy? - Instruktor podczas prowadzenia szkolenia, jak i egzaminator podczas egzaminu jest zwolniony z obowiązku zapinania pasów - odpowiada Marcin Mielczarek.

Podkreśla, że nie ma takich sytuacji, że egzaminator każe skręcić w prawo, gdy był zakaz skrętu w prawo. - Egzaminator nie może wydać zdającemu polecenia niezgodnego z przepisami ruchu drogowego - wyjaśnia.

Warto zaznaczyć, że programu egzaminacyjnego na kierowców może zniknąć jazda do przodu i tyłu po łuku. Tego zadania na placu manewrowym nie zalicza do 40% kursantów. Należy ją wykonać używając lusterek oraz szyby tylnej. A co jeśli zdający nie potrafi np. otworzyć maski? - Bardziej pewnie wywoła to uśmiech na twarzy egzaminatora, ale za nieznajomość czynności kontrolno-obsługowych można egzaminu nie zdać - tłumaczy Marcin Mielczarek.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Aktor or instruktor. (gość)

    Maski to chyba w teatrze, w pojeździe jest pokrywa komory silnika.

  • siekieradek (gość)

    Doświadczony kierowca jak przesiądzie się do innego samochodu to musi go "wyczuć" a tu kandydat musi się czuć pewnie i prowadzić jakieś czynności obsługowe. Co to jest XIX wiek. Odpalam kontrolki gasną to wszystko jest ok. A nie jakieś markowanie ruchów sprawdzanie oleju na ledwo zgaszonym silniku czy nawet jak widzę dobrze w lusterkach to muszę je poregulować bo mnie obleje

  • joo (gość)

    Dawno juz powinni zmienic tryb egzaminowania egzamin powinien odbywac sie tylko w ruchu miejski a nie na placach.......i tak naprawde to 30 godz.nauki nie wystarczy tu jest problem i sami egzaminatorzy powinni spuscic troche powietrza z siebie bo cos mi sie wydaje ze sa za bardzo zakochani w tym co robia a sami nie potrafia jezdzic !!!!!!!

  • Instruktor Slupsk (gość)

    ciekawe na filmie instruktor autko prowadzi jedna raczka, pasy ma pokrecone??????? paranoja i smie wypowiadac sie na temat prawidlowosci ..............................:(

  • kierowca (gość)

    Jak patrzę na pana instruktora, to nie dziwi mnie, że tylu oblewa. Dobry przykład czego nie należy robić za kierownicą. A pas skręcony...

  • Ewcia (gość)

    Ja miałam naprawdę solidnego instruktora. Dużo jeździłam po mieście o różnych porach dnia. W Krakowie zdałam za pierwszym razem. dzięki Panowie z OES:)

  • Szanowny Panie z mikrofonem (gość)

    Jest Pań kolejnym budowniczym mitów. 1:03 minuta filmu. Chyba się Pan rozpędził z ubarwianiem. Ludzie to będą powtarzać, jako fakt.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości