Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Egzamin na prawo jazdy. To absolutny rekord. Mężczyzna próbował zdać egzamin na prawo jazdy blisko 200 razy

Data publikacji: Autor: Aleksandra Tyczyńska / Dziennik Łódzki

Fot. Archiwum PPG 192 podejścia przez 17 lat i około sześć tysięcy złotych wydanych na kolejne próby zdania egzaminu teoretycznego na prawo jazdy ma na koncie blisko 50-letni mężczyzna, rekordzista piotrkowskiego WORD.

Rekordzista WORD w Piotrkowie nie zdał już 192 razy egzaminu na prawo jazdy

Rekordzista piotrkowskiego WORD, prawo jazdy kiedyś miał – stracił je mając ok. 30 lat, ale dyrekcja ośrodka nigdy nie podała, z jakiego powodu. Bez wątpienia, prawo jazdy, które stracił „robił” w zupełnie innych warunkach i na innych zasadach, niż te które obowiązują już od wielu lat.

Egzamin teoretyczny przeprowadzany jest na komputerach, a poprawność odpowiedzi ocenia system. Na udzielenie odpowiedzi na każde z pytań adept nauki jazdy ma 25 sekund. Niektóre z pytań są podchwytliwe i wymagają nie tylko znajomości znaków czy zasad ruchu drogowego ależ też szybkiej, logicznej analizy. Zdobyć można 74 punkty, by zdać trzeba mieć minimum 68 punktów.

Redakcja poleca: Kodeks drogowy. Pierwszeństwo przy zmianie pasa ruchu

Mężczyzna od 17 lat nieugięcie i systematycznie przystępuje do kolejnych egzaminów teoretycznych na prawo jazdy kat. B. Z prostego rachunku wynika, że przez ten czas, na 192 kolejne próby wydał już około sześć tysięcy złotych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przed końcem marca ponownie przystąpi do egzaminu.

- Zwyczajnie, po ludzku, współczuję temu człowiekowi. Otrzymywał propozycje pomocy od pracowników oddziału WORD w Piotrkowie, ale nie chciał z nich skorzystać – mówi Piotr Romek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.

Zdawalność teorii w piotrkowskim WORD jest na poziomie prawie 70 proc., a praktyki – prawie 30 proc. Zdaniem Stanisława Kobusiewicza, właściciela jednej z piotrkowskich szkół nauki jazdy, instruktora z ponad 40-letnim doświadczeniem, nie każdy musi być kierowcą, a niektórzy może nawet nie powinni nimi być.

- Można zrozumieć niedouczenie, stres, że komuś powinie się noga nawet 5 czy 8 razy na egzaminie teoretycznym, ale prawie 200 razy?! To już powinno być rozwiązane systemowo, powinny być jakieś przepisy nakazujące po 20. czy 50 nieudanej próbie wykonanie specjalistycznych badań psychologicznych predyspozycji do bycia kierowcą – mówi Stanisław Kobusiewicz i dodaje: - Temu panu może w końcu się uda i zda, ale ja nie wpuścił bym go za kierownicę, bo uważam, ze będzie stanowił zagrożenie.

Źródło: Dziennik Łódzki

Zobacz także: Nissan Qashqai w nowej odsłonie

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Gula (gość)

    Pytania egzaminacyjne wymyśla Idiota. Spacjalnie go wybrali aby jak najwięcej kursantów oblewało.

  • Polska specjalność (gość)

    W Polsce sposób egzaminowania prowadzi do ciągłych poprawek i dzięki temu WORDy mogą zarabiać. Efekt - coraz więcej przypadków prowadzenia pojazdu bez uprawnień. W krajach sąsiednich egzaminy są prostsze, a liczba wypadków na jezdni mniejsza... Ciekawe co za geniusz odpowiada za wymyślanie niejasnych i często po prostu głupawych pytań w testach

  • Kilian (gość)

    Zakazać udziału w egzaminach dla tego pana. Pomylić się kilka razy można, ale nie prawie 200 razy.

  • Dorota (gość)

    A ja życzę Panu powodzenia i zdania egzaminu. Skupić się na czytaniu, logicznie pomyśleć i będzie ok. Trzymam kciuki

  • Max (gość)

    Zdałem w 2020 prawo jazdy kat. A w wieku 45 lat, z wynikiem 74/74 i praktyczny bezbłędnie. Ale stres miałem taki sam, jak 25 lat wcześniej. Powodzenia

  • Pani (gość)

    Rekordzista. Ja mam prawko ale teraz jak bym straciła tak jak ten Pan bym musiała się też duzo nauczyć. Wiele się pozmieniało. Tyle razy podchodzić,i nie zdać to jest gruba przesada

  • Cinmar (gość)

    Teoria to teoria, ale praktyka to praktyka ... Jeżeli wyjechałem x razy już placu na miasto czemu muszę być traktowany jak ten co nie może wyjechać? Ps. Czyli poziom jakiś jest między tym a tamtym

  • Tom (gość)

    Polski egzamin na prawko jest pełen pytań z pułapkami językowymi. Np. tylko, zawsze, kilka razy nie itp. Ponadto zawiera pytania o długości elementów wyposażenia, np. długość drążka zmiany biegów. Po co to ma wiedzieć kierowca. Tak naprawdę wystarczyłoby 100 pytań dotyczących zasad ruchu i zachowania w różnych sytuacjach. Teraz testy elektroniczne - na kilka chwil pojawia się widok z przedniej szyby, znowu oczywiście jakaś pułapka językowa w pytaniu i natychmiast trzeba odpowiadać. Przecież jadąc samochodem widzisz skrzyżowanie znacznie wcześniej, widać jak odbywa się ruch i nikt nie podejmuje decyzji w ostatniej chwili. No i w końcu jazda po łuku. Jeżdżę już jakiś czas, dosyć sporo po Warszawie i nie wykonywałem jady tyłem po łuku. Cały ten system jest nastawiony na nabijanie kasy, a nie ma szkolenie kierowców.

  • Magda (gość)

    W 2019 zdawałam egzamin na Kat.C i zdałam za pierwszym razem teorię i jazdy wystarczy się dobrze nauczyć pytania są bardzo proste.

  • Jedi (gość)

    Tom, zgadzam się że wszystkim ale jedna kwestia: ani razu nie parkowałeś tyłem?

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości